Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Wielbark 12 gru 2007, 12:40
Jaśkowa napisał(a):anonim <tule> z całych sił

ja miałam fatalny dzień spałam na stojąco a teraz spać mi się nie chce porażka jakaś :roll:


W pracy jakoś się trzymam; poczucie, że MUSZĘ jest dla mnie po prostu nie do przejścia i - na szczęście - przez to jeszcze nie pękam.
W domu za to BARDZO źle...najgorsze są wieczory, kiedy obsiadają mnie różne lęki, co jednak zrozumienia nie znajduje...a moze się żonie nie powinienem dziwić?
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez pyzia1 12 gru 2007, 13:12
Wielbark napisał(a):...najgorsze są wieczory, kiedy obsiadają mnie różne lęki, co jednak zrozumienia nie znajduje...a moze się żonie nie powinienem dziwić?


Sama nie wiem, czy nie powinieneś się dziwić. Jeśli się kochacie to może powinienieś. Zależy też czy ona to olewa czy pro prostu nie potrafi zrozumieć albo może sama ze sobą ma problemy. Ciągłe wspieranie osoby z nerwicą jest wielkim poświęceniem, nie każdy potrafi temu sprostać, myślę że trzeba byc wyjątkowo silnym by to robić.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez Wielbark 12 gru 2007, 13:47
pyzia1 napisał(a):
Wielbark napisał(a):...najgorsze są wieczory, kiedy obsiadają mnie różne lęki, co jednak zrozumienia nie znajduje...a moze się żonie nie powinienem dziwić?


Sama nie wiem, czy nie powinieneś się dziwić. Jeśli się kochacie to może powinienieś. Zależy też czy ona to olewa czy pro prostu nie potrafi zrozumieć albo może sama ze sobą ma problemy. Ciągłe wspieranie osoby z nerwicą jest wielkim poświęceniem, nie każdy potrafi temu sprostać, myślę że trzeba byc wyjątkowo silnym by to robić.


Co do tego ostatniego to na pewno masz rację...wspieranie osoby z nerwicą jest zapewne zadaniem bardzo ciężkim... w momencie ataku ten człowiek nie jest bowiem sobą i trudno tego zwykłego "normalnego" w nim odnaleźć... a sam nie wiem dlaczego jest jak jest...prawda że nie układało się nam ostatnio po różach (m.in. ja mam pracę, Moja Pani - nie) i to może być jedną z przyczyn...wprost mi powiedziała, że martwi się co z nami będzie jeśli "do reszty zeświruję" i - jej zdaniem - wyrzucą mnie z roboty...
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 gru 2007, 14:08
w nocy nie spalalm ,mialam mysli natretn e ateraz czuje sie jak kupa g... ale to nie pzez zarawana noc ,tylko ze nie poznaje siebie ,nie mam ochoty i sily walczyc ,moze dlatego ze nie widze sensu i czuje jakby nie bylo wyjscia dla mnie, czuje niepokoj jakas,pustke i nicniechcenie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez smutna48 12 gru 2007, 14:46
a ja byłam weszcie sie zarejestrowac ost dzwonek miałam przed jutrzejszą wizytą u lekarza :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Mooni 12 gru 2007, 15:02
Wielbark napisał(a):martwi się co z nami będzie jeśli "do reszty zeświruję"


to powinieneś jej dokładnie wytłumaczyć, na czym polega nerwica i podkreslić, że nie ma to nic wspólnego z "ześwirowaniem" - tym bardziej w potocznym słowa tego znaczeniu. Tylko musze cię ostrzec, że mój małżon nie rozumie nic do dziś dnia, co nie wpływa dobrze na nasze życie, delikatnie rzecz ujmując :evil:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Wielbark 12 gru 2007, 15:57
Mooni napisał(a):
Wielbark napisał(a):martwi się co z nami będzie jeśli "do reszty zeświruję"


to powinieneś jej dokładnie wytłumaczyć, na czym polega nerwica i podkreslić, że nie ma to nic wspólnego z "ześwirowaniem" - tym bardziej w potocznym słowa tego znaczeniu. Tylko musze cię ostrzec, że mój małżon nie rozumie nic do dziś dnia, co nie wpływa dobrze na nasze życie, delikatnie rzecz ujmując :evil:

Ależ ja tłumaczę... :oops: Tylko efekt jest taki sam jak u Ciebie...Mam wrazenie, że Ona boi się tego "drugiego mnie" w trakcie ataków i traktuje jak osobę obcą...a poza tym do tej pory to ja dawałem jej wsparcie, jeśli miała problemy...nagle wszystko się przewróciło... w ciągu niecałych dwóch miesięcy. A akurat jest tak, że najlepiej trzymam się do wieczora. Im dalej w noc, tym jest gorzej....czyli niestety często widuje mnie nakręconego...
W dodatku sytuacja jest patowa. Biorę tylko Lerivon i to 1/2 dawki 10 mg na noc. Ostro reaguję na leki i już ta dawka mnie szybko usypia;z wieksza pewnie miałbym trudności ze wstaniem w ogóle! A tu wstawać trzeba, bo przecież bezpieczenstwo finansowe rodziny jest teraz głównie na mnie oparte...W pracy walczę, zeby nikt niczego nie zauważył, tak że leki mogę tylko brać, jeśli WIDOCZNE objawy sygnalizują atak. No i może to być raczej tylko Hydroxyzyna - na "dobroczynne otępienie", jakie w tej sytuacji daje np. Xanax czy Lorafen pozwolić sobie nie mogę... :(
Stanę na chwilę
wtulony za wodospadem
Początek lata
(Matsuo Basho)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 gru 2007, 17:22
Ku*wa :evil: Poszedłem dzisiaj z myślą że jestem nauczony na kartkówkę z algebry i mam gotowe zadania na programowanie. Na algebrze już się dowiedziałem że (jak 90% grupy) kartkówkę zawaliłem (na szczęście jest tylko na dodatkowe punkty więc szkody za wielkiej nie ma tylko żal że tyle nauki poszło w las), a na programowaniu na samym początku koleś wbił mi takie dane do programu że program się wysypał... nie pozbierałem niestety go do końca zajęć i czeka mnie wizyta na konsultacjach :evil:
dżejem napisał(a):Na pierwszym wykładzie ziewałam.
Na drugim wykładzie walczyłam, by utrzymać głowę w pionie. Niestety, sen mnie powalił.
Z trzeciego wykładu wyemigrowałam, bo nie interesowała mnie kolejna półtoragodzinna drzemka.

Aż za dobrze Cię rozumiem :P czasem lepiej pójść do domu się wyspać a potem coś konstruktywnego zrobić zamiast kiwać się przez półtora godziny bez żadnego efektu :P
snaefridur napisał(a):Ostatnio na prawie finansowym bardzo widowiskowo wyrżnęłam czołem w blat Confused .Raaaany.

Ehhh... poduszki powietrzne w uczelnianych stolikach to by był całkiem niegłupi pomysł, co :?:
anonim napisał(a):A ja oblałem próbną mature z bioli, z angola pewnie też obleje :/ a myślałem że sobie radze... no ale czego się więcej spodziewać, skoro przez 3 dni nie zmrużyłem oka, a przed samą maturą dowiedziałem się że dziewczyna która z którą miałem iśc na stódniówkę ma chłopaka, a ja liczyłem, że będzie z tego coś więcej...W sumie j*bać tą próbną maturę...

Próbną nie tyle można a należy olać. Bo inaczej ci którzy obleją będą się niepotrzebnie denerwować a ci którzy zaliczą siądą na laurach i obleją główną.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutna48 12 gru 2007, 18:02
o jejka dopiero usiadłam na 4 literach od rana coś załątwiam a jutro rano brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr lekarz brrrrrrrrrrrrrrr <boisie> ale jak mowią raz kozie śmierć :? :? :? :? :? zdązyłam się p-rzynajmniej juz najeść moich domowych twisterków mniam ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez fiufiu 12 gru 2007, 18:11
A ja jestem masakrycznie zmeczony po pracy :( A jutro kolejny ciezki dzien. No i oczywiscie me serce wciaz cierpi i nie chce zapomniec....a najgorsze jest to ze ono robi sobie jeszcze jakas nadzieje :(
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez luthien 12 gru 2007, 18:44
IceMan napisał(a): a na programowaniu na samym początku koleś wbił mi takie dane do programu że program się wysypał... nie pozbierałem niestety go do końca zajęć i czeka mnie wizyta na konsultacjach :evil:


Nie zabezpieczyłeś go przed wpisywaniem nieprawidłowych danych? Ja robiłam kiedyś programik "Pomocnik matematyka", miał możliwość robienia dość dużo obliczeń, ale co ja się namęczyłam, żeby go zabezpieczyć przed błędami :? żeby się nie sypnął. Bo miałam takiego kolesia od obiektowego, co był nieźle rąbnięty, dał nam nieźle w kość.

IceMan napisał(a):Ehhh... poduszki powietrzne w uczelnianych stolikach to by był całkiem niegłupi pomysł, co :?:


Oj tak, jestem za :D Czasem jakiś jasiek by się przydał, a zwłaszcza tak około 17-18, jak oczy mi się same zamykają 8) z z z Z Z Z

A dzisiaj totalna nuda, nic się kurde nie dzieje, czas chyba stanął w miejscu. AAAaaa zatakowała mnie nuda. Ratuuuunku!!! :mrgreen:
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

przez smutna48 12 gru 2007, 20:04
fiufiu napisał(a):No i oczywiscie me serce wciaz cierpi i nie chce zapomniec....a najgorsze jest to ze ono robi sobie jeszcze jakas nadzieje

Tak szybko nie zapomnisz :cry: serce może jeszcze bolec jakiś czas niestety... ważne jest chyba żeby nie byc samemu :? zeby rozmawiac wypełniac sobie czas choć wiem i rozumiem że nie ma sie ochoty ... to jak głod nie wiem jak co ale mocno daje po d ... moge obiecać ze będzie dobrze jedynie to mogę Ci obiecać juz było źle teraz będzie dobrze i tylko dobrze....
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 12 gru 2007, 20:13
Coś się mi życie sypie :?
Pstryk
Offline

przez smutna48 12 gru 2007, 20:15
a ja się boje że się jutro rozsypie... bo mowienie o tym wszystkim co mi jest i dlaczego boli mnie bardzo eghhhhhhhhh
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do