Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 19 lip 2013, 21:00
pink_hope, dziękuję Ci bardzo. Bądź cierpliwa, i Tobie się uda, tylko nie trać nadziei :nono:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez katrin11 19 lip 2013, 22:11
Dzisiejszy dzień jest do d*py! Wszyscy mnie denerwują, czuje się fatalnie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lip 2013, 22:08
Lokalizacja
Chronów

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 19 lip 2013, 22:11
Jak widziałam, że brat idzie to wyszłam mu na przeciw. Sasiad skomentował "ale masz dobrą siostrę wychodzi po ciebie" no ba 8)
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lutka 19 lip 2013, 22:27
jasaw ja tez lubie wracac do posprzątanego domu, dlatego przed wyjazdem sprzątam solidnie.

Mam teraz tylko wieczorne mdlosci, wczoraj powiedziałam mojemu gin, ze zmagam się z nerwica lękowa i niestety schudłam kilo, opieprzyl mnie, zarzucil mi niepotrzebna ciaze, powiedziałam mu,ze z tym zmagam się już od dziecka czyli ponad 20 lat , a z normalnego zycia nie mam zamiaru rezygnować, ogolnie zgrzał mi styki i wczoraj miałam dość, co za niewyrozumialy typ, aj zycie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 20 lip 2013, 16:32
Nudny i dłużący się.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez slow motion 20 lip 2013, 17:00
Wysprzątałam dziś prawie 200 m2. Za godzinę przyjeżdzają moi mali Norwegowie :yeah:
A wieczorkiem idę na piwo. W końcu do ludzi. To mój mały krok naprzód. :pirate:
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Snooki 20 lip 2013, 18:48
Pomóżcie, chodzę do technikum, mam do szkoły jakieś 15 minut drogi, ale sama za nic w świecie nie chcę tam iść. Już praktycznie ten cały rok szkolny młodsza (!) siostra musiała mnie odprowadzać i wracać po mnie, boje się, że po wakacjach będzie to samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1045
Dołączył(a)
28 gru 2011, 13:11
Lokalizacja
Śląsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pink_hope 20 lip 2013, 18:52
Snooki ale czego sie konkretnie boisz idąc do szkoły?wychodzenia na dwór?czy ludzi?
Ostatnio edytowano 20 lip 2013, 19:34 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Dubel
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 lip 2013, 18:58
slow motion, :brawo: następnych kroków Ci życzę :D

-- 20 lip 2013, 17:59 --

Snooki, może psychoterapia by Ci pomogła? Poszukaj gdzieś niedaleko domu...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Snooki 20 lip 2013, 19:22
pink_hope
No właśnie wychodzenia. Już jak wychodzę choćby z klatki, to od razu zawroty głowy, " o boże zaraz mi się coś stanie " itd. po prostu nie wychodzę od dłuższego czasu z domu jeśli wiem, że mam gdzieś iść sama. Tylko i wyłącznie z kimś znajomym. Ale już mniejsza z tym, szczególnie mi chodzi o tą szkołę, bo już w tym roku opuściłam sporo godzin lekcyjnych do tego czeka mnie poprawka z matematyki (mam straszne problemy z pamięcią i koncentracją więc nawet ciągła nauka nic nie dawała)

-- 20 lip 2013, 19:26 --

jasaw tzn. ja już chodziłam do kilku psychologów, takich których miałam pod ręką, problem tylko w tym że albo mnie wysyłali do innych bo twierdzili, że nie wiedzą co z tym zrobić albo po prostu gadali ze mną w taki sposób, że mi samej się odechciewało tego wszystkiego. jedna nawet stwierdziła, że nic mi nie jest i robię tak żeby zwracać na siebie uwagę. no wtedy myślałam, że nie wytrzymam i wyjdę z siebie. od razu powiedziałam, że dziękuję za spotkania i że to koniec bo takiego czegoś nie będę słuchać.

no a psychoterapeuci to zapewne sporo biorą za takie coś, więc wątpię, żeby rodzice mi za to płacili..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1045
Dołączył(a)
28 gru 2011, 13:11
Lokalizacja
Śląsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 lip 2013, 19:38
Snooki, mimo wszystko poszukuj psychologa, z którym znajdziesz porozumienie. Postaraj się znaleźć specjalistę w ramach NFZ. Często w prywatnych przychodniach przyjmują psycholodzy w ramach ubezpieczenia również. Wpisz w google psychoterapia NFZ i miejscowość, w której mieszkasz.Starannie przejrzyj oferty, zadzwoń. Może akurat Ci się uda...mnie się udało i żałuję, że zbyt późno podjęłam tę decyzję.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pink_hope 20 lip 2013, 19:46
Snooki, agorafobia,witaj w klubie.Próbowałaś brac jakieś tabletki?psychoterapeuta też koniecznie potrzebny.To jest cholernie ciężka droga,żeby z tego wyjść, ja sie borykam z tym na dobre już półtora roku i cienko mi to idzie.Jak spędzasz wakacje?jak sobie radzisz codziennie?siedzenie w domu Cie wykończy,tak jak wykańcza mnie(ja oprócz agory mam deprechę)...więc jeśli możesz próbuj wychodzić na żywca...choć po parę metrów codziennie,a potem dalej...będzie źle to zawrócisz do domu....
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 lip 2013, 20:10
pink_hope, ja mam to samo. Kiedyś neurolog zasugerował mi też depresję, ale p.Psycholog w ogóle nie mówiła co mi jest...
Psychoterapia mi bardzo pomogła, ale nie pozbyłam się wszystkiego, co mi utrudnia życie. Jednak dalej walczę sama. Czasem poddaję się, by potem znowu mocno odbić się, odskoczyć.
Agorafobia jest mi znana od lat / dotyczyła różnych objawów/, ale miałam okres bezlękowy.
Walczcie o siebie, jesteście młode, szukajcie pomocy gdzie się da.
Ja, poza Hydroxizyną, z powodu bezsenności, nie łykam żadnej chemii, czasem wspomagam się ziółkami różnymi.
Jednak są przypadki, gdzie tabletki są bezwzględnie konieczne.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Snooki 20 lip 2013, 20:11
jasaw poszukam, może faktycznie coś znajdę.

pink_hope Brałam nawet ponad rok.. tzn. miałam zmieniane co jakiś czas, bo żadne nie przynosiły nic pozytywnego. Wakacje oczywiście w domu, jedynie wyjazd z rodzicami jutro np. jedziemy, w sumie nie tak daleko ale jednak godzina drogi, ale i tak się nieziemsko boję.. i to tylko taki jednodniowy wyjazd, później też coś podobnego mamy w następnym tygodniu odwiedzić rodzinę a to też nie tak blisko. Nie wiem dlaczego ostatnio dziwnie się czuję, jeżdżąc autem z kimkolwiek.
No a z tego co piszesz, no to niestety i tak ciągle w domu siedzę, jedynie gdzie wyjdę to z mamą oczywiście na jakieś zakupy, tylko niezbyt do dużych sklepów bo tam też nieswojo się czuję i dopada mnie okropny lęk.
Raz sama poszłam do szkoły, bo już wręcz po trzech dniach nie chodzenia mnie wyrzucili siłą żebym szła to po drodze bez przerwy ryczałam i nie potrafiłam opanować oddechu, był przyspieszony i w ogóle jakoś źle się czułam, w szkole nieco lepiej, mam tam przyjaciółkę, która o wszystkim wie i w razie czegoś mi zawsze pomaga.
a do psychiatry mam nadal prywatny numer, leczy on oczywiście w ramach NFZ ale jakoś głupio mi iść po tak długim czasie opuszczania wizyt..
do tego strasznie mi głupio, bo wiem, że bez tabletek nie dam rady a mimo to nie chcę ich jeść, bo po nich jestem nie do zniesienia, kompletnie pozbawiona jakichkolwiek uczuć.. już kilka osób się o tym przekonało i właśnie wtedy postanowiłam zerwać z tymi tabletkami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1045
Dołączył(a)
28 gru 2011, 13:11
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do