Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Zmorek 15 paź 2007, 13:57
bethi napisał(a):Sobie powtarzam, że jestem bezpieczna. Systematycznie i z przekonaniem i w ten sposób sugeruję mojej podświadomości, że tak jest, dlatego z czasem przestałam mieć takie problemy. Forma autosugestii. Poza tym staram się nie jeździć sama.

U mnie to raczej nie o bezpieczeństwo chodzi, czasami nawet myślę, żeby się dobrze rozpędzić i ładnie rozpłaszczyć na drzewie, byłby spokój. To raczej strach przed niepowodzeniem, przed własną nieudolnością, którą sam sobie aplikuję. Że nie ruszę z miejsca, bo mi zgaśnie, że zły pas zajmę i mnie ktoś stuknie i będą kłopoty, że korkuję ulicę, że każę komuś czekać itp. Taki wariat typowy neurotyk.

bethi napisał(a):Wczoraj po raz pierwszy zupełnie sama puściłam się do Katowic. To jakieś 40 km w jedną stronę. Miałam serce w gardle i trzęsłam się jak galaretka. Jestem z siebie dumna

Gratuluję! I również jestem dumny :D

Mooni napisał(a):ale ci się dowcip wyostrzył ale przynajmniej masz dobry nastrój widzę

:smile: Staram się mieć dobry nastrój, z większym lub mniejszym skutkiem. Dzisiaj np. trudno będzie go osiągnąć, ale się nie poddaję i jakby co, jestem gotów posunąć się nawet do łaskotek ;)

Mooni napisał(a): Permanentna huśtawka: 1 dzień euforii/ 1 dzień lękliwy huśtu-huśtu.

Nie jesteś sama :smile: Najgorsze, że niektóre dni pozwalają niemal uwierzyć, że jest się zdrowym, a już następne brutalnie od tej nadziei odwodzą. Ale będzie dobrze! Nie damy się! "Wszyscy mamy źle w głowach, przeżyjemy..."!!!
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 paź 2007, 14:46
No jade do szkoły:( jakas podenerwowana jestem!jeszcze koncze o 19 wiec bede poznow domku :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez mia25 15 paź 2007, 15:44
Dziewczyny bedzie dobrze znajdziecie w końcu jakąs fajną pracę zobaczycie.tylko oczywiscie trzeba ją chcieć znaleźć :smile: ja dziś pierwszy raz po zwolnieniu w pracy.to tylko tydzien ale i tak sie bałam jak cholera nie wiem czego.ale jakoś przeżyłam ale serce mi waliło jak nie wiem i trzęsłam sie strasznie koło południa dopiero mi przeszło.jeszcze nie moge spać w nocy.na dodatek.chyba przez te leki.postanowiłam sie wziąc za siebie i ide dziś na fitness.stracha mam jak nie wiem co ale musze musze musze!najwyżej padne tam i bedzie spokój.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez xxxx 15 paź 2007, 16:45
Jutro muszę jechać na Ukrainę, nie jadę pierwszy raz (ósmy) ale boję się, poprostu mam takiego doła, ciągle płaczę :cry: Jak pisałem w innym temacie nie nawidzę też przekraczać granicy - jeszcze teraz te strajki. Nie wiem jak to będzie i w ogóle. :cry: I jeszcze ten czas bez reszty rodziny (jadę z Tatą) :cry: :cry: :cry:

Pomóżcie :cry:
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

przez Pstryk 15 paź 2007, 18:22
*maleństwo* napisał(a):bethimnie też możesz w krakowie odwiedzić :)

:mrgreen: Słońce! Z nieba mi spadasz! Potrzebuję pomocy w poruszaniu się po mieście ;)

U mnie to raczej nie o bezpieczeństwo chodzi, czasami nawet myślę, żeby się dobrze rozpędzić i ładnie rozpłaszczyć na drzewie, byłby spokój. To raczej strach przed niepowodzeniem, przed własną nieudolnością, którą sam sobie aplikuję. Że nie ruszę z miejsca, bo mi zgaśnie, że zły pas zajmę i mnie ktoś stuknie i będą kłopoty, że korkuję ulicę, że każę komuś czekać itp. Taki wariat typowy neurotyk.

Qrcze, no to jest większym zmartwieniem. Brak Ci pewności siebie. Ale na to też jest sposób. Dostrzeż udany manewr i się na nim skoncentruj. Staraj się znajdywać pozytywne odwrotności swoich przygnębiających myśli. Wiem, że wydaje się to frywolne. Ale prawda jest taka, że nasz sposób myślenia kształtuje reakcję podświadomości, która nie potrafi obiektywnie ocenić sytuacji, jedynie posłusznie wykonuje nasze przekonania. Jeśli więc powtarzasz sobie, że coś Ci nie wyjdzie, tak się stanie. I na odwrót ;) Skoro masz prawo jazdy, to nie z przypadku. Zdałeś egzaminy więc jesteś przygotowany do jazdy samochodem. Reszta to kwestia nastawienia.

Mooni napisał(a):Muszę sobie zasadzić jakiegoś kopa albo wyemigrować na hawaie.

Misiu, bo Ty na L4 powinnaś być, leżeć w łóżeczku i się nie przemęczać. Przecież jesteś chora :!: Spada odporność organizmu - spada i samopoczucie. Kochanie, zdrówko jest najważniejsze.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 15 paź 2007, 19:58
Bethi, święta racja ;)

A ja mam dosyć dnia dzisiejszego. Te moje lęki to chyba nie przez przypadek. Musiałam coś przeczuwać. Teraz to już ledwo do domu doszłam. Nogi miękkie, trzęsawka, palpitacje. Sama radość. Właśnie wróciłam z wizyty kontrolnej od lekarza. Byłam z synem. Ku.......... przeczuwałam! Dziecko ma chodzić do psychiatry. Ma depresję i lęki. Dostał leki, zresztą te same co ja. Nie mam już siły! To za dużo dla mnie. Wiem, że muszę być silna dla niego, żeby mu pomóc, tylko że mnie się wyć chce
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez Amy Lee 15 paź 2007, 20:01
bethi napisał(a):
*maleństwo* napisał(a):bethimnie też możesz w krakowie odwiedzić :)

:mrgreen: Słońce! Z nieba mi spadasz! Potrzebuję pomocy w poruszaniu się po mieście ;)

Mnie też, mnie też! :D

W ogóle dawno mnie nie było, problemy z kompem a potem dużo spraw na głowie, ale teraz myślę, że już będę się regularnie pojawiać, tak jak do tej pory. Widzę, że nieźle sobie radzicie :!:

U mnie jak zawsze górki i dołki, skrajny optymizm przemieszany ze skrajnym pesymizmem. Nadto ciekawostka: zaczęłam właśnie ćwiczenia z psychologii na studiach :twisted:
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez mia25 15 paź 2007, 20:18
Mooni
musisz byc dzielna.ale dzięki temu ze to rozumiesz bedziesz mogła mu pomóc i być dla niego wsparciem.wyobrażam sobie ze teraz strasznie ci bedzie trudno.ale na pewno dasz rade i bedzie wszystko dobrze.ja trzymam za was kciuki mocno zeby sie udało.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez snaefridur 15 paź 2007, 20:20
Amy Lee napisał(a):zaczęłam właśnie ćwiczenia z psychologii na studiach Twisted Evil

Ja też ,niestetyż społecznej.

Uczelni już mam dosyć.Dziś kupowałam podręczniki.W księgarni jakaś dziennikarka próbowała sie umówić z mocno zajętą właścicielką na wywiad,dotyczący dobroczynnego wpływu czytania ksiązek na depresje ;].Stałam wtedy przy kasie i wpadaliśmy w depresję kolejno:portfel i ja.
Mam ćwiczenia z ludźmi,którzy niestety wymagają i co gorsza ekzekwują.Wakacji mi trzeba znów.
Ostatnio edytowano 15 paź 2007, 20:55 przez snaefridur, łącznie edytowano 1 raz
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 15 paź 2007, 20:28
A ja mam znowu doła. Czy to możliwe żeby można było się nabawić depresji przy tym gdy ma się nerwicę lękową (albo ze mną gorzej jest). Zauważyłam u siebie pogorszenie samopoczucia i tak wogóle nie chce mi się już walczyć z tą nerwicą (a kiedyś to walczyłam z całych sił) próbowałam wychodzić jak najdalej a teraz to mi się nie chce no bo po co :cry: . Od dłuższego czasu nie dbam o dom a co dopiero obiad przygotować dla dzieci (zazwyczaj kupię zupkę chińską i kłopot z głowy) nie mam janmniejszej ochoty na nic (na siłe wychodzę na dwór) :-| Wizyta u psychiatry dopiero w czwartek może mu coś napomknąć co???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez mia25 15 paź 2007, 20:37
Gosiulka
ja mam teraz dobry nastrój(co mnie dziwi bo dopiero zaczełam barć leki) wiec przekazuje ci moja pozytywną energię.w żadnym wypadku nie możesz sie poddawać.walcz walcz i jeszcze raz walcz z całych sił.no ja myśle ze warto by o tym napomknąć u lekarza.a tymczasem trzymaj się mocno!
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez xxxx 15 paź 2007, 20:51
Hydroxyzyna 10 chyba już (po 2h) skończyła działać.
Pocieszcie :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

przez Amy Lee 15 paź 2007, 20:51
Gosiulka napisał(a):Wizyta u psychiatry dopiero w czwartek może mu coś napomknąć co???

Oczywiście, pierwsza sprawa to powiedzieć jak się ostatnio czujesz!
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 15 paź 2007, 20:55
Gosiulka, jak ci się nie chce nic robić, to nie rób. Odpocznij. Nic na siłę, bo to ci na dobre nie wyjdzie. Wiem po sobie, jak to jest. W czwartek się wyspowiadasz i ci ulży, zobaczysz ;)

mia, dzięki za otuchę. Wiem, że muszę się z tym zmierzyć, tylko najpierw muszę dojść do siebie.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot], MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do