Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Rachel 15 gru 2007, 16:54
Dzisiaj jak na razie wszystko w porządku poza tym, że w autobusie tak zaczęłam się trząść a szczególnie ręce że miałam trudności z trafieniem biletem do kasownika. Ale musiało to komicznie wyglądać dla innych.
"Nie musimy bać się innych. To tacy sami ludzie jak my."
"Każdy ma swój własny, niepowtarzalny styl popełniania głupstw."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
04 lis 2007, 13:25
Lokalizacja
czy to ważne?

Avatar użytkownika
przez luthien 15 gru 2007, 17:38
Lubię takie dni jak dzisiejszy. Długi 2 godzinny spacer z aparatem fotograficznym w ręce :D :D :D

Co do studiów to się przydają, ale system trzeba by było na prawdę zmienić. Po co np. tyle wykładów. Wykładowca klepie bez sensu, a ja i tak o 17 nie jestem już w stanie go ze zmęczenia słuchać. Dla mnie nonsensem jest 30 godzin wykładów i 8 ćwiczeń :? Mogłoby być chociaż po połowie.

Rachel, pewnie nikt nawet nie zauważył. Mnie też czasem się wydaje, że wszyscy w koło widzieli i się śmieją, ale to nasza psychika tak działa :? niestety.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez smutna48 15 gru 2007, 19:45
eghhh ale ona mi kazała skonsultowac się z psychiatrą ze względu na moje dolegliwości fizyczne ktore samoistnie sie pojawiają tzn bez brania lekow. A ja nie chce psychotropów :cry: :cry: :cry: ogolnie jest mi źle bo jestem samotna i to jest przyczyna mojego przygnębienia :( jest mi z tym źle :( i powiem więcej niezaslużyłam sobie na taki los to nie ja powinnam byc sama :cry: cięzko mi jest zyć w takiej świadomosci :cry:

a ja się dzisiaj tak obijam to spacer z roksaną to gotowanie wreszcie po raz pierwszy od 2 tyg mialam na czym (mięso) ugotowac zupe :roll: normalnie cod ... nad wisła... choinkę ubrałam pare dni temu mam taką malutką u siebie w pokoju cala zlota złote bombki złote girlandy i złote małe światełka troche monotonna bo wole kolorowe swiatełka ale złośliwie w sklepie ni ebyło juz wyboru a mi sie popsuly wszystkie chyba przeprowadzka im sie nie przysłużyła :roll:
Ostatnio edytowano 15 gru 2007, 19:51 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 gru 2007, 19:48
Chyba mam jakąs nadsenność, wstałam o 13 a i tak chce mi się spać.

to jest raczej kryzys godziny 13 :P a spróbuj wcześnie się położyć spać i wstać o 9... góra 10. O wiele lepiej będziesz się czuć. Nie tylko ma znaczenie ile godzin śpisz ale i w jakich godzinach śpisz.
Polina napisał(a):Już nie wiem co robić

a to są jakieś nagminne bóle głowy?
Rachel napisał(a):Ale musiało to komicznie wyglądać dla innych.

wątpię... raczej zastanawiali się co ci się dzieje albo co się stało że jesteś taka roztrzęsiona. Na pewno nie ma w tym nic komicznego. A może i nawet nie zwrócili uwagi.
Lubię takie dni jak dzisiejszy. Długi 2 godzinny spacer z aparatem fotograficznym w ręce

u mnie długi 5-godzinny spacer na zakupy zaopatrzeniowo-przedświąteczne. Ale zadowolony jestem ;) tylko w drodze powrotnej wsiadłem nie w ten autobus co trzeba (chociaż pisało na nim że jedzie tam gdzie chciałem). Trochę pozwiedzałem Wrocław :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Wielbark 15 gru 2007, 23:32
Polina napisał(a):
IceMan napisał(a):a to są jakieś nagminne bóle głowy?

Można tak powiedzieć


dżejem napisał(a):pierwszy siwy włos

No to wyrywaj, wyrywaj chwasta

Miałam koszmarną noc i kiepy dzień spędzony w łóżku. Te bóle głowy dosłownie ścięły mnie z nóg. Cała gama doznań-zaburzenia widzenia, szumy w uszach, nudności, nadwrażliwosć na światło i dżwięki. Syn cały dzień przeskikał na palcach.
Teraz nareszcie ciemno, cicho, naszprycowałam się proszkami, to trochę lepiej. Niech kto mądry mi powie, co mam robić? Jak pójdę na pogotowie bez ubezpieczenia to mnie w ogóle przyjmą? Gdzie isć? Do jakiego lekarza? Jak prywatnie to do neurologa? Do ogólnego?


Witaj na pokładzie
Wychodzę z 3 godzinnego ataku potwornego lęku, który ścisnął mi żołądek i wszystko w węzeł. Dlaczego przyszedł - nie wiem. Jestem wypluty i szczęśliwe kompletnie obojętny.
Dom mi się rozwala - żona za moment przestanie to znosić. Jezu.......
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Zorki 15 gru 2007, 23:55
dżejem napisał(a):I wszystko było by pięknie, gdyby nie fakt, że przed 20 minutami zauważyłam na głowie... pierwszy siwy włos!

Babciu, nie przejmuj się. Teraz są bardzo dobre farby do włosów. Poza tym pomyśl, że mogło być gorzej i mogłaś zacząć łysieć.

IceMan napisał(a):http://members.lycos.co.uk/hails/uploads/ftp/o.jpg

Wiesz, jak obserwuję inżynierów w pracy, to oni pokończyli polibudy zdając takie coś, a nie potrafią zaprogramować maszyny wg instrukcji, albo wymienić czujnika przy taśmie. Ucz się lepiej czegoś przydatnego ;)


Jestem zmęczony. Głównie psychicznie. Potrzebuję urlopu, a że to dopiero za tydzień to dziś wziąłem zadatek w postaci wagarów ze szkoły.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 gru 2007, 23:59
dzień do dupy dostałam ataku :cry: :cry:
refleksja: każdy atak zbliża mnie coraz bardziej do śmierci, która tak na prawdę jest dla mnie wybawieniem a potem urodzę się jeszcze raz i będę pięknie żyła, będę szczęśliwa, będę ZDROWA!!!
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 gru 2007, 00:11
Zorki napisał(a):Wiesz, jak obserwuję inżynierów w pracy, to oni pokończyli polibudy zdając takie coś, a nie potrafią zaprogramować maszyny wg instrukcji, albo wymienić czujnika przy taśmie. Ucz się lepiej czegoś przydatnego

No niestety to taki mus. Jak tego nie odbębnię to inżynierem nie zostanę :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Zorki 16 gru 2007, 03:24
IceMan napisał(a):No niestety to taki mus. Jak tego nie odbębnię to inżynierem nie zostanę :P

Rozumiem to. Ja muszę zaliczyć historię sztuki, żeby koniec końców pracować w drukarni.

dżejem napisał(a):Babcia, babcia. Jak ta "babcia" pojedzie i znajdzie Zorkiego, to zobaczysz, że "ostatni bardzo szybko się podda". :twisted:

Teraz nie wiem, czy potraktować to jako wyzwanie, czy litościwie ustąpić pola zważywszy na siwą głowę adwersarza :]


Kurcze, znowu mam rytm dobowy dostosowany do czasu lokalnego gdzieś na Hawajach. Dobrze, że od poniedziałku czekają mnie zdrowe i pogodnie nastrajające pobudki o 4 rano.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez smutna48 16 gru 2007, 13:27
dżejem
nie przejmuj się :-) napewno pierwszy i ostatni :-) wlasnie ciut za młoda na babcie jesteś hehehe :mrgreen: Mi za to przy myciu głowy wylazą włosy boje sie ze niedługo łysa zostane :shock: :? ;) ;) ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 gru 2007, 14:58
Zorki napisał(a):Rozumiem to. Ja muszę zaliczyć historię sztuki, żeby koniec końców pracować w drukarni.

Tu jeszcze można na siłę znaleźć jakieś powiązanie między jednym a drugim. A co ty na to: kuzyn i kumpel studiują matematykę na polibudzie - jeden ma wśród przedmiotów historię architektury starożytnej a drugi filozofię. Co ciekawsze mnie też takie "smaczki" czekają na informatyce :lol:

dżejem, Zorki - potrzebujecie sekundanta? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Marcel79 16 gru 2007, 15:14
smutna48 napisał(a):eghhh ale ona mi kazała skonsultowac się z psychiatrą ze względu na moje dolegliwości fizyczne ktore samoistnie sie pojawiają tzn bez brania lekow. A ja nie chce psychotropów


Spokojnie,nikt Ci nie każe jeść psychotropów,jeśli sama nie zdecydujesz się na ten krok. Skierowanie przez psychologa do psychiatry to normalna procedura,też przez to przechodziłem. Będzie dobrze,po prostu zaufaj terapeutce,daj jej minimum pół roku,rób co Ci każe,a dopiero po tym okresie ewentualnie przerwij terapię i skrytykuj kobietę.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

Avatar użytkownika
przez Zorki 16 gru 2007, 16:55
dżejem napisał(a):To ja okażę się łaskawa- w końcu mam jeszcze włosy na głowie. A adwersarz też ma? ;)


(maca się po głowie) Cośtam ma, futro zimowe zapuścił.

Cieszę się, że odpuściłaś. Nie ma się o co kłócić, a w sędziwym wieku nie wolno już się denerwować.

IceMan napisał(a):
Zorki napisał(a):Rozumiem to. Ja muszę zaliczyć historię sztuki, żeby koniec końców pracować w drukarni.

Tu jeszcze można na siłę znaleźć jakieś powiązanie między jednym a drugim. A co ty na to: kuzyn i kumpel studiują matematykę na polibudzie - jeden ma wśród przedmiotów historię architektury starożytnej a drugi filozofię. Co ciekawsze mnie też takie "smaczki" czekają na informatyce :lol:

No i bardzo dobrze, że macie blok humanistyczny. To po to, żeby inżyniery coś wiedziały o świecie poza liczeniem macierzy endomorficznych i drogą do delikatesów.


Byłem w szkole, co mnie bardzo dobrze nastraja, bo pozwala zagospodarować czas i w dobrym towarzyswie robić to, co lubię, a co w perspektywie ułatwi rozwój zawodowy.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez anonim 16 gru 2007, 17:39
Ja dziś siedzę nad logarytmami i nie mogę ich za cholere zczaić, a żeby zdać na 2 z matmy to muszę zaliczyć ten spr :/ jak będe miał pecha to dostane jeszcze 1 na semestr z pp,histy,wosu...w klasie maturalnej, jeśli tak to całkowicie się załamię, bo nie mam pojęcia jak to potem zaliczę, a do matury też trzeba się jakoś przygotować :/
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 7 gości

Przeskocz do