Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez smutna48 30 paź 2007, 21:38
Chciała bym uciec z domu zniknać moze wreszcie by ktos zauwazył ze ze mną coś nie tak jest!!! moze kogos by to obeszło ze mnie nie ma moze ktoś by zauwazył bleeeeeeeeee nie nawidze jak ktos coś robi za mnie no nie nawidze tak praktyki tez tak miałam załatwiane i co nabawiłam się wtedy juz niezłej nerwicy :cry: :twisted: :evil: :evil:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 30 paź 2007, 21:52
mia25 zazdroszcze pozytywnego nastawienia :))) i garuluje!! u mnie też w sumie juz lepiej..ale czasem zaczynam myslec!! a jakie leki bierzesz???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez smutna48 30 paź 2007, 22:00
:cry: :cry: :cry: :cry: Polinka tule moze sie kiedyś spodkamy niekonieznie jak dwie biedne kobitki na centralnym bezdomne uciekinierki a tak na zywo pogadać ...
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 paź 2007, 22:01
smutna48, Polina nie wiem jak wam poradzić. Ogólnie na rodzinę pomaga lekki albo mniej lekki wstrząs. Z moimi rodzicami doszedłem do porozumienia dopiero po takim czymś. Musiał być kryzys, naprawdę głęboka rozmowa i teraz już jest lepiej. Bo w innym wypadku wszyscy skupiają się na codziennych bzdurach i zapominają o tym co najważniejsze - o bliskich. Nie, ucieczka to nie to. Chyba musicie znaleźć swój sposób, taki jaki będzie dla was indywidualnie odpowiedni
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutna48 30 paź 2007, 22:17
b bym chciała uciec ale na zawsze widywac ich od święta moze było by lepiej ale nie mam do kąd :cry:
Ostatnio edytowano 30 paź 2007, 23:35 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 paź 2007, 22:30
Ty uciekasz od problemów. Zadaj lękowi pytanie, co takiego chce dobrego wnieść w Twoje życie. Posłuchaj, co ma Ci do powiedzenia. Bo widzisz, lęk jest krzykiem naszego ciała, duszy jako jedność o uwagę.

Coś w tym jest :roll:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 30 paź 2007, 23:16
bethi masz rację stan mojej psychiki nie wiem wszystkiego z tej dziedziny strach jakiś lek nie moc zebrania się takie odkłądanie na potem bo dziś nie mam siły i czuje się śpiąca itp to wszystko mi nie daje normalnie zyć to mi stoi na przeszkodzie
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 paź 2007, 23:27
smutna48 napisał(a):b bym chciał uciec ale na zawsze wodywac ich od święta moze było by lepiej ale nie mam do kąd Crying or Very sad

Hmmm... mi się na studiach sytuacja poprawiła i pewnie odległość pomogła... Ale muszą być jakieś inne sposoby żeby temu zaradzić... tak bym chciał pomóc :(
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez smutna48 30 paź 2007, 23:37
dzieki ale nie da się ja juz czasami nie wiem co robić czas płynie umyka mi między palcami a ja stoję w miejscu nie tylko w sprawach zawodowych ale i prywatnych... stara 26 letnia d ze mnie a nie radze sobie z życiem :cry:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 30 paź 2007, 23:56
Na ten problem który opisałaś nie ma wystarczającego wieku. Nie przejmuj się ;) ja sobie nie radzę teraz i za ileś tam lat wcale nie wierzę że będę sobie lepiej radził. Dużo ludzi tak ma tylko nie wszyscy są w stanie o tym na głos powiedzieć, że mają problemy. Takie życie ...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez cobretti 31 paź 2007, 00:26
Dziś zrobiłem malutki krok do przodu.
Zawsze miałem problem, gdy jechałem gdzieś coś załatwić i trafiałem na jakąś przeszkodę, nawet najbardziej prozaiczną np brak miejsc parkingowych w pobliżu, nie potrafiłem do końca stanąć na wysokości zadania i zakończyć sprawę.
Po chwili żałowałem tego, nawet obwiniałem siebie, że nie potrafię nic załatwić.
Dziś gdy właśnie miałem się już wycofać, nagle powiedziałem sobie:
Dość tego, wysiadaj z samochodu i zapytaj się tego gościa o sprawę za którą tu przyjechałem.
Nastąpiła chwila wahania w mojej głowie, gdzie po sekundzie uświadomiłem sobie, że nic nie tracę a wręcz zyskuję, a już na pewno nie będę się za to obwiniał, nawet jeśli nic się nie dowiem.
Wyszedłem, pogadałem z gościem i dowiedziałem się co chciałem.

Gdy już odjeżdżałem nagle poczułem się lepiej i dopiero wówczas do mnie dotarło, że scenariusz się nie powtórzył, że zrobiłem to co zawsze powinienem robić, ale z nie wyjaśnionych powodów najczęściej nie potrafiłem.
I jakoś lżej mi nawet teraz.
A co najważniejsze - cieszę się z tego.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 paź 2007, 21:23
Lokalizacja
3-miasto

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 31 paź 2007, 00:44
cobretti małe kroczki do przodu a jak cieszą GRATULUJE przerwania schematu :smile:

smutna wiesz co musisz wpaść do mnie to obie się dobijemy bo widzę, że masz nastrój podobny do mnie :cry:

mój dzisiejszy dzień upłynął mi pod znakiem smażenia naleśników zrobiłam ich straszną ilość nadziei, że na dziś i jutro mam obiad z głowy, ale mój małżon zjadł część sporą na obiad kolejną część zjadł zaglądając co 15 min do lodówki i tym sposobem wyżarł prawie wszystkie :twisted: .... jutro bunt na pokładzie obiadu nie będzie nie mam najmniejszego zamiaru stać przy garach :twisted: i tym optymistycznym kulinarnym akcentem mówię papa :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 31 paź 2007, 02:17
człowiek nerwica, cały problem tkwi w tym Słońce, że Ty uciekasz od problemów. Zadaj lękowi pytanie, co takiego chce dobrego wnieść w Twoje życie. Posłuchaj, co ma Ci do powiedzenia. Bo widzisz, lęk jest krzykiem naszego ciała, duszy jako jedność o uwagę.

Moj lęk chce wnieść w moje życie jakieś pozytywne cechy które być może mam,....tylko siedzą one gdzieś we mnie,...,mójlęk chce wnieść cechy którymi charakteryzuja sie inni zdrowi ludzie a których nie mam bo narazie nie mam żadnych cech pozytywnych,jestem nic nie warty....ale dłużej tak nie może być bo się wykończe jeszcze bardziej przez to...a już jest bardzo żle :cry:
.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 31 paź 2007, 09:42
HEJ Eghhh Jaśkowa co do gotowania ja mam tak samo bo jak juz oś gotuje to dla 6 osob i czasami sie wkurzam, ze nastoje sie pol dnia i nawet mama czasem sie nie wyrobi na obiad :roll: bo nic juz nie ma :roll:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:51 am ]
Dzieki za miłe słowa musze się zbierać i poszukać tego czegoś nawet nie wiem jak tam dojechać szczerze nic nie wiem bo zadnych konkretnych info nie dostałam ale coż wiem tylko ze umowa zlecenia i ze cos biurowego ale co dokłądnie tego nie wiem :cry: sil mi jakoś brak
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do