Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Ina 15 sty 2007, 18:55
Dzisiejszy dzień jakoś mi minął, ale coraz częściej łapię się na tym , że za szybko jeżdżę. Jestem piratem drogowym! Ach, ta brakująca adrenalinka... Ja, wariatka, .... Ale kierowca ze mnie chyba dobry...
Podenerwowałam się chyba, ale nie na siebie i swoje życie, ale na zmieniające się przepisy podatkowe itp.Och jak fajnie nie myśleć o sobie (i o depresji, nerwicy, itp,) tylko o czymś na co nie mamy wpływu! To tak jak pomstować na złą pogodę. Czyli dzisiaj nie jest źle ze mną! Pozdrawiam radosnych!
Ina
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 22:30

przez sisi1234 15 sty 2007, 19:43
Lusi postaraj sie znalezc cos gdzie bedzie jakies zajebiste miejsce dla Ciebie , moze jakis gabinecik ;)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

Avatar użytkownika
przez Lusi 16 sty 2007, 10:24
Ale masz pomysły sisi1234. Niestety nie do mnie należy ostatnie słowo. Ale może coś się uda wykombinować z tym gabinecikiem.

Byłam wczoraj u mojej pani psycholog. Powiedziała mi, że nic mi nie jest, że czasem może być gorzej ale to minie. Zaleciła mi więcej odpoczynku, więcej wysiłku fizycznego (ile to jest "więcej" kiedy się wogóle nie ćwiczy?) i więcej kontaktów z ludźmi. Powiedziała, że jako stworzenie bardzo towarzyskie muszę dużo szaleć z ludźmi, że to mnie "rozładuje".

No to teraz się mnie bójcie!!!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sisi1234 16 sty 2007, 10:55
uwaga- nadchodzi LUSI!!!! :)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

Avatar użytkownika
przez Lusi 16 sty 2007, 11:00
MAM CIĘ!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Vault 16 sty 2007, 14:13
Taaaak, pierwszy powazny dzien walki z depresja :
1. Bieganie 40 min cos okolo 7 km (wiem kiepsko jak na poczatek ale dluga przerwe mialem wiec wybaczcie) mam zamiar iegac codziennie :)
2. 3 serie po 10 pompek + rozciaganie to jak bede mial ochote
3. Od jutra zaczynam wkuwac przepisy drogowe aby wkoncu zrobic prawo jazdy - mam nadzieje ze starczy checi
4. Szukam autka dla siebie jak juz wroce do PL (moze renault 5 :P )
PS :
Co do zmeczenia, jesli ktos z was a zapewne wiekszosc czuje na jakas mysl o czyms czego sie boi takie zimno i scisk w zoladku, to jak siemocno zmeczy i czuje fizyczny bol od zmeczenia pociesze was nie czuc tego scisku w zoladku !!! szok... bol od wyslilku jast tak duzy ze nieczuc tego nieprzyjemnego i strasznego uczucia ... przynajmniej u mnie :)

pozdrawiam
i walczcie ludzie kur**a
WKUR* SIĘ NA WŁASNĄ NERWICĘ A POTEM JĄ PRZEBIEGNIJ !!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 sty 2007, 16:16
Lokalizacja
Wrocław/Stevenage(UK)

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 17 sty 2007, 01:18
Ojjj mowie wam jaki miałam wczoraj straszny dzień:(((
Nie dosc ze pokucilam sie ze swoim chłopem to widzialam cos strasznego!!
Słuchajcie wczoraj jak szlam do kolegi do akademika, w czasie kiedy jechalam winda z okna wypadł z 15 pietra chłopak!!! ja jak weszlam do pokoju popatrzyłam przez okno i mowie do chlopakow ze jakis pijany kolesies lezy pod oknami.... i zeby moze pogotowie wezwac albo go zabrac stamtad bo go z akademika jeszcze wyrzuca za takie lezenie pod budynkiem....Ale moi koledzy popatrzyli i mówia "chyba kolejny lotnik".Ja oczywiscie nie wiedzialam o co chodzi i myslalm ze to jakas ksywa! Ja popatrzyłam raz jeszcze na tego chlopaka i ciagle byl w tej samej pozycji :miał otwarte oczy, usta , i jedna reke na ziemi za głowa i ciagle tak lezal i przy tym byl okropnie blady! I kolega mowie do mnie: wez asia nie patrz bo on napewno nie żyje !! To byl dla mnie szok!!
Pozniej przyjechalo pogotowie , policja i nakryli go workiem ktory i tak zwial wiatr! a pozniej musielismy przejsc obok niego!o tak lezal , normalnie ubrany... okropne to bylo!!! :((((
A ja nie zdawalam sobie sprawy ze on nie żyje :((((

Ale ponoc sam wyskoczyl!!dlaczego nikt nie wie....

[ Dodano: Sro Sty 17, 2007 12:18 am ]
Wlasnie robie prezentacje z geomechaniki ... :( padam
Jeszcze mialam dzis atak w autobusie i na uczelni!niecierpie jezdzic na ta 18.10 : nie dosc z ebieglam do autobusu to jak jechalam cierply mi dlonie i stopy!strasznie sie zdenerwowalam !myslalam ze zaraz zemdleje !raz jak mdlalam prawie to tak mi wszystko dretwialo! straszne!myslalam ze mnie rozerwie na tej glupiej geologii gorniczej! chcialam uciec! :((( czasem mam dosc! juz dawno nie mialam ataku :(

dobranoc kochani
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 sty 2007, 02:23
Straszna historia z tym chłopakiem....Pewnie ma to wplyw na twoje lęki itd...Nie życze nikomu zobaczenia na żywo takiej sytuacji kiedy widzi sie,że człowiek nie żyje.. :( :( :(
Co do mojego dzisiejszego dnia to nawet byłby fajny gdyby nie świadomość,ze straciłem przez swoją nerwice pół mojego życia.....od zawsze byłem nieśmiały,nieakceptowany,inaczej według ludzi"po.....y",zawsze byłem niepewny swoich decyzji,według ojca byłem,jestem"paralitą",zawsze byłem ignorowany przez wszystkich,obrażany,zawsze byłem nazywany świrem,obrażany ostro,.poprostu myśle,że przez to już dawno nabawiłem się nerwicy.Pamętam jak byłem mały,że naet do sklepu bałem się wyjść bo myślałem,że mnie zwyzywają od najgorszych,nie mialem przyjaciół,kolegów,potem gapienie się ludzi na mnie i obrazanie mnie słowami typu:patrz debil idzie!!!,co za ciul....a ja dotąd nie iwem o co im wogóle do tej pory chodzi<ludziom na zwykłej głupiej ulicy>.Miałem jeszcze przygody z gimnazjum dosyć nie przyjemne<śmiali się ze mnie,bili mnie okradali...>,w liceum na szczęście mnie nie bili i nie okradali,ale wszyscy wiedzieli<mówili>że jestem debilem,dręczyli mnie wyzywali,a szanowna pani wychowawczyni wtórowała im.....głupia idiotka,,,,Teraz na studiach też po kątach się śmieją....może te wszystkie moje przygody wynikały z mojhej nieśmiałości......wiem,ze ta nieśmiałość musiała z czegoś wynikać,i myśle,że zachorowałem na nerwice już w wieku dziecięcym,i dzisiaj niestety przyszła taka myśl,że gdyby nie nerwica o może moje życie byłoby lepsze,inne....Nie byłbym teraz sam ,myśle że zawsze tak będzie,że będe sam bo kto będzie chciał człowieka uważanego przez wszystkich za debila<przez wszystkich oprócz ludzi z forum-bo wy jesteście super>ech no i takie głupie myśli mnie dzisiaj dopadły i mam niezłego doła....prawie całe moje życie poszło w cholere.No a tak poza tą myślą,to jeszcze dodam,że ucze sie na kolosa z pedagogiki<inaczej z kolosa u Andrzeja :D >
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Róża 17 sty 2007, 09:02
Współczuję wam bardzo,okropne mieliście dni,a już maleństwo-to w ogóle :(Trzymajcie się cieplutko.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Lusi 17 sty 2007, 10:45
Kurcze, maleństwo, faktycznie traumatyczne przeżycie. Nikomu nie życzę takich doświadczeń. Z mojego balkonu tez kiedyś wyleciał facet. Pijany sąsiad chciał zejść piętro niżej do swojego mieszkania. Nigdy tam nie dotarł. Brrrrrr.

Koniec tych okropności!!!
Wczoraj poudzielałam się towarzysko. Byliśmy na kolacji z szefem mojego męża. Było super. Szkoda tylko, że nie mogłam z nim pogadać........bo to niemiec i mówi tylko po niemiecku. A ja znam tylko angielski. A jak ktoś tłumaczy to nie to samo. Ale to nic - i tak było fajnie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez Moniczka 18 sty 2007, 23:03
Moj dzisiejszy dzien?Nerwica mi odpuscila,nagle,w jednej chwili,ot tak.Serce nie bije szybko,zle mysli zniknely,zupelnie jakby swiat wrocil do normalnosci.To takie piekne,ze az sie zastanawiam czy to normalne w nerwicy lekowej,czy to raczej nie charakterystyka depresji dwubiegunowej,taka nagla skakanka w nastrojach.Najwazniejsze,ze moj slub nie bedzie mi sie kojarzyl z nerwica!
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 20 sty 2007, 00:22
Super Moniczka gratuluje :)) i ślubu i pozbycia się tej cholernej nerwicy!!
Ja to mialam okropnie zly tydzien!!masakra! dostalam raz ataku w autobusie ,zdretwialy mi dlonie i stopy i bardzo sie przestraszyłam !zaczełam sie bac i nie mogłam wysiedziec na zajeciach!chcialam poprostu uciec!nie mialam ani kołatania,ani potow,ani zawrotow bylo mi poprostu tak strasznie zle ze chciałam uciekac!!:(( A dzis znowmialam terapie :) i uczylam sie relaksacji :)
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Lusi 20 sty 2007, 13:12
Przed chwilą miałam w biurze wizytę złodziei. Całe szczęście nic nie ukradli ale napędzili mi niezłego stracha. Skąd wiem, że to byli złodzieje? Bo już kiedyś mieliśmy tu kradzież w biały dzień i tamci zachowywali się identycznie. A w okolicy grasuje szajka i wszyscy o tym wiedzą.
Zamknęłam się w biurze i siedzę. Ale zaraz spierniczam do domu. Tylko pozbędę się sahary z ust.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 20 sty 2007, 13:39
Ale macie przeżycia. Nie zazdroszczę. Lusi Ja to bym chyba od razu uciekła.
Przez ten wiatr i ogólnie tą pogodę jestem w kompletnej rozsypce. Niedawno byłam nastawiona optymistycznie a teraz mi przeszło. Idę spać. Niech się dzieje co chce.
Pozdrawiam wszystkich.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do