Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez emi 1402 22 sty 2013, 10:07
u mnie tez jest nieciekawie cały czas mysle o opale bo juz jest tylko moze na 3 dni załamuje sie a na dworze ziąb juz tak psychicznie dobrze sie czulam a tu znow załamka juz bym chciala koniec tej zimy a tu jeszcze conajmniej 2 miesiace szok :(
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 22 sty 2013, 10:32
Martwię się o młodą, bo podglądam te jej archiwum rozmów i po prostu boję się, że długo będzie się "leczyła" z spraw sercowych. Ale nawet nie wiecie jak się dzisiaj ucieszyłam, jak ją budziłam, a ona się do mnie uśmiechnęła :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez JERZY62 22 sty 2013, 10:33
Właśnie idę się ogolić a śniadanko już zjadłem ;)
Ja też by chciał żeby był koniec zimy.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9036
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 22 sty 2013, 10:45
Ja też chcę już wiosnę. W sumie to może być zima, ale żeby było słoneczko i ciepło:) i nie było tak mokro i zimno na dworze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Little Red Fox 22 sty 2013, 10:48
Wiosna zdecydowanie lepsza, chciałabym spędzać dnie i wieczory na zewnątrz, iść na spacer do lasu czy w góry
A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.
Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.
Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.


(Ewa Białołęcka)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5988
Dołączył(a)
17 sty 2012, 17:36

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 22 sty 2013, 11:25
Zaspałam znów :evil: ale dotarłam do pracy.Muszę sobie kupić porządny budzik.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Nuve 22 sty 2013, 12:02
ocencie sami. do szkoly znowu nie poszedlem, jakies leki przed wychodzieniem cholernie mocne mam, rodzice mowia albo szkola albo praca, nie mam pieniedzy na psychologa ani psychiatre, nie zdam klasy jestem pewien na jakies 90%, jestem cholernym glupkiem i skoncze z wyksztalceniem podstawowym, ale jak twierdzi moje otoczenie jestem cholernym leniem i ubzduralem sobie wszystkie problemy aby sie wymigiwac od obowiazkow. jestem w desperacji, probuje pozyczyc od kogos z dalszej rodziny pieniadze na psychiatre i psychologa, i chyba zdecyduje sie na klinike nerwic bo ta atmosfera w domu mnie niszczy.....
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 22 sty 2013, 12:04
A nie mógłby ktoś z tobą podchodzić w stronę szkoły? Młody też ma czasami takie problemy, więc wtedy idę tam z nim, a potem już jest dobrze. Co do nauki - niestety jedyne wyjście to przysiąść i zakuć. Przerabiam to teraz z małą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

przez Nuve 22 sty 2013, 12:11
nie poniewaz jestem cholernym leniem, wszystkie diagnozy lekarzy to wymysl, psychiatra to nie lekarz, to opinie moich rodzicow, co z tego ze mam nerwice lekowa, depresje i mase fobi spolecznych............ ciagle slyszle pieprzenie od nich o szkole i szkole, straszenie ze nie zdam to nie znajde nigdy zadnej pracy, mowienie z satysfakcja ze jeszcze bede plakal u nich na kolanach gdy nie zdam......... od lekarzy slysze ze powinnienem nie przejmowac sie szkola, matura, przyszlymi studiami tylko sie leczyc, ze powinniem miec wsparcie z strony rodziny.......... i co z tego, wracam w miare dobrym samopoczuciem od psychiatry/psychologa bo moge porozmawiac z kims przyjaznie domnie nastawionym przez godzine i wracam do tego gowna zwanego moim domem i tych ludzi co niszcza mi psychike od 3 lat..................................... po /cenzura/ ja zyje ? leki dobre, ale jak twierdza lekarze (bylem u 4) z taka atmosfera w domu nie maja prawa dzialac........ co ja mam robic ? klinika ? ale to oznacza zawalenie definitywne tego roku a nie sadze abym zebral sie za rok i znowu chodzil caly bity rok na lekcje........ eh, jedyne miejce w sumie gdzie moge sie wygadac... przepraszam za chaos w poscie........

pewnie, codo nauki, zbieram sie pare dni, ukladam plany nauki, zaczynam uczyc sie do poprawki semestru z matmy, do szkoly jakis lek przez dluzyszym wychodzeniemz domu uniemozliwia.,,,ale nauka, i przychodzi moment kiedy matka z ojcem wpadaja mowia ze jesli nie chodze do szkoly to mam wypierdalac do pracy, ze nie bede leniuchowal cale dnie, ze koniec wymyslania bzdur i tyle, nastepne zalamanie i tak w kolo macieju..

ja wiem ze to nie jest tak ze ja swity oni ok, wiem ze czesto jestem cholernie wulgarny, wiem ze czasami faktycznie czegos nie chce mi sie robic, ale na boga nigdy nie wykorzystywalem do tego moich aktualnych chorob, nigdy nie udawalem atakow, ale te oskarzenia o symulowanie, wymyslanie to mi ryje psychike........ lekarz mi mowil abym afobam bral tylko w razie mocnych atakow, ale po takich "sesjach" z rodzicami mam ataki prawie zawsze i boje sie ze w koncu sie uzalezenie od czegos bo sam sobie nie radze z tym, nie jestem silny psychicznie a od praktycznie 3 lat ciagle wmawia mi sie ze to ja jestem cholernym problemem w tej rodzinie..
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez L.E. 22 sty 2013, 12:29
Nuve, nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale czy myślisz, że w pracy byłoby Ci łatwiej czy miałbyś takie same lęki i problemy jak w przypadku szkoły?
Zwykle nie zachęcam do takich rzeczy, ale może lepiej byłoby Ci znaleźć pracę, odciąć się od toksycznej rodziny i na poważnie wziąć się za terapię? Szkołę możesz skończyć wieczorowo, jak już ogarniesz swoje problemy. To tylko taki luźny pomysł.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Mój dzisiejszy dzień

przez słonko1 22 sty 2013, 13:04
Selenhe, Łezka mi spadła jak przeczytałam, że tak Cię ucieszył uśmiech poranny córeczki,chyba się myliłam co do Ciebie,mysląc że nie jesteś najlepszą matką,sorrki kochana,napewno będzie wszystko super,kiedy Twoja córa będzie wiedziała że ma obok przyjaciułkę :)
A u mnie dzionek smutasny ,młodzież moja wyjechała na 12 dni w góry,mąż za granicą auuuuuu :(
słonko1
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez lolcia89 22 sty 2013, 13:09
dzisiejszy moj dzien rozpoczal sie fatalnie;((( cala noc nie spalam serce walilo mi jak oszalale i dziwnie przerywalo wystraszylam sie i nie spalam ;/ dzis umowilam sie do lekarza niech mi wkoncu poradzi co mam robic mam dosc tych boli w klatce i dziwnego bicia serca eh;///
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2013, 17:47

Mój dzisiejszy dzień

przez słonko1 22 sty 2013, 13:13
lolcia89, ja też często mam szybki rytm serca,biorę concor
słonko1
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 22 sty 2013, 13:33
Jak co dzień. Dobrze, że nie gorszy. To plus.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do