Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dominol 09 gru 2013, 16:51
niechce mi sie wychodzic z domu ale niestety musz bo na noc do pracy ,na 19;00 do rana
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1015
Dołączył(a)
02 paź 2013, 23:55

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez littleMi 09 gru 2013, 20:08
Od soboty jestem w dobrym nastroju :) Często się uśmiecham, mam pozytywniejsze myśli i czuję się ogólnie lepiej :) To wszystko dlatego, że wydarzyło się coś niespodziewanie fajnego :) Dobry nastrój minie, ale to nic, dobrze, że teraz jest fajnie :)
Zbuduję czołg
Złożony z części dwóch
Z mej wiary w siebie i
Niezłomnej woli, by
Ten wielki czołg
Nigdy nie poddał się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 21:16
Lokalizacja
gdzieś pośród wielu innych

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dominol 10 gru 2013, 16:15
DZIS OUDZILEM SIE Z POZYTYWNYM NASTAWIENIEM DO DNIA DZISIEJSZEGO,po pierwsze idąc droga do banku spotkalem kominiarza odruchowo złapalem sie za guzik i to był moj radosny dzien bo dzien zasłurzonej wypłaty za prace potem pojechalem do biura pytam pania czy sa juz bonny na swieta ona mowi ze sa wpadło mi 225zl w bonnach na zakupy w cerffur i tak milo sie zaczoł i oby skaczył dzien ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1015
Dołączył(a)
02 paź 2013, 23:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 gru 2013, 22:10
Z czystym sumieniem mogę go nazwać dniem świra :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez kolekcjoner snów 14 gru 2013, 00:49
Nefertari, ja też mam tak czasem, ale taka już jest rzeczywistość. Niektóre sceny dokładnie takie same.
kolekcjoner snów
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Tenobcy 16 gru 2013, 13:18
Witam. Chciałbym się dowiedzieć co myślicie o zdarzeniu które miało miejsce wczoraj. Jakiś czas temu psychiatra wypisał mi leki, Elica i cloranxen. Jako, że boję się brać leków, praktycznie wszystkich, bo nie wiem jak się po nich będę czuł, wziąłem wczoraj tylko pól tabletki elicea o godzinie 14. Czułem się po niej troszkę dziwnie, w głowie takie uczucia jakby lekkości, ale przeszkadzającej. Już dawno nie miałem, kucia koło serca, a wczoraj się ono pojawiło kilka razy. Podsumowując nie czułem się w ogóle lepiej. Grałem na konsoli cały dzień aby nie myśleć o tabletce. O godzinie 2:00 w nocy poszedłem po papierosy, gdy szedłem czułem się dość dziwnie, widziałem wszystko dziwnie, inaczej niż widzi normalny człowiek. Wróciłem do domu, zaczęło mi się robić zbyt ciepło. Posiedziałem jeszcze chwilę, uczucie ciepła przeszło i około 3:00 poszedłem spać. I tutaj zaczęły się dziać dzwine rzeczy. Jak do tejk pory nie miałem problemów ze snem, wręcz przeciwnie, kładłem się spać jak się tylko źle czułem i to był lek na wszystkie dolegliwości. A dzisiaj w nocy, nie mogłem zasnąć, czułem, że kompletnie mi się nie chcę spać, jak już leżałem na tyle długo aby zacząć odpływać, czułem jak moje cało ciało opada z sił, i wtedy pojawiał się dość silny strach. Po kilku próbach zaśnięcia udało się około godziny 6 rano. Czy to było związane z wzięciem, elica czy moja psychika tak mnie załatwiła?
Czy może nie powinienem się bać i brać 2 tabletki razem tak jak kazał lekarz?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 gru 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

przez mih 16 gru 2013, 14:29
jeśli jednorazowo zjadłeś pół tabletki to na pewno nie przez to. Myslę , że to zbieg okoliczności.. miałes jakiś napad lękowy.. derealizacja, bezsenność, kłucia w klatce..
Zacznij łykać w całych, przepisanych dawkach to Ci takie sensacje ustapią za jakiś czas:D elicea jest spoko. jadłem 2 lata.
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Mój dzisiejszy dzień

przez Tenobcy 16 gru 2013, 14:46
Elicee, mam jeść po pół tabletki, dopiero za jakiś czas zmienić dawkę na pełną. Ogólnie moja nerwica i stany depresyjne wzięły się od bóli, praktycznie w całej jamie brzusznej. Odwiedziłem wszystkich lekarzy, kardiologa, neurologa, USG, badania krwi, moczu, nefrologa, gastroskopia, laryngolog. Mam jakieś tam małe problemy zdrowotne typu, kamica nerkowa, refluks, nadżerka w przełyku 3mm. Bóle mam rożne, od uckisków z tyłu głowy, cięzkich zmęczonych oczów, po bóle w okolicach nerek, pachwin, brzucha, klatki piersiowej itd. Tylko właśnie żadnego kłucia nie miałem już dość dawno w klatce piersiowej. Czyli radzisz jeść obie tabletki? Elicea z cloranxenem?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 gru 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

przez mih 16 gru 2013, 14:58
No jak Ci lekarz to przepisał to jedz. Znam elice- i nie mam jej nic za złe:) tego drugiego nie znam. ale kazdy reaguje inaczej a lek musi się rozkręcić (czasem wtedy nasila sie to co do tej pory nam dolegało na jakiś czas), więc sugeruję brać jak zapisane do kolejnej wizyty. Oczywiście jesli poczujesz , że nie dajesz rady to idź do lekarza wczesniej.
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Mój dzisiejszy dzień

przez Tenobcy 16 gru 2013, 15:03
Lekarza znalazłem bardzo dobrego, można dzwonić i pisać smsy jak coś się dzieje lub by o coś zapytać, lecz też nie chcę z byle pierdoła dzwonić i panikować. Ogólnie właśnie boję się pogorszenia stanu, np. to kłucie w okolicy serca mnie wystraszyło.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 gru 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

przez mih 16 gru 2013, 15:24
Spoko, to nie są pierdoły. Jak Cię wystraszyło to zadzwoń. Ale myslę , że nie ma sie co nadmiernie przejmować ;)
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Mój dzisiejszy dzień

przez Tenobcy 16 gru 2013, 16:10
Najgorsze jest to, że dalej nie chce mi się wierzyć, że te wszystkie bóle wywołuje psychika, ciężko mi to zaakceptować, tym bardziej, że ja napady leku miałem raptem kilka razy. Na co dzień się nie boję, ale nie ma dnia w którym bym nie myślał czy dobrze się czuje czy nie, i z reguły nie czuje się fajnie, ciągle coś jest nie tak i to mnie najbardziej załamuje ;/
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 gru 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

przez mih 16 gru 2013, 16:42
nie jestem pewiem czy to dobry topic na te rozważania ale...
psychika potarfi nawet wygiąć kości w ciele, więc wywołać bóle na pewno.
Spoko, po to się bierze prochy, żeby te kompulsywne mysli o myslach i o różnych stanach i o lękach itd ustapiły.
No i jak cos warto pamietać o psychologach...można se pogadać.. o ile znajdziesz właściwego.
mih
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
16 gru 2013, 12:48

Mój dzisiejszy dzień

przez Koli89 16 gru 2013, 21:24
Słuchajcie siedzę tak na tym necie od paru dni i czytam wasze komentarze. Jako, że dysponujecie ogromnym doświadczeniem chciałem się was poradzić. Od 3 miesięcy się leczę. Mam zdiagnozowane zab. lękowo - depresyjne ( Nie wiem gdzie u mnie depresja bo energii i radości u mnie akurat nie brak). Faktem jednak jest, że mam silne lęki jak muszę porozmawiać z ludźmi, z którymi mam nawiązać relację. Nie boję się rozmowy z obcymi ludźmi czy dobrymi znajomymi, tylko jak jestem w większej grupie i muszę kogoś poznać albo tej grupy dobrze nie znam to się pocę i denerwuje i myśli mi przez mózg z prędkością światła lecą - ale to wszystko, poza tym jestem szczęśliwy i mogę spokojnie chodzić po dworze, rozmawiać z obcymi ludźmi rodziną itp. Poszedłem do Psychola 3 miechy temu. Podobno dobry. Ludzie tak mówią. Mówiąc dobry mówią że ich wyleczYŁ a nie że ich leczy. Przepisał mi lamotrix - źle bo miałem bóle głowy w okolicach oczodołu jak jasna cholera. Potem dostałem neurotop. Fajnie ale uczulenie. Teraz dostałem jakieś neuroleptyki! Sulpiryd 100mg i chloprothixen 50 mg. Dużo się naczytałem o tych neuroleptykach. Ludzie piszą, że są silnie i nie zdrowe i na SCHIZE (sic!). Jestem na haju od kilku dni. zawroty głowy przymulenie, kołatanie serca. Podobno to mija ale mimo wszystko. Chciałem się was poradzić doświadczonych. Co byście zrobili zmienić psychola, pogadać z nim?? Chciałbym się pozbyć lęków ale nie czuje się jak psychol który musi łykać to co obecnie łykam. Dzisiaj byłem na uni i się bałem że zemdleje, a jak wykładowca ze mnie zażartował to się zrobiłem czerwony i zestresowałem i prawie POPŁAKAŁEM (sic!) kiedy normalnie śmiałbym się razem z nim. Poradźcie coś doświadczeni;D. Jeżeli pisze w złym wątku to sory ale to forum jest WIELKIE i go nie ogarniam ;P
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 gru 2013, 02:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do