Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez sebcio 05 lis 2007, 17:08
A ja cierpie okrutnie, ktos ma w mojem sprawie podjac bardzo wazna decyzje, spalam sie z kazda minuta z kazda sekunda
sebcio
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 05 lis 2007, 17:10
Sorrow napisał(a):Podobno jak się tego nie robi po śmierci cierpi się nieskończony ból


:shock: ło matko! a jak się go czci? :mrgreen:
może by tak jakiś wirtualny ołtarzyk?
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 lis 2007, 17:32
Tam pisze, że trzeba składać ofiary i się samobiczować :P .

Przypuszczam, że śpiewanie "Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn!" też pomaga :D .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wajchowski 05 lis 2007, 19:11
Dupa. Kościół jest dla mnie przerażający. Po prostu nie potrafię być katolikiem, bo się nie da. I to ma być optymistyczne tak!? Dupa!
"tam produkuje się czarne anioły
jeden we fraku, a drugi goły
trzeci ponury, czwarty wesoły
piąty jak trumna, a szósty umarł"
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 lis 2007, 22:35
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 05 lis 2007, 20:16
Pusto. Niewiarygodnie pusto. Niby widzę innych ludzi, ale nie odczuwam ich obecności. Jakbym była w szklanej bańce. Nie dociera do mnie nic. Zresztą, nic nie mam do przekazania.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Tornado 05 lis 2007, 20:55
bethi napisał(a):Pusto. Niewiarygodnie pusto. Niby widzę innych ludzi, ale nie odczuwam ich obecności. Jakbym była w szklanej bańce. Nie dociera do mnie nic. Zresztą, nic nie mam do przekazania.

bethi - wiesz dobrze przecież, że to stan przejściowy - stan, który minie!
Tak jak mi dzisiaj minęła chęć wpadnięcia pod samochód czy tramwaj - a chęć była silna....
///Wiem, że by to mnie nie zabiło, ale wydażyłoby się coś dla mnie niecodziennego, co wyrwałoby mnie z nienawiści i strachu - ale chęć przeszła/// - przejdzie każdy stan - wymaga to tylko cierpliwości i pracy...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez pyzia1 05 lis 2007, 21:03
Rano:lęki, wieczorem:dół. Do dupy taki dzień.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez makanti 05 lis 2007, 21:22
A u mnie dziś było nawet całkiem nie źle :) rano standardowo praca, później Piwko i drineczek z dziewczyną :) I o dziwo pogadaliśmy trochę o różnorakich pierdołkach i przede wszystkim nie było żadnej kłótni i nieporozumień :mrgreen: No i bardzo szybko ten dzień mi umknął. Ale wszystko co dobre szybko się kończy :arrow:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez mia25 05 lis 2007, 21:35
a ja przeżywam koszmar.zaczełam juz powoli wychodzic na prostą juz dobrze sie czułam.aż tu nagle mój mąż postanowił mnie ostatecznie dobić.powiedział mi że nie wie czy chce ze mną jeszcze być czy to ma jeszcze jakiś sens.świat mi sie zawalił.cofnęłam sie do samego początku.nie mam już sił.modle sie o śmierć...
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez .Tomek 05 lis 2007, 21:56
A ja miałem nudny dzień, zwyczajną wizytę u psycho i nadal mam podejżenia, że jednak źle mnie zdiagnozowali :? Eeeeech :roll:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 05 lis 2007, 23:57
Mia kochana porozmawiajcie na spokojnie <tule>

a mnie dziś dopada bezsilność taka niemoc jakaś zepsuł mi się samochód i tak siedziałam w nim nie wysiadałam z pół godziny tylko siedziałam i patrzyłam przez szybę w dal..... normalnie to bym już qrwami sadziła a tym razem totalny marazm nicość.... chyba się kończę a może zdrowieje :roll: sama już nie wiem............
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lis 2007, 04:07
zdrowiejesz Jaśkowa...szczerze mówiąc na Twoim miejscu zrobił bym dokładnie to samo<siedział i patrzył przez szybę w dal>

Skaleczyłam sobie łapę, ale to był przypadek słowo

Wierzymy :smile:
Ja dzisiaj byłem u psychologa no i......fatalnie było....dlaczego nie moge być sobą??,dlaczego nie mogę być taki jak chce?....

Bethi-taki stan też mam bardzo często...ale to tylko tzw.stan przejsciowy,ten dziwny stan przejdzie.A z tym że niby nie masz nic do przekazania się nie zgodze.Jesteś naprawde wspaniałą,dobrą osobą i sama wiesz że nie jest tak że nie masz nic do przekazania innym ludziom.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Moniczka 06 lis 2007, 08:45
Wy tutaj o psycho, a ja znowu z glowa.Powiedzcie mi dlaczego, mimo dobrego snu i nie brania zadnych lekow glowa boli mnie juz od rana, jak tylko wstalam z lozka?Jestem przerazona,kolejny dzien zaczynam z dretwieniem,bolem skroni i za uchem,z tepym niepokojem o udar,wylew lub guza.Chcialam isc wczoaj na pogotowie,ale w domu mi mowia,ze zwariuje jak sie bede tak zachowywac.A ja sobie wmawiam zapalenie opon,tetnic,skroni,szukam objawow i wszystko pasuje.Czuje uderzenia w roznych czesciach glowy,wczoraj przewazala strona prawa rao,dretwiala mi twarz i jakby potylica.Jedyne co,to ze nie mam mdlosci ani wymiotow bo juz bym zwariowala.Wygladam jak upior,podkrazone oczy,strach,pewnosc ze mam wylew ktory postepuje i nawet przez prace brak mozliwosci udania sie od lekarza by sie uspokoic.Pomocy,bo umre... :cry:
Moniczka
Offline

przez sebcio 06 lis 2007, 08:53
Ja szaleje, ktos ma podjac bardzo wazna decyzje dotyczaca mnie, ja szaleje bo nie mam na to zadnego wplywu, boje sie ze od czyjegos widzimisie wszystko sie zmieni, nie moge juz spac po nocach
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista, tahela i 6 gości

Przeskocz do