Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez anonim 17 lis 2007, 01:34
Witajcie po długiej przerwie!
Pewnie wielu użytkowników mnie nie zna lub nie pamięta, ale mam nadzieje, że starsi użytkownicy tego forum przypomną sobie moje lamenty :)
Postanowiłem nie zaglądać na to forum, jednak dzis stwierdziłem, że powinienem dać jakieś oznaki życia.. Otóż trochę się zmieniło w moim życiu. Wciąż trenuje karate(jak wcześniej) ale postanowiłem zrobić krok na przód, pojechać na dwudniowe seminarium gdzie treningi będą pewnie ciężkie, ale i wiele się nauczę wśród bardziej doświadczonych karateków. Zamierzam też przystąpić do egzaminu na wyższy stopień i mam nadzieje, że go zdam.

Niedługo czas studniówek...A więc postanowiłem zaprosić dziewczynę, o której już kiedyś pisałem w swoich postach. Gdy ją tylko spotkam w autobusie czy na mieście spytam, bo przez telefon czy gg nie wypada(?).Koniec z milczeniem doszedłem do wniosku, że już dość czasu straciłem czekając na nie wiadomo co. Zmieniłem kompletnie styl ubierania się i fryzurę. A dziś byłem nawet w pubie(!!! pierwszy raz w życiu :oops: )i wypiłem dwa piwka z kumplem, otrzymałem zaproszenie od drugiego kumpla do jego chaty bo miało coś się dziać(jakieś pićku), jednak musiałem odmówić, bo nie miałem jak tam dojechać, a szkoda, następnym razem postaram się pójść. Cóż w szkole w klasie jestem nawet lubiany przez innych i wiem, że mam solidne poparcie niektórych osób, zresztą moja klasa bardzo się uspokoiła w ostatnim czasie i do szkoły chodzę na prawdę bez problemów(no chyba że jakiś porypany dzień jest z lekcjami^^).
Bywało ciężko, krótko po opuszczeniu tego forum miałem takie jazdy że siedziałem z nożem w ręce i chciałem sobie żyły popodcinać, ale jakoś przetrwałem i jestem nawet z siebie dumny, że się nie poddałem.

Co tu jeszcze pisać, w tym roku matura, zdecydowałem się na biologię- poziom podstawowy i mam nadzieje, że jakoś ją zdam,(Tak naprawdę najbardziej boje sie ustnego z polaka...).
Pozdro dla wszystkich i walczcie jeśli możecie, ja się nie poddałem i dziś tego nie żałuję.

Anonim
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 lis 2007, 02:29
Anonim-świetnie,że sobie radzisz,trzymaj tak dalej!!!!!!!

1. To co napisałeś może być w pewnym stopniu wyłącznie wmówione przez Ciebie samego.
2. Twoją pomysłowość i twórczość zabijasz myśleniem "nie odzywam się", "jestem do kitu" i na takich myślach się wyłącznie skupiasz nie zastanawiajac się nad tym co trzeba.
3. Inni wcale nie muszą być lepsi od Ciebie. To w dużej mierze pozoranci którzy dużo gadają (często głupot) i czasem nawet uda im się na coś mądrego wpaść. A faktycznie starają się zwrócić na siebie uwagę i ujrzeć poważanie i akceptację w oczach innych. Wcale tacy mocni nie są na jakich wyglądają.

1.Ludzie są naprawde inni<w domysłe całkiem caaałkiem inni i niestety to przerażająca prawda> ode mnie....widze to wszędzie widze jak oni rozmawiają,śmieją się i są na luzie,łatwo im przychodzą pomysły a ja zupełnie na odwrót choć bym starał sie na maxa uspokoić to i tak nie potrafie się odezwac,a poza tym jak już coś powiem to moje zdanie na przykład w kontekscie tych zajęć w zespołach jest w ogóle nie brane pod uwage
Chciałbym normalnie funkcjonować wśród ludzi....jak tego nie naucze się...to marzenia o pracy w charakterze pracownika socjalnego pójdą w cholere :cry:
2.No z tym punktem się zgadzam....dodałbym jeszcze że"Moje zdanie napewno będzie nie ważne"<zresztą ja w ogóle nigdy nie bylem dobry jeżeli chodziło o takie zajęcia w zespołach cztero,pięcioosobowych itd.>
3.No tak może są pozorantami ale przynajmniej coś mówią :cry:

No bo co się stanie jeśli sie odezwiesz...Mi nic sie nie stało...A Ty? Spróbujesz?

No spróbuje<na serio spróbuje> zresztą ja codziennie próbuje się przełamać.Kurcze najgorsze jest to,że moge np przełamać się w stosunku do jednej osoby kiedy z nią gadam raz,a potem następnego dnia znowu mam problemy z otwarciem się.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Zorki 17 lis 2007, 06:34
Prawda, Anonim, że jak się chcę to się da? :]

człowiek nerwica napisał(a):No spróbuje<na serio spróbuje> zresztą ja codziennie próbuje się przełamać.Kurcze najgorsze jest to,że moge np przełamać się w stosunku do jednej osoby kiedy z nią gadam raz,a potem następnego dnia znowu mam problemy z otwarciem się.

Darek, to spróbuj prostej metody. Zapamiętuj o czym z kimś rozmawiałeś, a następnym razem zadawaj pytania na ten temat. "I jak Twój chomik, o którym tydzień temu opowiadałaś?", "I co z tym telefonem, co Ci wczoraj wpadł do jogurtu?". Ludzie lubią, jak się nimi wykazuje zainteresowanie.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 17 lis 2007, 10:46
makanti oboje potrzebujecie trochę czasu. Myślę, że ona po prostu obawia się, że będziesz sobie robił nadal nadzieje a na pewno nie chce Cię więcej ranić.

człowiek nerwica, czasem przeraża mnie Twój samodestrukcyjny sposób myślenia. A co Ci szkodzi myśleć odwrotnie? Wierz mi Słońce, masz na to wpływ.
Pstryk
Offline

przez .Tomek 17 lis 2007, 13:06
anonim napisał(a):A dziś byłem nawet w pubie

AAAAA ku*wa nie mów nic o pubie!!! byłem wczoraj a teraz mam takiego kaca że bleee... [też pierwszy raz xD]

Btw. witam z powrotem, zastanawiałem się gdzie się podziewałeś xD
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 17 lis 2007, 13:26
:lol: .Tomek, bo to zależy od towarzystwa. Ja na przykład chlałam całą noc z przyjaciółką i czuję się wyśmienicie :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 17 lis 2007, 13:57
Darek myślę że rada Zorkiego jest bardzo dobra, z resztą taką samą dała mi terapeutka,to działa, rozmowa się toczy, dajesz sygnał że jesteś pozytywnie nastawiony do innych.
Co do pracy jako pracownik socjalny to ja bym ci polecała zgłoszenie się jako wolontariusz do OPS lub podobnej instytucji, oczywiście nie będziesz mógł robić dokładnie tego co pracownik socjalny ale zobaczysz z jakimi ludźmi będziesz miał w tej pracy do czynienia i z jakimi probelami. Po pierwsze przekonasz się czy to ci pasuje, po drugie może zobaczysz swoje problemy w innej perspektywie no i trochę będziesz musiał się przełamać ;) Polecam taka opcję bardzo, sama tak zrobiłam i bardzo się cieszę (popmimo iż dzięki temu stwierdziłam że praca socjalna to nie dla mnie ;) )

Anonim bardzo się cieszę :D Trzymam kciuki za egzamin z karate i maturę!

Obudziłam się w podłym nastroju. Znowu szczekościski, znowu samotny weekend :( Jakoś powoli humor mi się poprawia, ale genaralnie mam dość i perspektywa że na zmiany muszę jeszcze sporo poczekać mnie dobija :? Jak słyszę marudzenie bab z pracy które maja dużo lepszą sytuację to mi się chce wyć.To takie straszne że wynajmują mieszkanie od znajomych za symboliczną kwotę, że nie widziały się z facetem od całych trzech dni itd.Wiem że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, że kazdy ma prawo pojeczeć, że mogłabym mieć gorzej....ale jakoś to mi nie pomaga :evil: Dużo bym dała żeby mieć własny kąt, żeby widywać się z lubym cześciej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 lis 2007, 13:58
anonim gratuluję woli do walki, a jeśli chodzi o
anonim napisał(a):Tak naprawdę najbardziej boje sie ustnego z polaka

to nie ma czego się bać - egzaminatorzy to też ludzie i wiedzą że jesteśmy ludźmi i się stresujemy, ja na egzaminie byłem istnym okazem kłębka nerwów, powiedziałem może 1/3 tego co przygotowałem i dostałem 17/20. A na zaliczenie jest 6 punktów i w sumie tyle wystarczy bo ustny z polaka jest do niczego potrzebny.
człowiek nerwica napisał(a):ode mnie....widze to wszędzie widze jak oni rozmawiają,śmieją się i są na luzie,łatwo im przychodzą pomysły

wiesz czego Ci brakuje? pogrubię i podkreślę: są na luzie - ty też potrafisz
.Tomek napisał(a):AAAAA ku*wa nie mów nic o pubie!!! byłem wczoraj a teraz mam takiego kaca że bleee... [też pierwszy raz xD]

Było nie próbować opróżniać całego baru :P
bethi napisał(a):Ja na przykład chlałam całą noc z przyjaciółką i czuję się wyśmienicie

A ja nie chlałem tylko się wreszcie wyspałem i też czuję się wyśmienicie :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez .Tomek 17 lis 2007, 15:33
bethi napisał(a):.Tomek, bo to zależy od towarzystwa. Ja na przykład chlałam całą noc z przyjaciółką i czuję się wyśmienicie Laughing

Tyle, że ja wypiłem sporo, szybko i...na pusty żołądek xD
IceMan napisał(a):Było nie próbować opróżniać całego baru Razz

Cóż nie mogłem się powstrzymać.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez smutna48 17 lis 2007, 15:56
a ja się czuje do kitu wstałam o 8 wypiłam 2 kawy i poszłam spać boli mnie serce niedobrze mi i nie mam przyjaciołki z ktorą mogla bym iśc się uchlać a szkoda ani nikogo przy kim mogła bym się obudzić :cry: dalej to samo czy to się kiedyś skończy???? czy ja będę pierwsza????
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Felicity 17 lis 2007, 16:40
Zorki, dzięki :) Mam rodzinę, a leczę się od miesiąca. Na razie tylko leki.
MÓJ DZISIEJSZY CUDOWNY DZIEŃ:
Trwam w zawieszeniu, nie wiem co ze szkołą, nie wiem, co z leczeniem.
Prawdopodobnie z obu tych rzeczy nie będzie nic. Załamałam sie do reszty.
Leki nie działają chyba w ogóle. Psychoterapia? Czy państwowa ma jakikolwiek sens? Bo na prywatną pieniędzy nie ma. Albo praca i leczenie albo szkoła bez leczenia. Zresztą i tak pewnie ta szkole rzucę...Mogę liczyć tylko na siebie...czarna dziura. Czuję, że zostałam sama.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

przez smutna48 17 lis 2007, 19:45
Czasami tez tak mam dziś akurat źle ale to dziś moze jutro będę się czula tak jak Ty
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez pyzia1 17 lis 2007, 19:52
Podpinając się do wątku chlania z przyjaciółką, też to wczoraj uskuteczniłam :D szczerze mówiąc nie było zbyt fajnie, nie wiem co się dzieje, ale po tylu latach znajomości nagle przestałayśmy nadawać na tych samych falach :( Smutne to jak cholera, kiedys byłyśmy sobie bliskie, poza tym niewielu mam znajomych. Czyba staję sie aspołeczna. Lubię ludzi ale coraz częściej mam wrażenie, że nie ma po co się dla nich starać. Starzeję się.:?
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do