Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 17 sty 2013, 00:24
No nie wiem czy mówi to co chcę usłyszeć, bo mi powiedziała, że mam się odpier...
Szlabanów nie zdejmę, wręcz przeciwnie, dostanie kolejne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 17 sty 2013, 00:29
Candy14, dzięki :*
Selenhe, na mnie szlabany nie działały, wywoływały bunt i agresje, szczera rozmowa i wjazd na ambicje, to była odpowiednia metoda.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 17 sty 2013, 00:32
Niestety szlaban na wyłażenie samej z starszymi kolegami będzie obowiązywał, tak samo jak nie pozwalanie na picie, palenie i ćpanie. Ograniczenie kompa, netu i rozmów w necie z znajomymi też, bo z nimi ustala sobie różne rzeczy, a potem wychodzi jak wychodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 17 sty 2013, 00:35
bliksa, Oczywiście ,że nie Twoja, nawet tak nie myśl.

Selenhe, Ehh:( Nie zazdroszczę Ci sytuacji,. Nie mam pojęcia co bym zrobiła:(
Mam dorosłą córkę, ale nie było nigdy tak drastycznie jak u Ciebie., Fakt ,że wszelkie zakazy też budziły w niej bunt i agresję. Nie mam pojęcia co bym zrobiła w takiej sytuacji:(( Myślę ,że tak jak pisze Candy próbuj wspólnych rozmów z psychologiem.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 17 sty 2013, 00:37
spróbuję się na razie położyć, rano będę myśleć co dalej. Niestety, postapię egoistycznie i najpierw zadbam o swoje zdrowie, bo jak ja się rozłożę bardziej, to będzie niewesoło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

przez ametarwen 17 sty 2013, 00:44
Mightman

Rady?
Podpowiedzi?
Zalecenia?
:)



Jeśli to do mnie to nie mogę dać Ci rad i zaleceń jeśli nie znam Twojej sytuacji :)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
23 paź 2012, 13:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 17 sty 2013, 00:47
Selenhe napisał(a):Niestety szlaban na wyłażenie samej z starszymi kolegami będzie obowiązywał, tak samo jak nie pozwalanie na picie, palenie i ćpanie. Ograniczenie kompa, netu i rozmów w necie z znajomymi też, bo z nimi ustala sobie różne rzeczy, a potem wychodzi jak wychodzi.


to mi przypomina jak "za młodu" moja matka mi wprowadziła takie ograniczenia i szlabany, skończyło się 5 x gorzej, ja szlabany obeszłam, matka stała się moim wrogiem, byłam mistrzem kamuflażu i potrafiłam tak wszystko robić, że się nawet nie zorientowała. im więcej zakazów, tym większy bunt, tym większy sprzeciw, tym większe prawdopodobieństwo złamania tych zakazów. u mnie się to skończyło 10 x gorzej, bo cudem mnie odratowano. a czemu tak? bo zamiast kar, ja oczekiwałam od niej wsparcia i zapewnienia bezpieczeństwa, a nie wywoływania ciągłych lęków i wprowadzania terroru. Takie osoby są zagubione, potrzebują miłości i poczucia bezpieczeństwa od strony bliskich. Nigdy nie wybaczę rodzicom, że mi tego nie zapewnili i teraz mam znacznie większe problemy i lata leczenia za sobą i jeszcze wiele przede mną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Pieprz 17 sty 2013, 00:51
Nigdy nie wybaczę rodzicom, że mi tego nie zapewnili i teraz mam znacznie większe problemy i lata leczenia za sobą i jeszcze wiele przede mną.


Też się tak czasem czuję. Ale czasem włączam mózg i sobie myślę że taką nienawiścią krzywdzimy tylko samych siebie. Niby daje to jakąś energię i satysfakcję ale zamyka nas w pułapce.
Wyobraź sobie siebie samą na łożu śmierci za te XX lat. Dalej będziesz nienawidzić swoją matkę? Co Ci to da?
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 17 sty 2013, 00:58
Mushroom napisał(a):

Też się tak czasem czuję. Ale czasem włączam mózg i sobie myślę że taką nienawiścią krzywdzimy tylko samych siebie. Niby daje to jakąś energię i satysfakcję ale zamyka nas w pułapce.
Wyobraź sobie siebie samą na łożu śmierci za te XX lat. Dalej będziesz nienawidzić swoją matkę? Co Ci to da?


nie no jasne, może trochę przesadziłam z opisami, ze nigdy nie wybaczę, że nienawidzę itd. przede wszystkim czuję ogromny żal, że całe życie zamiast dać mi wsparcie, którego oczekiwałam ja byłam deptana i gnojona. Celowo pakowałam się w kłopoty, narkotyki, alkohol, seks, ucieczki z domu, imprezy, żeby pokazać HEJ JESTEM TU, ZWRÓĆ KU*WA NA MNIE UWAGĘ. Niestety kończyło się zawsze tak samo: kłótnia, awantura, krzyk, płacz i kary. Potem raz na jakiś czas jak pojawił się już cudem w moim życiu ojciec to dokładał swoje grosze, darł się na mnie, że co ja odpie*dalam, że gówniara, że głupoty w głowie. A ja po prostu chciałam być zauważona, doceniona, chciałam czuć się bezpiecznie, a byłam zalękniona i odrealniona całkowicie. Potem narkotyki, alkohol, seks, starsi koledzy, kłopoty, próby samobójcze to nie był sposób na zwrócenie na siebie uwagi, bo nie działało, tylko był to sposób na zapełnienie pustki, pozbycie się bólu, smutku, żalu i samotności. Jak już zobaczyłam, że nie ma szans na wsparcie to była jedyna droga ucieczki od problemów.
Dlatego RODZICE, jeżeli Wasze dzieci robią głupoty itp okażcie im wsparcie! Pokażcie, że na was można liczyć, że można czuć się bezpiecznie, że nie muszą się bać. Czasami warto poświęcić więcej czasu, żeby znaleźć wspólny język i okazać nić zrozumienia. Przecież taka małolata bez pomocy rodzica długo sobie nie poradzi z własnymi problemami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 17 sty 2013, 01:14
pisanka, rozumiem cię poniekąd.
Ja swojemu ojcu nie wybaczę tego, co zrobił i już. To moje prawo. I to mój wybór, żeby na starość grosza do pampersów nie dołożyć.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 17 sty 2013, 01:25
bliksa,
smutne, Twoja wina to nie jest żadna
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez matuesz26t 17 sty 2013, 09:28
Prawie spóźniłem się na autobus bo musiałem odśnieżyć schody i zeszło trochę.
Nudzisz się to tutaj mam fajne ciekawe obrazki, jeśli Ci to nie wystarczy to z pomocą przyjdą fotki zdjęcia.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lis 2012, 13:18

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 17 sty 2013, 09:40
chojrakowa napisał(a):pisanka, rozumiem cię poniekąd.
Ja swojemu ojcu nie wybaczę tego, co zrobił i już. To moje prawo. I to mój wybór, żeby na starość grosza do pampersów nie dołożyć.


u mnie rodzice teraz są można powiedzieć ok. pomagają, dają kasę jak trzeba itd. ale no właśnie... pieniędzmi starają się wszystko załatwić. I całkowicie wymazują z pamięci to co było wcześniej. Dla nich było minęło jest nowe życie, ale ja nie mogę zapomnieć i nie mogę od tak im wszystkiego wybaczyć. Spotkamy się czasem, wypijemy herbatę, ale ja mam dystans, nie ufam, boję się i nie mam pewności, że to wszystko znowu nie wróci. tyle, że już nie mam 15 lat, jestem dorosła i mam swoje życie. aczkolwiek to trudne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 17 sty 2013, 10:12
Pisanka, a niby jak ja mam dać jej wsparcie, jak ona mnie olewa? Jak do niej dotrzeć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do