Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 08 sty 2013, 21:01
weź głęboki oddech, i spróbuj przetrwać. Zaciśnij zęby i patrz jak czas mija, oby minął jak najszybciej! powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 08 sty 2013, 21:04
secretladykkk, było spać w nocy, a nie............................................mantykować :mrgreen:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Lena87 08 sty 2013, 21:04
Witajcie. Jestem tu nowa. Chciałabym się z Wami podzielić moimi obawami itp. bo nie bardzo jest z kim pogadać. Od dłuższego czasu żyję w stresie. Przez to stałam się bardzo nerwowa, potem dołączyły do tego problemy ze spaniem, nie mogłam zasnąć, a jak już zasnęłam to spałam tak, że się budziłam ciągle, byłam niespokojna i jakaś taka napięta. Czułam i czuję dalej taki niepokój a teraz dołączył do tego lęk przed tym, że zachoruje na schizofrenię, albo jakąś manię czy psychozę.
myślę o tym ciągle, dziś rano wstałam z walącym mocno sercem i niedobrze mi było ze strachu. Ciągle sobie w myślach mówię, że nie chcę zachorować na np. schizofrenię, jak poczytałam o jej objawach to zaczęłam sobie wkręcać, że jak tak będę myśleć cały czas o tym to w końcu zachoruję naprawdę. Ciągle coś w myślach nucę itp żeby nie dopuścić do paniki albo żeby nie zacząć słyszeć jakichś głosów, których nigdy przecież nie słyszałam, nie mogę się skoncentrować na niczym, bo ten strach gdzieś tam we mnie siedzi cały czas. Czy ja jestem normalna? Czy to nerwica? Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego przepisała mi tabletki uspokajające. Czy powinnam jeszcze iść do psychologa jakiegoś czy neurologa? Mam już tego szczerze dość, męczące to jest strasznie, ale nie mogę się pozbyć tego lęku napięcia. Poradźcie. Pisałam o tym na innym wątku, ale nikt nie odpisał, :cry: a naprawdę chciałabym usłyszeć Waszą opinię.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 08 sty 2013, 21:04
Kuźwa, łeb mnie znów boli! Buuuuu.... :cry:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Selenhe 08 sty 2013, 21:09
Lena87 napisał(a):Witajcie. Jestem tu nowa. Chciałabym się z Wami podzielić moimi obawami itp. bo nie bardzo jest z kim pogadać. Od dłuższego czasu żyję w stresie. Przez to stałam się bardzo nerwowa, potem dołączyły do tego problemy ze spaniem, nie mogłam zasnąć, a jak już zasnęłam to spałam tak, że się budziłam ciągle, byłam niespokojna i jakaś taka napięta. Czułam i czuję dalej taki niepokój a teraz dołączył do tego lęk przed tym, że zachoruje na schizofrenię, albo jakąś manię czy psychozę.
myślę o tym ciągle, dziś rano wstałam z walącym mocno sercem i niedobrze mi było ze strachu. Ciągle sobie w myślach mówię, że nie chcę zachorować na np. schizofrenię, jak poczytałam o jej objawach to zaczęłam sobie wkręcać, że jak tak będę myśleć cały czas o tym to w końcu zachoruję naprawdę. Ciągle coś w myślach nucę itp żeby nie dopuścić do paniki albo żeby nie zacząć słyszeć jakichś głosów, których nigdy przecież nie słyszałam, nie mogę się skoncentrować na niczym, bo ten strach gdzieś tam we mnie siedzi cały czas. Czy ja jestem normalna? Czy to nerwica? Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego przepisała mi tabletki uspokajające. Czy powinnam jeszcze iść do psychologa jakiegoś czy neurologa? Mam już tego szczerze dość, męczące to jest strasznie, ale nie mogę się pozbyć tego lęku napięcia. Poradźcie. Pisałam o tym na innym wątku, ale nikt nie odpisał, :cry: a naprawdę chciałabym usłyszeć Waszą opinię.


Ja mam nieco podobnie przy nawrocie choroby. Też zaczynam sobie wkręcać różne rzeczy. Problemy z spaniem, napięcie, rozdrażnienie, niepokój.
Panika przed wieloma rzeczami, potem strach przed atakami i.t.d.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Mój dzisiejszy dzień

przez Lena87 08 sty 2013, 21:14
No ja wcześniej nie leczyłam się na nerwicę, to są moje początki :( jeżeli to faktycznie nerwica? myślisz, że tak? Takie wkręcanie sobie choroby na którą nie chce się zachorować, a samemu się doszukuje bez sensu objawów, sama wiem, że to głupota, a nie potrafię przestać.. To jest normalne? Bo naprawdę boję się, że zachoruje albo, że już jestem chora..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:39

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 08 sty 2013, 21:19
Lena87, przede wszystkim, uporczywym myśleniem możesz tylko wywołać przykre objawy, a nie spowodować chorobę.
Ale to, co piszesz, wg. mnie jest wystarczającym powodem, żeby iść po poradę do specjalisty, a nie internisty. Być może też przepisze Ci zwykłe środki uspokajające, ale może oceni, że potrzebujesz czegoś konkretniejszego. Bo umie rozróżnić czy ktoś jest nerwowy, czy ma początki nerwicy (a przynajmniej powinien to umieć....)
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Lena87 08 sty 2013, 21:30
omeeena dzięki za odp. To do kogo powinnam się udać? do psychologa czy kogo? Nerwowość to co innego, kiedyś nie miałam takich lęków, walenia serca i tych natrętnych myśli, u mnie te myśli to strach przed chorobami psychicznymi schizofrenią, psychozami itd. i im bardziej o tym myślę, tym bardziej sobie wkręcam, czyli na zasadzie, myślę, że nie chce zachorować na schizofrenię np a sama sobie wkręcam jakieś objawy, myślę ciągle o tym itd. Myślisz, że to nerwica czy coś innego?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:39

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Absinthe 08 sty 2013, 21:49
Moj dzisiejszy dzien był zajebisty wrecz najpierw wyskoczylam z piesciami na dziewczyne ktora mi nieslusznie zwrocila uwage a potem nawrzeszczalam na wszystkich w domu ze mnie wkuriwaja i doprowadzaja do choroby psychicznej
dzizas czy ja to jeszcze ja.....
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Mój dzisiejszy dzień

przez Lena87 08 sty 2013, 21:56
Odpisze ktoś jeszcze?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:39

Mój dzisiejszy dzień

przez niewidoczny 08 sty 2013, 22:03
Lena87, a możesz po prostu przestac o tym myslec? ;)
Absinthe, musiałaś chyba coś z siebie wyrzucic...
niewidoczny
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Absinthe 08 sty 2013, 22:06
niewidoczny, jak tak dalej pojdzie mi to wyrzucanie to albo sobie cos zrobie albo co gorsza komus
jestem przerazona
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Mój dzisiejszy dzień

przez Lena87 08 sty 2013, 22:07
No właśnie największy problem w tym, że nie mogę, choć chciałąbym, uczepiła się mnie ta myśl jak rzep jakiś.. Niby coś robię, czymś się zajmuję, a w środku i tak o tym myślę, dlatego wszystko robię tak jakby automatycznie.. Myślicie że to nerwica?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 sty 2013, 19:39

Mój dzisiejszy dzień

przez niewidoczny 08 sty 2013, 22:10
Absinthe, ale chyba to nie jest ciągła faza...?
Lena87, możliwe. Wcześniej też tak bywalo?
niewidoczny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do