Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 18 lis 2012, 17:56
nienormalna21, masz rację. Od razu zakładam że będzie źle. Tak już mam po prostu. Chyba w życiu nikt mi nie dogodzi. Jak nie chciałam pracować w sklepie to po jaką cholerę cv wysłałam. Jestem beznadziejna.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 18:01
Nie jesteś beznadziejna. Jesteś zagubiona. Ale powolutku, małymi kroczkami i jakoś odżyjesz.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 18 lis 2012, 18:03
nienormalna21, dziękuję Ci. Jak zwykle mi pomagasz. A co więcej, nic nie chcesz w zamian. Szkoda że takich ludzi nie ma w realu mojego życia.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 18:13
A jak relacje z mężem?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 18 lis 2012, 18:14
Od kiedy zaczęłam wychodzić z domu na te szkolenia czy coś załatwić to chyba olśnienia doznał i jakby troszkę lepiej mnie traktuje. Ale to chwilowe może być.

-- 18 lis 2012, 18:15 --

wczoraj nawet piwo jedno mi pozwolił wypić. Byłam wniebowzięta.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

przez Nuve 18 lis 2012, 18:17
Witam wszystkich! miałem małą przerwe, wreszcie się udałem do psychiatry. dostałem afobam, elicee i claraxen oraz terapie behawioralno-poznawczą. Poza tym wyszły nowe kwiatki że moja rodzina żyje w chorej atmosferze i boje się że może się niedługo "rozwiązać". Jest coraz gorzej.. Dzisiejszy dzień także do dupy.

Kaszel od 4 tygodni, bolące płuca - boje się ze to rozedma lub rak płuc.. Boje się iść do lekarza..
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 18:21
siostrawiatru, widzi, że się starasz, to i On się stara.
A piwa nie powinnaś pić.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 18 lis 2012, 18:24
nienormalna21, wiem, że nie powinnam, ale sam zaproponował żebyśmy oblali to że idę do pracy. Miało być jedno piwo na pół, ale z uwagi że On jest praktycznie w ogóle nie pijący to wychlałam i Jego połówkę.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 18 lis 2012, 18:29
Cóż, było minęło, ważne aby więcej tego nie powtarzać
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 18 lis 2012, 20:54
siostrawiatru, zaczynasz nowy etap, to wspaniałe! Zostaw pesymizm za drzwiami, nie myśl o tym, poradzisz sobie. Wiadomo, nowa praca, nawet zdrowi dostają sraczki z przejęcia, ale za kilka dni już się oswoisz i obawy znikną. Trzymam kciuki! Powodzenia!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez L.E. 18 lis 2012, 21:30
Znowu cały dzień zmarnowałam, podobnie jak i cały weekend :(

-- 18 lis 2012, 20:31 --

Nuve, dobrze, że psychikę ogarniasz, ale z drugiej strony o ciało też trzeba zadbać ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Mój dzisiejszy dzień

przez Misiak89 18 lis 2012, 21:43
Eh a ja po prawie spokojnym tygodniu dzisiaj nagle coś nie tak ze mną w sumie taki standardzik kłucia w klatce ciężki oddech strach że zaraz coś się złego stanie ale cóż nie pierwszy raz tak się czuję pewnie będzie ciężko zasnąć ale pocieszam się że po prostu jestem zmęczony po uczelni cały weekend na uczelni i to wszytko.

Życzę Wam spokojnej dobrej nocy :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lis 2012, 22:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 18 lis 2012, 22:41
Misiak89, za dobrze by było, jakby na pstryk wszystko odpuszczało i nigdy nie wracało. Jesteśmy już na to skazani. Nie wiem, za jakie grzechy, ale to chyba najmniej ważne...
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Misiak89 18 lis 2012, 22:46
Oj wspominam czas gdy 1,5 roku czułem się idelnie. 5 miesiecy nerwica wręcz sprawiała że byłem na skraju załamania i nagle strachy minęły, niestety nie pamiętam jak to się stało jak minęło itp co miało na to wpływ, na pewno szereg różnych czynników, tak czyś jak od września tego roku z nowu jestem z nerwicą na Ty i dzisiaj mam akurat słabszy dzień hehehhe już powoli staje się to bardziej śmieszne niż straszne raz się boję że zawał i serce wyleci mi z klatki a raz że słabo bije i przestanie bić nagle :) paranoja
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 lis 2012, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do