Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 10 gru 2012, 23:33
ciesze sie ze z Wami jestem
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 10 gru 2012, 23:35
Lady Em., tak jest! Ona nie myślała, co czujesz, kiedy decydowała o Twoim przyjacielu. Teraz Ty miej gdzieś jej samopoczucie! Może się ogarnie i pojmie, jaką jest podłą egoistką!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 10 gru 2012, 23:35
fatuma03, my też się cieszymy ;)
Oj fajnie tak się wyżalić... I wiedzieć ze nie jest się jedynym... :(
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 10 gru 2012, 23:38
Lady Em., może Tata wie coś, czego Ty nie wiesz, bo może Mama ma też poważnie problemy, np.problemy hormonalne, które bardzo niekorzystnie wpływają na psychikę...gdybam oczywiście. Uważam jednak, że zawsze warto dążyć do zgody, bo to zabiera nam zbyt dużo zdrowia...od młodości występuję w roli mediatora wśród najbliższych :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 10 gru 2012, 23:42
Moja matka w końcu przestała mi truć o tym, jak nierozważnie robię pisząc z Wami.
Ale nie zrozumiała nic a nic z tego, co jej tłumaczyłam o pozytywnym wpływie tego forum na mój stan.
Że niejednokrotnie klikanie z Wami pozwoliło mi opanować sensacje, które serwowało mi moje ciało.
I w ogóle....sami wiecie.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 10 gru 2012, 23:45
jasaw, mama rzeczywiście ma problemy, ale wie także o moich i zachowała się bardzo egoistycznie i nieodpowiedzialnie, bo wiedziała ze moja Coco była jedyną moją radością w domu i jedynym pocieszeniem i terapeuta w depresji. I miała to gdzieś. Wiec z jakiej racji ja mam teraz wyciągać rękę na zgodę? To raczej ona powinna mnie przeprosić, bo ja jej tego nigdy nie zapomnę. Przez nią nastąpił nawrót lęków, znów zaczęłam ćpać leki żeby zapomniec i jest fatalnie.
:why:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 10 gru 2012, 23:47
Lady Em., bo tak sie wlasniie czulam. ciesze sie ze moge sie wyzalic i nikt nie ma mnie za idiotke. bo niestety nawet maz za taka mniee uwaza. ale coz. jak sie tego nie zazna to trudno zrozumiec...
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 10 gru 2012, 23:52
fatuma03, wiem co czujesz, mi na początku też nikt nie wierzył. Co więcej, chłopak i siostra gadali ze wymyślam, ze jestem zwyczajnym leniem (miałam fobie szkolna)... Cierpiałam wtedy strasznie. Tylko na forum mnie rozumieli, wreszcie zrozumiałam co się ze mną dzieje...
omeeena, mi gadali też tak... Ojciec, chłopak.. Z reszta chłopak do dziś nie wie
i alleluja, bo trul by mi dupsko do teraz...
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 10 gru 2012, 23:55
Lady Em., ja, będąc na Twoim miejscu, zaczęłabym rozmowę od wyjaśnienia tej sprawy, ale nie jestem, więc rozwiązanie zostawiam Tobie...
Uwierz mi, że czasem rodzice też bardzo cierpią...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 10 gru 2012, 23:58
jasaw, w sumie masz racje... Mama cierpi, ale ja chyba bardziej. Straciłam najlepszego kociaka na świecie przez matki humory. Dziękuję Ci. Masz racje, muszę z nią pogadać...
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 11 gru 2012, 00:09
Lady Em., nie osiągniesz spokoju, żyjąc w stanie wojny z domownikami, Rodzicami. Mnie chodzi o Twoje samopoczucie, przede wszystkim :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez fatuma03 11 gru 2012, 00:15
Lady Em., Lady Em., wiem co czujesz. moj kotek do tej pory sie nie znalazl. nieraz mysle co z nia jest. czy dobrze trrafila? taka byla k9chana

-- 11 gru 2012, 08:32 --

wstalam a z checia bym wcaale nie wstawala. tyle roboty mnie dzis czeka...
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

Mój dzisiejszy dzień

przez nerwus123 11 gru 2012, 11:37
Hej! Ostatnie dni byly okropne! Nie wiedzialam chwilami co sie ze mna dzieje. Dusilam sie moimi myslami. Cialo robilo ze mna co chcialo - a ja nie mialam na to zadnego wplywu. Wczoraj poszlam do lekarza po zwolnienie, bo nie dalabym rady do pracy dojechac, a co dopiero tam kilka godzin przesiedziec -koszmar.
Ale moze zaczne od poczatku.
Wyjechalam do pracy do Niemiec, bo chcialam zarobic na studia. To bylo juz kupe lat temu. Najpierw bylo fajnie, polubilam to co robilam i koledzy i kolezanki z pracy tez byli spoko..., ale do momentu. Na moje nieszczescie zakochal sie we mnie nasz kucharz, a ja mialam juz chlopaka - Niemca. Cala ekipa probowala nas rozlaczyc i ciagle wymyslali cos na mojego chlopaka, zeby go oczernic. Co niektorzy zaczeli mnie ignorowac, nie rozmawiali ze mna, nawet glupiego halo nie umieli odpowiedziec. Pracowalismy tez w weekendy, dlatego nie zawsze chcialo mi sie wieczorami z moim chlopakiem na jakies imprezy wychodzic, bo wiedzialam, ze nastepnego dnia znow 10 godz. pracy mnie czeka. Wybuchaly z tego oczywiscie niezle klotnie. Ja wiedzialam, ze jak on sam pojdzie - to na drugi dzien w pracy nie dadza mi zyc i beda rozne historie mi opowiadac. Czyli caly czas bylam pod napieciem. W tez czasie rozchorowala nam sie szefowa i musiala isc do szpitala. Wtedy to juz w ogole kazdy robil co chcial - czyli nic - a ja musialam sprzatac pokoje po gosciach, w kuchni pomagac i na myjce stac, a w miedzy czasie jeszcze posciele prac i prasowac. Moja kochana kolezanka, tez Polka, trzymala dobrze z kucharzem i mogla cale dnie dotrzymywac mu towarzystwa. Niekiedy w pracy cale dnie przeryczalam. Nawet na obiad mnie nie wolali. Musialam jesc sama - jak cos zostalo. A na dobry koniec to jeszcze rozchorowal sie moj tata na nieuleczalna chorobe i to mnie juz wtedy dobilo. No i zaczela sie karuzela. Bezsenne noce, zawroty glowy, kolatanie serca, zly humor itd. Po kazdej wizycie u lekarza wychodzilam rozczarowana, ze nic nie znalazl. No i kiedys wyladowalam u psychiatry....cdn...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2012, 15:26

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mireille 11 gru 2012, 11:37
Zadzwonili ze szpitala, zaraz jadę. Mam nadzieję, że tym razem nikt się nie pomylił.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do