Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 18 paź 2007, 23:22
Jaśkowa tak seroxatem...katuję??

Mój Czesio jest dziwnym psem...z jakimiś ludzkimi zwyczajami więc moze mu sie spooba :P..wogóle jest jak dziecko... a ja mam przy nim jakis instynkt macierzyński hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2007, 00:05
Jaśkowa tak seroxatem...katuję??

ja z tym katowaniem to tak ogólnie taki żarcik ;) a pytałam o seroxat bo go też brałam i osobiście nie bardzo mi ten lek pomógł i dodatkowo źle się po nim czułam przez cały czas więc skonsultuj to z lekarzem koniecznie.

co do ludzkich zwyczajów psów to mojej Saidi też się wydaje, że jest człowiekiem :roll: ale to temat na inny wątek ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 paź 2007, 01:15
A ja sie boje dzisiejszego dnia,,,,bo znowu mam zjazd dzisiaj i jak dziś do nikogo nie zagadam to będzie totalna katastrofa i nie wiem co zrobie.W każdym razie to będzie ciężki dzień :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez piola 19 paź 2007, 09:06
Czemu tak jest? Czemu to cholerstwo potrafi powracac i mnie nerwowo niszczyć?
Takie piękne dni za mną, pełne radości i spokoju. Niestety zostały zakłócone...
Chyba zaczęło się od tych piekielnych stworów do tej pory nie zidentyfikowanych u Mateusza w pokoju, miałam wrażenie, że te robale są wszędzie, potem chodziłam i każdego dnia sprawdzałam czy sa znowu, ot takie natręctwo. I to najprawdopodobniej spotęgowało moje wczorajsze wewnętrzne niepokoje i dzisiajeszy lęk po przebudzeniu. Boje się tego. Było mi tak dobrze a tu taki klops. Boję się, że to znowu będzie trwało i trwało, a takie sytuacje są bardzo ciężkie. Było mi tak dobrze. Moim błędem jest, że ja to wszystko analizuje, rozkładam na czynniki pierwsze, to mnie dobija. To powoduje nerwy i natręctwa. Nie chcę tego, nie chcę tych stresów, nerwów, lęków,
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 08:10

przez smutna48 19 paź 2007, 09:44
człowiek nerwica napisał(a):A ja sie boje dzisiejszego dnia,,,,bo znowu mam zjazd dzisiaj i jak dziś do nikogo nie zagadam to będzie totalna katastrofa i nie wiem co zrobie.W każdym razie to będzie ciężki dzień :cry:

Pesymista hej obudz w sobie optymiste ;) czemu z góry zakładasz że napewno sie nie uda :?: ;) moze zmień myśli i powiedz sobie że dzisiaj będzie wspaniły dzień pomijajac pogodę za oknem koszmar jak noc listopadowa :roll: "zalóz na nogi spręzynki" i szybciutko odbij sie od dna szybciutko hop i od razu będzie lepiej ;) pozdrawiam nie daj się myśl pozytywniej :smile:


sprzeciw zgłaszam sprzeciw przeciwko Bethi napingom :lol: chyba że będzie miała dostęp do kompa :mrgreen:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 19 paź 2007, 12:31
piola wszyscy analizujemy i rozkładamy na czynniki pierwsze ...tacy sa nerwicowcy...
Jakie stwory????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez piola 19 paź 2007, 12:58
Stwory-potwory, robale niezidentyfikowane. Nie wiem co to i skąd się wzięło. Było ich parę w łóżku, a raczej w skrzyni na pościel, zavczęliśmy z mężem sprzątać, wyjeliśmy ta skrzynię i odkurzaliśmy pod łóżkiem i tam tez ich troche było i jak odchyliłam dywan to pod nim też były. Niby nie obrzydliwe, ale w łeb mi wlazły. Przeszukałam internet w poszukiwaniu odpowiedzi co to i nic nie znalazłam, podobne to to do rybika ale jednak nie takie samo. Małe brązowe i pełzające. Bleeeeeee No i narobiło mi w głowie zamieszania, całyc zas wydawało mi się, że coś w nocy będzie po mnie chodziło, spać spokojnie nie mogłam, a potem w ciągu dnia chodziłam i sprawdzłam czy znowu ich tam nie ma. N atręctwo moje. Potem doszedl jeszcze niepokój o zdrowie dzieci bo koleżanki synek miał grypę żołądkową i bałam się żeby się mi maluchy nie zaraziły. O tym też natrętnie myślałam i nakręcałam się dalej. Takie oto małe czynniki złożyły sie na moje samopoczucie. W środe byłam u psychologa na drugiej wizycie, po tej wizycie też wszystko analizowałam, myślałam dużo o swoim życiu, małe kroczki do dużego lęku.

Kurde, czy to sie kiedys skończy? Było mi tak fajnie, cieszyłam się, że nie mam tych lęków bo to one dobijały mnie najbardziej a tu taki klops.

Muszę być silna, muszę walczyć, dla dzieci, dla siebie, dla męża.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 08:10

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 19 paź 2007, 13:41
piola nie przejmuj sie robalami..ja przeprowadziłam sie z miasta na wieś i tu jest ich pełno... mozna by codziennie sprzatac a one iak są zwłaszcza pajaki i wszędzie pajeczyny robia... w rolecie zewnetznej zrobiły sobie szerszenie gniazdo..raz juz zapiałam a tu nagle mi lezie po szafce szerszen ..ojjj jak krzyczałam uciekałam razem z psem hehe ..a rybików miałam peło w bloku w krakowie .... tu ich nie widziałam..ale spotykam takie robaki jakich nigdy w zyciu nie widziałam.... wiesz pajeczyny mam nawet w aucie... masakra!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:44 pm ]
Coś mnie brzuch boli....:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

przez smutna48 19 paź 2007, 16:47
Mnie tez :cry: ale mnie nie boli bo cos nie tak tylko boli bo boli buuu
no pranie zrobilam ciekawe czy wyschnie do jutra :shock: kaloryfery na fuul musze właczyć żeby jutro surprise nie było :lol: bo mam się jutro z kimś spodkać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: i trza się na bustwo zrobić :mrgreen: :oops:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 19 paź 2007, 18:49
Myślałam, że ten dzień się nie skończy. Qrde, jak on się wlókł paskudnie. Zmarzłam, głowa mnie boli, wszystko mnie denerwuje :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 19 paź 2007, 19:09
a ja przespałam pół dnia porażka na maxa :roll: i nadal nic mi się nie chce :cry:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Tygryska 19 paź 2007, 19:48
Pogoda dzisiaj paskudna. Zmokłam, zmarzłam, ale przynajmniej w końcu udało mi się załatwić staż, wszystkie formalności mam z głowy :D

Darek nie patrz na wszystko w kategoriach katastrofy.Łatwo nie jest ale może lepiej podchodzic do tego jak do wyzwania, eksperymentu. Jak się coś nie udaje to boli (zwłaszcza nerwicowców ;) ) ale tak naprawdę nic strasznego się nie stanie a może na błędach czegoś się nauczymy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 19 paź 2007, 21:26
Coś mnie brzuch boli....:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 paź 2007, 21:30
A mnie dzisiaj brzuch boli, jestem przygnębiony i nie mogę się skupić...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do