Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Anika 25 cze 2013, 17:15
WITAM.
Na obecnym watku jestem pierwszy raz , ale ogolnie na tym forum jestem juz od roku. Chcialabym sie poradzic tutaj innych na jeden wazny dla mnie problem. otoz..
Leczylam sie na nerwice natrectw przez rok (Parogen 40mg - dwie tabletki ). Aktualnie odstawiam, z 2 tabletek jestem teraz na 0.5. Jak nerwica natrectw i nerwica lekowa mnie 'dopadły' to bylam w zwiazku , w ktorym bylo duzo stresu , bylismy zareczeni, jednak duzo sie od siebie roznilismy, moj byly narzeczony nie rozumial co to znaczy nerwica , depresja. Teraz jestem w szczesliwym zwiazku, odkladam tabletki bo czuje , ze nie sa mi potrzebne. Czuje wlasnie jakby dzieki nowemu zwiazkowi wszystko prawie minelo. No wlasnie prawie.. Boje sie , ze bedac nadal w tym nowym aktualnym zwiazku wszystko wroci co bylo zwiazane z moim byłym : - natrectwa, lęki, wybuchy agresji. A tego nie chce.
Bedac w poprzednim zwiazku bylam 5.5 roku, ja go zakonczylam i wlasnie razem z tym rozstaniem wszystkie leki i natrectwa minely, lecz boje sie , ze wszystko wroci. Pani psycholog na terapii mi powiedziala , ze wlasnie wszystko minelo , bo bylo to zwiazane z moim byłym. A ja sie martwie , ze to wroci i zniszczy moj nowy zwiazek , w ktorym naprawde teraz jestem szczesliwa.
Mial moze ktos z Was podobny problem ? jest tu zapewne wiele osob borykajacych sie z z nerwica, czy Waszym zdaniem powinnam sie martwic ? Pozdrawiam serdecznie !
Anika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
31 lip 2012, 05:37

Mój dzisiejszy dzień

przez KolorowaKredka 25 cze 2013, 18:24
Zadręczam się tym guzem. Piżama, komputer i łóżko. Do dupy. %$jowo...
KolorowaKredka
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 25 cze 2013, 18:43
Candy14 napisał(a):deszczowy :bezradny: moja trawa sie cieszy...ja nie

U mnie tak samo i az mam ochotę wskoczyć pod koc, ciepła herbata i film albo iść spać. Rzadko mi się to zdarza.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Majkel86 25 cze 2013, 20:05
Anika napisał(a):WITAM.
Na obecnym watku jestem pierwszy raz , ale ogolnie na tym forum jestem juz od roku. Chcialabym sie poradzic tutaj innych na jeden wazny dla mnie problem. otoz..
Leczylam sie na nerwice natrectw przez rok (Parogen 40mg - dwie tabletki ). Aktualnie odstawiam, z 2 tabletek jestem teraz na 0.5. Jak nerwica natrectw i nerwica lekowa mnie 'dopadły' to bylam w zwiazku , w ktorym bylo duzo stresu , bylismy zareczeni, jednak duzo sie od siebie roznilismy, moj byly narzeczony nie rozumial co to znaczy nerwica , depresja. Teraz jestem w szczesliwym zwiazku, odkladam tabletki bo czuje , ze nie sa mi potrzebne. Czuje wlasnie jakby dzieki nowemu zwiazkowi wszystko prawie minelo. No wlasnie prawie.. Boje sie , ze bedac nadal w tym nowym aktualnym zwiazku wszystko wroci co bylo zwiazane z moim byłym : - natrectwa, lęki, wybuchy agresji. A tego nie chce.
Bedac w poprzednim zwiazku bylam 5.5 roku, ja go zakonczylam i wlasnie razem z tym rozstaniem wszystkie leki i natrectwa minely, lecz boje sie , ze wszystko wroci. Pani psycholog na terapii mi powiedziala , ze wlasnie wszystko minelo , bo bylo to zwiazane z moim byłym. A ja sie martwie , ze to wroci i zniszczy moj nowy zwiazek , w ktorym naprawde teraz jestem szczesliwa.
Mial moze ktos z Was podobny problem ? jest tu zapewne wiele osob borykajacych sie z z nerwica, czy Waszym zdaniem powinnam sie martwic ? Pozdrawiam serdecznie !
Anika


Hej Anika, chyba trochę nieodpowiedni wątek wybrałaś ale już mniejsza o to. Oczywiście, że nie powinnaś się martwić, jeśli jesteś szczęśliwa a po rozstaniu wszystko ustąpiło to może faktycznie psycholog ma rację. Pamiętaj martwienie się nie daje nic dobrego, prowadzi tylko do jeszcze większego martwienia, lęków, depresji itd itd... im więcej się martwimy tym więcej sobie wyrządzamy szkody, lepiej mieć wszystko w tyłku i po prostu się cieszyć życiem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez deader 25 cze 2013, 20:38
Kojarzycie jak w kreskówkach z Królikiem Bugsem czy Kaczorem Donaldem bohaterowie mieli swoją małą "prywatną" burzę, taka chmurka z deszczem i piorunami pojedyncza nad nimi latała..? No to ja się tak dziś właśnie czuję, wylazłem z roboty - zaczęło lać, ale tak, że po kwadransie przestałem się przejmować i lazłem przez kałuże na przypał bo poziom wody był taki że wlewała mi się do glanów. Jak tylko totalnie przemoknięty dotarłem do drzwi domu - przestało padać. W minutę. Skończyło padać i wyszło słońce. God fucking damnit.

Filmik sprzed jakiegoś czasu, ale pokazuje co się dzieje w naszym mieście po przejściu większego deszczu. Debil który projektował kanalizację powinien dostać jakąś lokalną odmianę Złotej Maliny w kategorii Robót Spierdolonych (nazwa nagrody courtesy of T.Beksiński)


When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mój dzisiejszy dzień

przez pimpek82 26 cze 2013, 12:17
TRAGEDIA cholera chyba wraca.Strasznie lęki,ciężki oddech,napięcie w głowie,brak siły,takie dziwnie jakby wyładowania i bicie mięśni w okolicy mostka(na pewno nie serce, bo to bije ok). Połówka relanium 5 mnie tak zmuliła ,ale lekki lęk pozostał. :why: .A byłam już prawie na prostej.

Czy może mieć to coś ze zmianą pogody? Dzisiejszy dzień jest fatalny.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Map 26 cze 2013, 12:59
U mnie dzisiaj do bani, wstałam oczywiście wsio fajnie, a teraz już zaczyna mnie boleć klatka, plecy i jest mi duszno, czuję jakbym się miała przerwócić :-( Idźże cholero i nie wracaj :-(
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2013, 13:04
Na razie spokojny, ale druga połowa nie zapowiada się dobrze, prawdopodobnie będzie tak, że najpierw się ośmieszę z pewnego powodu, a potem będę miał ochotę pewnej osobie wybić parę zębów, bo mnie wkurzy, znając tę osobę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mój dzisiejszy dzień

przez Map 26 cze 2013, 13:10
mark123 chciałabym komuś wybić zęby, przynajmniej bym się trochę wyładowała ;-)
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2013, 13:35
Map napisał(a):mark123 chciałabym komuś wybić zęby, przynajmniej bym się trochę wyładowała ;-)

Ja się czasem tak wkurzę, że przez chwilę mam ochotę kogoś wywrócić i skopać porządnie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 26 cze 2013, 13:39
mark123, dlaczego miałbyś się od razu ośmieszyć? A kysz... czarnowidztwo ;)
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

przez Map 26 cze 2013, 13:41
mark123 napisał(a):
Map napisał(a):mark123 chciałabym komuś wybić zęby, przynajmniej bym się trochę wyładowała ;-)

Ja się czasem tak wkurzę, że przez chwilę mam ochotę kogoś wywrócić i skopać porządnie.


Współczuję :-( Nie myślałeś o kupnie worka treningowego? Albo chociaż o krzyczeniu w poduchę ;-)
Mi coraz bardziej duszno, boli mnie szyja, ale staram się nie panikować że coś mi dolega, gorzej że jestem po zapaleniu oskrzeli i ciężko mi się ogarnąć, jak chcesz to możesz mi przywalić za głupie myśli ;-)
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mark123 26 cze 2013, 13:46
kornelia_lilia napisał(a):mark123, dlaczego miałbyś się od razu ośmieszyć? A kysz... czarnowidztwo ;)

No bo dziś mogę mieć kolokwium warunkowe, a nic nie umiem, nie ogarniam tego jak na razie w ogóle i będę musiał oddać pustą kartkę i jeszcze to żenujące poczucie humoru wykładowcy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mój dzisiejszy dzień

przez Map 26 cze 2013, 14:16
mark123 napisał(a):
kornelia_lilia napisał(a):mark123, dlaczego miałbyś się od razu ośmieszyć? A kysz... czarnowidztwo ;)

No bo dziś mogę mieć kolokwium warunkowe, a nic nie umiem, nie ogarniam tego jak na razie w ogóle i będę musiał oddać pustą kartkę i jeszcze to żenujące poczucie humoru wykładowcy.


Teraz Ci się tak wydaje, zrelaksuj się jakoś i na pewno coś tam napiszesz. Będzie dobrze, trzymamy kciuki :-)
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media, Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do