Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez emi 1402 04 sty 2013, 13:26
jestem dzis bardzo słaba niemam siły na nic tylko bym spala brak checi do czegokolwiek mam wurzuty sumienia z tego powodu chce mi sie plakac ze niemoge sobie poradzic niewiem juz co robic pomocy :bezradny:
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 04 sty 2013, 13:31
emi tez dziś nie mam siły a powinnam malować. Moze kawa?
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez she1992 04 sty 2013, 13:39
Witam wszystkich,troszke nie pisalam ale fakt ze byłam zalatana świeta potem sylwester ktory kolejny raz mnie uswiadomil ,że pić przy nerwicy nie można odrazu sie zle czulam . Zbliża sie moja wizyta u kardiologa ,w koncu nareszcie moze dostane jakieś leki na moją pikawe. Skończyla mi sie hydro i strasznie cierpie teraz. Ostatniej nocy mialam chyba najgorszy atak mojego życia dochodzilam do siebie 3 godziny bliska byłam zadzwonieniu po pogotowie , zalana potem popłakalam się z bezilności ,że nie mam już wpływu na moje serce
Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 gru 2012, 20:47
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Zalękniona21 04 sty 2013, 14:49
she1992 napisał(a):Witam wszystkich,troszke nie pisalam ale fakt ze byłam zalatana świeta potem sylwester ktory kolejny raz mnie uswiadomil ,że pić przy nerwicy nie można odrazu sie zle czulam . Zbliża sie moja wizyta u kardiologa ,w koncu nareszcie moze dostane jakieś leki na moją pikawe. Skończyla mi sie hydro i strasznie cierpie teraz. Ostatniej nocy mialam chyba najgorszy atak mojego życia dochodzilam do siebie 3 godziny bliska byłam zadzwonieniu po pogotowie , zalana potem popłakalam się z bezilności ,że nie mam już wpływu na moje serce


Ja też męczę się z dolegliwościami ze strony serca.... zaciskanie, nierównomierne bicie, zatrzymywanie, bezdechy, duszności, pieczenie, bóle albo walenie...... ale najczęściej własnie, jakby miało mi stanąć zaraz...:(:(:( albo jak się wystraszę to czuję jak ono mi wali aż do przełyku.... i słabo, jakby zemdleć się miało, ręcę, nogi jak z waty ehhh :(
a niedawno u lekarza wyszło jeszcze, że mam szmery jakieś i niemiarowość oddechową
ale kolejny lekarz nic nie wyczuł i nic nie zauważył i powiedział, że niemiarowość oddechowa od nerwów mogła być...

jak sobie z tym radzić?
teraz dodatkowo "mam" wg siebie i doktora google guza mózgu.... :(
4 lata temu miałam tomografie, rezonans i nic nie wykazało.. bo wtedy też miałam bóle ale to 4 lata temu! :(:(

eh....jeszcze przeczytałam, że trudność z przełykaniem może być przy guzie mózgu... :(:(:(

chociaż zaczęło się od tego, że coś w świeta mi w przełyku stanęło i tak sie wystraszyłam, bo nie mogłam ani przełknąć ani tego wypluć, po kilku sekundach dopiero "przełyk" się odblokował, serce myślałam, że mi gardłem wyjdzie, prawie zemdlałam, położyłam sie, rodzina aż się wystraszyła na prawdę, ale widzieli, że to silny atak nerwicy, tzn.wystraszenie się :(:(

myślicie, że zwiększone dawki pomogą?
w ciągu dnia:
zomiren/neurol 0,5
parogen 10 mg
zomiren/neurol 0,5
mirtagen 45mg

w takiej kolejności właśnie jak napisalam

i pewnie od neurolu juz sie uzaleznilam :(
20 mg parogen
0,5 mg zomiren SR
30 mg mirtagen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
29 gru 2012, 18:15

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez haribo190 04 sty 2013, 18:32
Heloł Ewrybady! Troche mnie tu nie było, okres świąteczny i noworoczny miałem nadzwyczaj aktywny, przed samym sylwestrem wybrałem się do kardiologa, zrobiłem sobie holter i echo serca wyniki wyszły ok wygląda na to że moje serce potrzebuje rozrusznika tylko w 5% a wcześniej było 30%!!!
Poprawa stanu serca nastraja optymistycznie, ale niestety nie ma to bezpośredniego przełożenia na moje codzienne samopoczucie, nadal czuję się jak zwłoki.. :( :( :( NIe wiem już ile bedę sie badał, przecież problem lezy w mojej głowie. Kolejny pozytyw na horyzoncie to fakt że ostatnie trzy dni dałem radę w pracy bez afobamu a to juz naprawdę dawno się nie zdarzyło :D Nadal dokuczają mi bóle w klatce piersiowej, robi mi się słabo, bronię się przed omdleniem, jestem rozdygotany, ciągle skupiony na swoich dolegliwościach, nawet na chwile nie potrafie przestać mysleć o tym.
Pozdrawiam wszystkich i życzę żeby w tym nowym roku to nerwicowe i wszelkie inne dziadostwo ustąpiło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 04 sty 2013, 23:20
kto ma pomysły skąd się moze wziasc nerwica z ciala?
- guz na nerce i za dużo adrenaliny
- skoki cukru
- problemy z tarczycą
- zagrzybienie organizmu

Coś jeszcze daje objawy nerwicowe?
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez she1992 05 sty 2013, 00:01
Zalękniona21 napisał(a):
she1992 napisał(a):Witam wszystkich,troszke nie pisalam ale fakt ze byłam zalatana świeta potem sylwester ktory kolejny raz mnie uswiadomil ,że pić przy nerwicy nie można odrazu sie zle czulam . Zbliża sie moja wizyta u kardiologa ,w koncu nareszcie moze dostane jakieś leki na moją pikawe. Skończyla mi sie hydro i strasznie cierpie teraz. Ostatniej nocy mialam chyba najgorszy atak mojego życia dochodzilam do siebie 3 godziny bliska byłam zadzwonieniu po pogotowie , zalana potem popłakalam się z bezilności ,że nie mam już wpływu na moje serce


Ja też męczę się z dolegliwościami ze strony serca.... zaciskanie, nierównomierne bicie, zatrzymywanie, bezdechy, duszności, pieczenie, bóle albo walenie...... ale najczęściej własnie, jakby miało mi stanąć zaraz...:(:(:( albo jak się wystraszę to czuję jak ono mi wali aż do przełyku.... i słabo, jakby zemdleć się miało, ręcę, nogi jak z waty ehhh :(
a niedawno u lekarza wyszło jeszcze, że mam szmery jakieś i niemiarowość oddechową
ale kolejny lekarz nic nie wyczuł i nic nie zauważył i powiedział, że niemiarowość oddechowa od nerwów mogła być...

jak sobie z tym radzić?
teraz dodatkowo "mam" wg siebie i doktora google guza mózgu.... :(
4 lata temu miałam tomografie, rezonans i nic nie wykazało.. bo wtedy też miałam bóle ale to 4 lata temu! :(:(

eh....jeszcze przeczytałam, że trudność z przełykaniem może być przy guzie mózgu... :(:(:(

chociaż zaczęło się od tego, że coś w świeta mi w przełyku stanęło i tak sie wystraszyłam, bo nie mogłam ani przełknąć ani tego wypluć, po kilku sekundach dopiero "przełyk" się odblokował, serce myślałam, że mi gardłem wyjdzie, prawie zemdlałam, położyłam sie, rodzina aż się wystraszyła na prawdę, ale widzieli, że to silny atak nerwicy, tzn.wystraszenie się :(:(

myślicie, że zwiększone dawki pomogą?
w ciągu dnia:
zomiren/neurol 0,5
parogen 10 mg
zomiren/neurol 0,5
mirtagen 45mg

w takiej kolejności właśnie jak napisalam

i pewnie od neurolu juz sie uzaleznilam :(




to bardzo ciekawe co napisalas z tym uczuciem scisku w przełyku,ja mialam to nadzwyczaj często ostatnimi czasy takie dziwne wrażenie niemożności przełknięcia śliny,straszne!!! myslalam że to 'cos' w srodku zaciśnie mi szyje i nie bede mogła oddychać. Boje sie bo od kilku lat popalam papierosy ,teraz bardzo ograniczyłam ale swego czasu nie oszczędzalam sie w paleniu . :(
Mam takie postanowienie noworoczne ,ze zaczne sie zdrowo odżywiac i dbać o siebie, dzis zakupilam w aptece herbate z pokrzywy podobno pita po posilkach ma cudowne własciwosci dla organizmu nie atrzymuje wody w organizmie działa dobrze na układ nerwowy. Dzien zaczynam od zielonej herbaty a nie jak zawsze od mocnej czarnej kawy ktora powoduje wzrost cisnienia co w konsekwencji powoduje ostrzejsze bicie serca.. no cóż staram sie jak moge ale czasem kompletnie nie mam wplywu na swe objawy
Jeśli ktoś nie dba zbytnio o prawdę w sprawach drobnych, nie można mu ufać w sprawach istotnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
11 gru 2012, 20:47
Lokalizacja
Szczecin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez haribo190 05 sty 2013, 11:49
Dziś dla odmiany obudziłem się z bólem brzucha, jelita mi skręca wiec dzień oczyiście już zapowiada się "wspaniale" :( :( :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 05 sty 2013, 14:54
kasiątko, ale zwolniłaś się w ogóle, czy tylko na wczoraj?!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 sty 2013, 15:37
Coś jeszcze daje objawy nerwicowe?


przebywanie sz toksycznymi ludzmi ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 05 sty 2013, 15:45
...np. z rodziną
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 05 sty 2013, 17:16
omeeena, na wczoraj,ale myślę o całkowitym zwolnieniu, męczę się tam, nie nadaję do pracy.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez haribo190 05 sty 2013, 17:20
Candy14 napisał(a):
Coś jeszcze daje objawy nerwicowe?


przebywanie sz toksycznymi ludzmi ;)


Z tym się zgodzę, niewłaściwi ludzie w otoczeniu to dla mnie murowany atak lęku....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
08 gru 2012, 14:18
Lokalizacja
Opole

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 05 sty 2013, 17:31
To wiem. Wiem że moim problemem jest ojciec i moje dzieciństwo. Dni kiedy był trzeźwy mogę policzyć na palcach u jednej ręki, a czasy odkąd mam jakby taką pamięć zachowaną to około 3-4 klasa podstawówki. Pewnie to sprawiło to że tego cholerstwa się nabawiłem, bo inaczej postrzegam świat, problemy, podejście do życia itp staram się to zmienić. Nie winię go bo to złoty człowiek jak jest trzeźwy wszystkim się zajmnie, pomoże itp jedyne ale do niego jest takie że na trzeźwo nie zabardzo mamy o czym gadać i jest między nami pewnie jakby uraza przynajmniej z mojej strony a od niego nie wiem co.... :/
Znowu dzisiaj mam natrętne myśli i są one związane ciągle ze skończonym żywotem tutaj np.
"fajny sobie kupiłeś garnitur do trumny idealny"
"oo już noc zapada to już pewnie jeden z ostatnich dni"
Ja jebie skąd się takie scenariusze biorą wtf?!
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do