Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 paź 2007, 21:27
Polina napisał(a):Zapraszamy

Bardzo mi miło...
Polina napisał(a):Piotrek to jest opinia moich starych. Słyszę to odkąd pamiętam, czyli od.... 24 lat

Nie no ja mam podobnie. Moja matka najpierw się nakręci (sama), potem mnie zwyzywa, potem idzie na papierosa, potem wraca i mówi mi żebym ją przeprosił. Wesoło prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 paź 2007, 22:37
Dzisiejszy dzień też do dupy był....ja chyba rtzeczywiście jestem inny niż reszta ludzi na świecie.....Ja jestem jakims potworem,nie pasuje do tego świata :cry:
Ludzie są inni lepsi ode mnie,rozmawiają śmieją sie a ja nie potrafie,nie potrafie tak rozmawiać i się śmiać......nie moge zrozumieć jak oni to robią że rozmawiaj,ą śmieją się,nie mają żadnych blokad....
Ja po prostu nie pasuje do ludzi z tego świata :cry: >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 paź 2007, 22:45
sorry moja lepsza samoocena skończyła się wczoraj.. :cry: :cry: :cry: ..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 paź 2007, 22:45
i zacznie się jutro... nie łam się - jutro będzie nowy lepszy dzień !
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 paź 2007, 23:02
raczej trudno będzie mi się odbudowac do jutra.......jestem jedynym człowiekiem na ziemi chyba który nie umie się odezwać do ludzi który czuje tak silną blokade.....
Tu już nawet nie chodzi o strach bo go nie czuje ale o coś więcej....nie wiem jak to ująć nie boje się ale.......nie wiem to jest coś dziwnego niby jestem spokojny a nie potrafie mówić do ludzi....
INNI LUDZIE SĄ DLA MNIE JAK Z INNEGO ŚWIATA :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 07 paź 2007, 00:49
Darek nie no kochany co to ma być ??? ja bardzo proszę seksualny stosunek do takich rzeczy/ludzi mieć :mrgreen: nie daj się zbić z tropu i pozbawić dobrego nastroju jakimiś bredniami :roll: <tule>

wróciłam z imprezy :roll: porażka, mąż został pewnikiem zapije się tam w trupa :twisted: na szczęście nie jestem dziś w nocy samotna w moim łóżku leży najprzystojniejszy facet świata :mrgreen: a obok nasza udomowiona czarna krówka po prostu raj na ziemi tylko ja, mój synek i pies. Alkoholowym śmierdzielom mówimy stanowcze NIE ( mąż nocuje u teściowej hihiihihihih) :mrgreen: chyba ogarnęła mnie nocna głupawka :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 paź 2007, 01:16
Bojesię że długo na tych studiach nie wytrzymam,ja chyba najbardziej nadaje się do zakładu psychiatrycznego na przymusowe leczenie :cry:
Dlaczego ludzie są tacy okrutni?????Dlaczego odtrącajądrugiego człowieka tylko przez to że nie odzywa się do nich.że jest nieśmiały...czy nikt z nich nie potrafi zrozumieć tego że jestem po prostu nieśmiały?????
A poza tym w moim wypadku ja jestem mega nieśmiały :( ,jak ktoś czegoś nie powie do mnie to się nie odezwe ani słowem :cry:
I po co się starałem,myślałem o sobie lepiej i myślałem że dzięki temu będe mógl nawiązywać kontakty z ludżmi.....niestety tu wyszedł mój los życiowego nieudacznika i oczywiście nic to co robilem ze swoim myśleniem mi nie pomogło.
Ide sobie xanaxa wziąć bo popadam w rozpacz :cry:
dObRaNoC
Życzę Wam wspanialej niedzieli.Trzymajcie się cieplutko wszyscy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 07 paź 2007, 11:34
Darek, może nie traktuj ich jak z innego świata. W ich oczach może to się rysować jak zarozumiałość...
Pstryk
Offline

przez smutna48 07 paź 2007, 14:17
Darek nie dołuj się ;) wiesz czasami tez mam takie odczucie i czuje sie jak niebieski krasnoludek w zielonej bajce zupełnie nie na miejscu jak kot w butach w sierotce marysi :cry: a mnie dziś wkurzyła sprzedawczyni w sklepie narobiłam sobie wstydu :oops: a sklep jest sąsiada :oops: :oops: :oops: :evil: uczepila się mnie że "pali pani jak smok" raz dzennie papierosy kupuje - kupowałam juz tam nie kupie" a jej na to a co zal pani d**e ściska nie pani sprawa czy pale czy nie!!!!! zamknęła się od razu nie mam dzis humoru a to babsko stare jeszcze mnie podminowało :twisted:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:19 pm ]
eghhhhhhh wszystko mi sie pierniczy w zyciu wszystko :cry: :cry: :cry:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 07 paź 2007, 14:32
Darek... prawda jest taka że jeśli ty nie wyciągniesz ręki to inni tego za Ciebie nie zrobią. No... może zdarzają się wyjątki ale to wielka rzadkość. Wiem teraz to dobrze bo sam zacząłem studia... no i na razie wykorzystuję sytuacje typu "co on tam na tablicy napisał", ewentualnie jakieś komentarze na wykładzie i tak powolutku poznaję ludzi. Chociaż i tak to raczej czajenie się, najlepiej zagadać na przerwach - zupełnie o sprawach uczelnianych... Na razie więcej idei nie mam.

A ja wczoraj miałem załamkę z której wyciągnął mnie nasz weekendowy wątek. A załamka była z tego powodu, że rodzice zaczynają mi sugerować zupełnie inną koncepcję studiów niż sobie sam upatrzyłem. A u nich nierzadko sugerowanie kończy się wymuszeniem ich zdania. No a kwestia jest taka że jak pewnie niektórzy z forum wiedzą moi rodzice są zupełnie nie do życia, przyjechałem na weekend teraz i co chwilę krew mnie zalewa choć i tak są z racji tego że już rzadziej jestem o wiele bardziej wyrozumiali i delikatni (jak na ich możliwości). Chciałem osiedlić się tam we Wrocku mniej więcej na stałe, czasem tylko wracać. Okazuje się jednak, że oni już sugerują mi koncepcję, żebym jeździł tylko na wykłady na 4 dni od poniedziałku do czwartku i poza wykładami wracać co tydzień do domu... przecież ja się tak zajeżdżę... tęskniłem od dawna za tymi studiami żeby mieć od nich trochę spokoju, byłem pierwszy tydzień już i czuję po sobie wielką różnicę jak tam się żyje i jak tam się czuję... a oni chcą żebym praktycznie co chwilę wracał do domu... Powiesić się idzie :? Mam tylko szczerą nadzieję że wyperswaduję swoją koncepcję i tym razem nadzieja nie będzie matką głupich.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 07 paź 2007, 15:09
Piotrek, 3 mam za Ciebie kciuki. Za przeproszeniem Twoi rodzice są chyba jacyś złośliwi :evil:

Eh, ja wybieram się na spacer. Pogadam sobie... ze sobą i potowarzyszę... sobie :?
Pstryk
Offline

przez smutna48 07 paź 2007, 15:11
że rodzice zaczynają mi sugerować zupełnie inną koncepcję studiów niż sobie sam upatrzyłem. A u nich nierzadko sugerowanie kończy się wymuszeniem ich zdania. No a kwestia jest taka że jak pewnie niektórzy z forum wiedzą moi rodzice są zupełnie nie do życia, przyjechałem na weekend teraz i co chwilę krew mnie zalewa choć i tak są z racji tego że już rzadziej jestem o wiele bardziej wyrozumiali i delikatni (jak na ich możliwości). Chciałem osiedlić się tam we Wrocku mniej więcej na stałe, czasem tylko wracać. Okazuje się jednak, że oni już sugerują mi koncepcję, żebym jeździł tylko na wykłady na 4 dni od poniedziałku do czwartku i poza wykładami wracać co tydzień do domu... przecież ja się tak zajeżdżę...



Piotrek ale nie daj się to Twoje zycie i Ty podejmujesz takie decyzje wiem cos o tym tez tak miałam kiedyś skonczyłam szkole fotograficzną a oni zaczeli się czepiac mnie ze to mało opłacalne ... :roll: fakt tradycyjna fotografia poszła daleko w las a cyfrowa coż każdy może w domu sobie pstrykac za darmo :roll: ale pasja mi została ;) Ty natomiast nie pzwol soba kierowac spokojnie powiedz ze wolisz swoją wersję bo jest Ci wygodniej ...

a ja sie ide połozyc bo słabo mi jest wejde do was wieczorkiem papa narazie

Bethi a ja sobie pośnię samotne sny ;( swoją droga to czemu Ten Twoj z Tobą nie wyjdzie ?
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Nevada 07 paź 2007, 15:21
mojego chłopaka wnieśli dziś nad ranem nieprzytomnie pijanego do pokoju, a miał być trzeźwy i przy mnie siedzieć, tym bardziej, że zostałam sama z kombinowaniem pigułki postinor wczoraj po wypadku. Zostawił mnie samą z tym i się najebał.

Jestem na niego niewyobrażalnie zła i na dniach się od niego wyprowadzę. żałuję, że do niego wróciłam w ogóle.

dziś słucham muzyki i moje emocje osiągają z dawna nie osiągany przeze mnie poziom lodu. Wody zamrożonej przy pomocy ciekłego azotu.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

przez Pstryk 07 paź 2007, 15:43
Nevada o co chodzi z tym postinorem :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do