Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez korres1 01 paź 2007, 22:12
Bethi, chwilę mnie nie było i co? Wracam i co? Oj niedobrze. Czy już jest lepiej po tym gorzej?
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Amy Lee 01 paź 2007, 22:20
Dobra, z rejestracją na zajęcia już sobie poradziłam...

Tak się wszystkim chwaliłam, że sobie będę jechać i w ogóle, a nikt nie wie ile to dla mnie stresu. Mam nadzieję, że odnajdę się jutro na dworcu...
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 01 paź 2007, 22:35
bethi napisał(a):coraz głębiej i głębiej zagrzebuję się w sobie

bethi, zagrzebujesz się, grzebiesz, az w końcu się dogrzebiesz... do skrzyni ze skarbami ;)

Amy Lee napisał(a):z rejestracją na zajęcia już sobie poradziłam

no i teraz ze spokojna głową możesz jechać na kocert :D

tak szczerze powiedziawszy, to ja też dziś miałam różnie, ale przeważała euforia wręcz. Nie umiałam się na niczym skupić, 1000 myśli na minutę.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 02 paź 2007, 10:56
Polina ,ja to słyszę na codzień :?
Jestem na forum prawie półtora roku i myślę że nie ześwirowałam do końca :roll:
Słyszę od mężą ,ale moja matka kiedys poleciała do jakiejś psycholog i spytała czy to dobre ,po czym przyleciała uhahana z info że NIE :twisted:
Ale była jazda.......odpowiedziałam dokładnie to samo co TY ;)
Olać to ,wiemy co Nam szkodzi ,nawet czubki to wiedzą :lol:
Buzi
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez snaefridur 02 paź 2007, 11:02
Polina napisał(a):Obraziła się śmiertelnie.


I dobrze,przynajmniej wiesz że Cię słucha.Z moją to jak do ściany ;).Kontrargumenty do niej nie docierają,ma na nie jakiś filtr.Kiedyś próbowałam się dogadać,teraz po prostu czekam aż skończy mówić i idę.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Mooni 02 paź 2007, 12:19
hehehe
mój małżon tez na mnie dziwnie patrzy, jak siedzę na forum, ale jakoś mnie to nie rusza.
Co do mamusiek, moja chce mi notorycznie dogadzać, uszczęśliwiać na siłę. Też się kłócimy, bo ona zawsze wie lepiej, czego mi trzeba ;)
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Sorrow 02 paź 2007, 12:35
Właśnie się obudziłem - czuję się bardzo nieprzyjemnie - bolący brzuch, silny lęk i przygnębienie :| .
No i w tym momencie mama zaproponowała mi podwiezienie czegoś do innego miasta za słuszne kieszonkowe...
Dlaczego to musi zawsze się zdarzać akurat wtedy, kiedy się źle czuję :? ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

przez smutna48 02 paź 2007, 13:18
Sorrow napisał(a):Dlaczego to musi zawsze się zdarzać akurat wtedy, kiedy się źle czuję

złośliwość losu nie wiem :? wiem, że czasem i mnie to spotyka eghhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Mooni 02 paź 2007, 13:52
niekiedy tak się zdarza. Możesz albo odmówić albo wziąć się w garść i jechać ;)

Jestem dziś senna jak nie wiem co. Mam dziś wizytę u psychoterapeutki. Chyba jej tam zasnę na tym fotelisku. Może mi wtedy przemówi kobieta do mojej podświadomości, gdy będę spać :mrgreen:
Poza tym wogóle nic mi się dziś nie chce, rano byłam trochę nabuzowana nie wiadomo czym. Teraz głowa mi leci i w uszach piszczy. :shock:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez Pstryk 02 paź 2007, 14:21
Mooni napisał(a):bethi, zagrzebujesz się, grzebiesz, az w końcu się dogrzebiesz... do skrzyni ze skarbami Wink

Łojezusku i co ja z tym majątkiem zrobie :lol:

Polina ostre słowa... :shock: I co mnie tak dziwi? Sama waliłam gorsze hasła mojemu staremu :roll: I dzięki temu wiem, że nie tędy droga do przegadania komuś do rozsądku...
snaefridur napisał(a):Kiedyś próbowałam się dogadać,teraz po prostu czekam aż skończy mówić i idę.

A spróbuj Słoneczko na odchodne dorzucić jeszcze uśmiech ironiczny lub "z politowaniem" pokiw głową. He he to dopiero daje efekt :lol:

Mooni napisał(a):mój małżon tez na mnie dziwnie patrzy, jak siedzę na forum, ale jakoś mnie to nie rusza.

Ot tak jest najlepiej :D

Sorrow napisał(a):No i w tym momencie mama zaproponowała mi podwiezienie czegoś do innego miasta za słuszne kieszonkowe...

Ta, to dylemat... Ja też dzisiaj paskudnie się czuję (zresztą jak od tygodnia :-| ) i też proszono mnie straaasznie żebym do pracy przyszła, bo zebranie zarządu, bo trzeba raport z akcji "podziel się posiłkiem" podpisać i jakąś niby umowę... i wylądowałam w delegacji :evil:
Pstryk
Offline

przez smutna48 02 paź 2007, 14:44
Współczuje Bethi eghhh nawet pochorowac sobie nie mozna takie zycie .... a ja mam mnustwo przepisywania idzie mi to jak krew z nosa :evil:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 02 paź 2007, 14:56
Takie czasy... może się w końcu nauczę, że nadgorliwość jest gorsza niż lenistwo :twisted:

smutna48 napisał(a):mam mnustwo przepisywania idzie mi to jak krew z nosa Evil or Very Mad

Tak więc w myśl powyższego: to dobrze, że robisz sobie przerwy :P
Pstryk
Offline

przez smutna48 02 paź 2007, 15:01
taaaaa a czas mnie goni mamusia wparuje przepisałaś ??? a ja jej znów odpowiem yyyyyyyyyyyyyyy nieeeeeeeeeeeeeee :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez snaefridur 02 paź 2007, 15:02
A spróbuj Słoneczko na odchodne dorzucić jeszcze uśmiech ironiczny lub "z politowaniem" pokiw głową. He he to dopiero daje efekt Laughing


Nie da się.Ona po prostu nie dostrzega krytyki.Cudowna cecha,której nie odziedziczyłam,choć staram się jak mogę :P.

A teraz jade do dziekanatu i musiałabym użyć masę słow na "k" i na "p" ,żeby wyrazić jak bardzo mi się nie chce.JUż prawie tak mieszkam :(.
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 11 gości

Przeskocz do