Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Mooni 28 wrz 2007, 16:04
no to goraca kąpiel, potem szybko do ciepłego wyrka z herbatką. Herbatka, oczywiście, z wkładką :lol:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

przez smutna48 28 wrz 2007, 17:14
Polina hehehe ja rowniez nie mogę co prawda troche lepiej ale nadal mam kaszel i czuje się osłabiona eghhhhh z tym ubezpieczeniem porażka jakas
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 28 wrz 2007, 17:42
człowiek nerwica napisał(a):miałem 1000 myśli na sekunde,i te myśłi tak jakby nakładały się na siebie. A poza tym zauważyłem że często w myślach sam do siebie gadam,a czasami wyobrażam sobie że z kimś rozmawiam w myślach

:D To świadczy o Twojej inteligencji :D Gadanie samemu do siebie nie jest niczym nadzwyczajnym, więc Słońce nic złego nie robisz :D

smutna48 napisał(a):Tez czasami sobie rozkminiam własne mysli problemy na drobne i zastanawiam się czy szklanka jest do połu pusta czy pełna :)

Nie zastanawiaj się Kochanie. Jeśli uwierzysz, że jest w połowie pełna to tak będzie. Wszystko zależy od Twojej autosugestii :D

*maleństwo*, podziwiam Cię!

Amy Lee napisał(a):Taka prawda, trzeba mnie ściskać Mr. Green

No to ściskam z całych sił. Soko, nie mam ich dużo - przeżyjesz :mrgreen:

anu, pewnie, że lepiej coś robić! Tylko nie zastanawiaj się jak długo potrwa pozytywne samopoczucie, tylko się nim ciesz!

Zmorek napisał(a):Jeśli zacznę sypiać o normalnych porach, zostanie mi tylko paskudny dzień...

Hm, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, tu - leżenia. To może odsłoń okno, wstań z łóżeczka i ciesz się jasnością :D

dżejem, ani mi nie mów :shock: Ja 4 lata temu skończyłam studia i do dzisiaj nie oddałam książki z biblioteki z uczelni :shock: Boję się!

Poza tym jestem paskudnie chora i nie zanosi się na poprawę, ponieważ w dniu dzisiejszym i jutrzejszym moja fundacja przeprowadza akcje "Podziel się posiłkiem" w hipermarketach więc kursuję pomiędzy sklepami. W ogóle to zemdlałam w biurze, więc szef wysłał mnie do domku na trochę. Chyba będę musiała wylądować w szpitalu żebym się zatrzymała choć na chwilkę. :roll: Pracoholizm...
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez natik 28 wrz 2007, 18:22
bethi napisał(a): Chyba będę musiała wylądować w szpitalu żebym się zatrzymała choć na chwilkę. Pracoholizm...


ja za to tesknie za pracą,moze nie za moja ostatnia ale za jakąkolwiek...
siedze w domu juz dwa miesiące i jeszcze nie czuje się na silach by uaktywnic sie zawodowo no i leki jeszcze nie dzialają,ale brakuje mi tego pospiechu i nadmiaru zajec...to lubie :D
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Zmorek 28 wrz 2007, 18:25
bethi napisał(a):Hm, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, tu - leżenia. To może odsłoń okno, wstań z łóżeczka i ciesz się jasnością

Jasność sucks! :( Dzień dzisiejszy kończę piwem i skrętem, w nocy już nie będą potrzebne. :twisted:
Na dodatek ta świadomość, że stoję w miejscu, nie rozwijam się. Dzisiaj tylko, trzy razy przypał w sklepie miałem: zabrałem nie moje zakupy, przepuściłem kolejkę, a na koniec zostawiłem kluczyki do samochodu kasjerce - razem z drobnymi - chyba nie mało jak na jednorazową wizytę w markecie. No i mam ser nie pokrojony, bo się nie odważyłem poprosic, buuuuuuuahahahahahahashahahahahahaa!!!! :mrgreen: :roll:


bethi napisał(a):Poza tym jestem paskudnie chora i nie zanosi się na poprawę, ponieważ w dniu dzisiejszym i jutrzejszym moja fundacja przeprowadza akcje "Podziel się posiłkiem" w hipermarketach więc kursuję pomiędzy sklepami. W ogóle to zemdlałam w biurze, więc szef wysłał mnie do domku na trochę. Chyba będę musiała wylądować w szpitalu żebym się zatrzymała choć na chwilkę. Pracoholizm...


Gratuluję silnej postawy i życzę powrotu do zdrówka! Czyżby popularna ostatnimi czasy grypa Cię dopadła? Czy to tak nerwica daje się we znaki mocno? Trzymam kciuki za powrót do formy :smile: A pracoholizm to chyba lepiej niż siedzenie w domu.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez Pstryk 28 wrz 2007, 18:25
natik napisał(a):brakuje mi tego pospiechu i nadmiaru zajec...to lubie Very Happy

Ta, to uzależnia :lol:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 28 wrz 2007, 18:27
Zmorek napisał(a): A pracoholizm to chyba lepiej niż siedzenie w domu.

zgadzam sie całkowicie :!:
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 28 wrz 2007, 18:36
:lol: Ja też :lol:
Ale czy też przypadkiem nie ucieczka od ważniejszych spraw...

Na dodatek ta świadomość, że stoję w miejscu, nie rozwijam się.

Myślę, że na to jednak masz wpływ. Kwestia chęci i odrobinki samozaparcia :P Wiesz, rutyna potrafi wkurzyć :evil: oj wiem, ale to, jak spożytkujesz emocje z nią związane zależy od Ciebie Słoneczko ;) Zamiast złościć się na siebie, zrób coś z sobą. Duperele dają dużo radości, jeśli zacznie się tą radość dostrzegać. Na pewno znalazłbyś wiele zajęć, które sprawią Ci przyjemność. A gagi w sklepie - cóż, trochę dystansu do siebie, zamiast się wściekać to się uśmiechnij!
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez natik 28 wrz 2007, 18:47
moj ojciec zasugerowal mi dzis,ze moze lepiej by bylo gdybym wrocila do domu,bo nie bylabym sama i moglabym sie spokojnie leczyc...a ja glupio naiwna jestem moze bo nawet nie bralam pod uwage tego,że to leczenie moze dluzej potrwac np.i moge sobie nie dac rady,nadal nie biore...
nawet jak jest kiepsko to fakt,ze jestem zdana tylko na siebie a moje dziecko na mnie mobilizuje mnie na maxa i szybciej chyba wszystko mija.zreszta jesli nie zglupialam podczas swego 10-letniego zwiazku
i nie mam schizofrenii to nerwicy też dam rade chyba...w sumie to nie chyba :D
"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."
"Śmiejcie się ze mnie bo jestem inny, a ja śmieję się z was, bo wszyscy jesteście tacy sami..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
31 sie 2007, 16:33
Lokalizacja
Warszawa

przez Amy Lee 28 wrz 2007, 20:49
Zmorek napisał(a):
Amy Lee napisał(a):Ale ostatnio jest chyba pozytywnie, przedwczoraj byłam na dużych zakupach (ciuchy, ciuch, ciuchy!)

Zazdroszczę :smile: Dla mnie kupić choćby spodnie to już jest koszmar. To przymierzanie i niesnośnie skupiona na mnie uwaga ekspedientki, brrrr....

Akurat byłam w dużym sklepie, więc mogłam sobie spokojnie przemykać między wieszakami i regałami ;)

I kupiłam sobie pierwsze buty na wysokim obcasie. Trochę w nich kuśtykam, ale widzę, że w sklepach i urzędach nie wiedzieć czemu poważniej traktują wysoką kobietę niż kobietę średniego wzrostu. I nie depczę sobie po nogawkach :P

Dzisiaj byłam u kuzynki, pogadałyśmy o samych mądrych rzeczach, bo nie było za wiele materiału na głupie plotki, pożyczyłam od niej parę książek. I dostałam sms-a, że koledzy postanowili, że w najbliższym czasie mogę z nimi pograć trochę muzyki ;)

Teraz tylko kolacja, ulubiony serial kryminalny i książka do łóżeczka.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 28 wrz 2007, 21:37
Darek dziękuję Ci za te ciepłe słowa na gg nawet nie wiesz jakie to miłe :D u mnie drugi dzień do bani psychicznie siadam :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 28 wrz 2007, 21:54
A ja miałam dzisiaj podły dzień.Moją koleżankę z pracy dzisiaj zwolnili z którą pracuję a że ja jestem jeszcze dwa tygodnie na zwolnieniu no to myślę że mnie to też może czekać jak wrócę :cry: I co ja wtedy biedna pocznę :cry: Koszmar
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Avatar użytkownika
przez Zmorek 28 wrz 2007, 22:09
bethi napisał(a):Ale czy też przypadkiem nie ucieczka od ważniejszych spraw...

Ba! Pracoholizm to na pewno nic dobrego, choć można zauważyć jego pozytywne skutki (mam dwóch takich pracusiów w rodzinie:D:) Ale lepsze to, niż gapienie się w ścianę i rozmyślanie, reżyserowanie świata.

bethi napisał(a):Myślę, że na to jednak masz wpływ. Kwestia chęci i odrobinki samozaparcia Wiesz, rutyna potrafi wkurzyć oj wiem, ale to, jak spożytkujesz emocje z nią związane zależy od Ciebie Słoneczko Zamiast złościć się na siebie, zrób coś z sobą. Duperele dają dużo radości, jeśli zacznie się tą radość dostrzegać. Na pewno znalazłbyś wiele zajęć, które sprawią Ci przyjemność. A gagi w sklepie - cóż, trochę dystansu do siebie, zamiast się wściekać to się uśmiechnij!

Tylko co ze sobą zrobić? Potraciłem zainteresowania, bo się przecież tak boję, że w ogóle im mniej z ludźmi tym lepiej. Została mi muzyka i film, które mogę sam spokojnie w zaciszu, w mojej jaskini eksplorować :-| Mam zacząć haftować? Jak można się czymś zająć, skoro zakupy to problem. :( I właśnie to moje biadolenie, cholera, bez przerwy, jak teraz, ojej.... Cieszcie się, Ludki, że nie kontaktujemy się osobiście :twisted: :smile:
I,bethi, straśnie Ci dziękuję za to "Słoneczko". Nie pozwalam sobie zwykle na usłyszenie takich rzeczy, bronię się przed bliskością, a tu BACH! "Słoneczko!" Bardzo miłe to było.


natik napisał(a):nawet nie bralam pod uwage tego,że to leczenie moze dluzej potrwac np.i moge sobie nie dac rady,nadal nie biore...

I bardzo słusznie! Nie ma takiej możliwości, że nie dasz rady! :smile:


dżejem napisał(a): Gdy wracałam do domu, akurat jednosześnie padał deszcz i zachodziło słońce. Efekt był niesamowity, bo na wschodzie pojawiła się piękna półkolista tęcza. Nawet z tą swoją "siostrą"- tęczą o odwróconych kolorach, którą widać nieco rzadziej. Łukiem objęły całe rzeszowskie stare miasto!

Mmmm... Chce się żyć po samej relacji:)

Amy Lee napisał(a):Akurat byłam w dużym sklepie, więc mogłam sobie spokojnie przemykać między wieszakami i regałami

Do mnie się zawsze jakaś hostessa przyplącze ;)


Jaśkowa napisał(a): u mnie drugi dzień do bani psychicznie siadam

Walcz, Jaśkowa, walcz! :smile:
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

przez .Tomek 28 wrz 2007, 22:11
oh my fucking god...ya won't believe what i have done today. I went out with people yeeeeeeyyy!!!!!!!!!!! and i made two friends. oh my god i'm so excited, tomoz (tomorrow) i'm going out too. yey i'll have fun!. oh i just can't believe that myself. I feel like dancing hah :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do