Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 17:58
Aranjani, pora jest taka, że już można wskoczyć pod kołdrę bez wyrzutów. Daj sobie odpocząć.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Aranjani 15 lis 2012, 18:00
omeeena, tylko wiem ze nie moge... nie moge sie poddac. Musze zyc, pracowac... a to dzisiaj mnie przerosło. Nie potrafiłam isc do pracy, posprzatac w domu... jedyne do czego sie zmusilam to wyjscie z psami...
Aranjani
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez sniezka 15 lis 2012, 18:01
omeeena, to tak sobie wmow,ze juz myslec nie bedziesz.Koniec.Konkretne nastawienie i odrzucaj zle mysli.Jak nadchodza ignoruj to wmawiajac sobie,ze to nieprawda.To jedyne co skutkuje.Ja tak postanowilam i od ok 2 tygodni jest lepiej.Oczywiscie boje sie caly czas,ale juz te leki sa bardziej stlumione i wyparte przez pozytywne nastawienie.Zobaczysz,ze wyjdziesz z tego.Musisz z calych sil chciec byc zdrowa jak kiedys :smile:
Ja bardzo chce,z calych sil sie staram.

-- 15 lis 2012, 17:08 --

Aranjani, takie same obawy mialam/mam,ale wlasnie trzeba jakos zyc.Mysle sobie tak racjonalnie.Nie mozemy pozwolic ,aby przez tak glupia ,wstretna choroba stracic prace , normalne zycie.Tak naprawde mozemy zapanowac nad choroba sami.Jesli pozytywnym mysleniem nawet raka mozna wyeliminowac to tym bardziej zaburzenia emocjonalne.Tak mi sie wydaje.To jest przerazajace bo nikt nam za bardzo pomoc nie moze i jestesmy osamotnieni w walce z nia.Ludzie zdrowi nie rozumieja problemu.Na naszych barkach spoczywa uporanie sie jakos ze swoim mozgiem.Piekielnie ciezkie,ale skuteczne.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 18:15
sniezka, wiśta wio...ciągle przeżywam, jak ta choroba zwaliła mi życie.
Myślę o świętach, których nie lubię, ale które starałam się, żeby były prawdziwe dla córki. Teraz już nie dam rady.
Myślę o pracy, którą kochałam, a na myśl o niej sztywnieję i dostaję szczękościsku.
Myślę o wakacjach córki, które jej spieprzę, bo nie wyjedziemy do ciepłych krajów.
Myślę o chorej matce, której powinnam być podporą, a jestem bezużyteczna.
Myślę o tym, że zostanę bez środków do życia i zabiorą mi dziecko.
Myślę o tym, co we mnie zgasło i się już nie pojawi.
Boję się...tak cholernie się boję!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez sniezka 15 lis 2012, 18:16
omeeena, dodam ,ze walcze z tych cholerstwem 13 lat! Teraz mam nawrot,ale latami bylo cudownie.Nigdy nie myslalam o nawrotach.I zobacz,mialam spokoj z tak silna nerwica z 5 lat! Byc moze juz nigdy nie wroci,a nawet jesli to za kazdym razem trzeba sie uczyc jak z tym zyc i nie dac sie zwariowac.Moja znajoma mowi ,,Co jest to ma byc,a co bedzie tego nie wiesz''
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 15 lis 2012, 18:16
Myślę o tym, co we mnie zgasło i się już nie pojawi.
Może i zgasło, ale to nie oznacza, że się nie pojawi. Pewnie nie dziś ani nie jutro, ale z czasem wszystko można odbudować.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 18:20
Jednak wyjdę, bo się zaraz rozryczę i głowa mi już zupełnie pęknie z bólu
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez sniezka 15 lis 2012, 18:21
omeeena, prosze Cie,nie mysl zle.Sama zapewno wiesz,ze negatywne leki nakrecaja nastepne i tak w kolko.Zobaczysz,wszystko minie i kiedys spojrzysz na to inaczej.Bedzie to gdzies schowane w podswiadomosci i nawet z przymruzeniem oka na to spojrzysz :D
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 18:24
sniezka, wiem, kochana, wiem...dzięki....Mam dziś jakiś płaczliwy dzień, nawet ustąpienie objawów nie poprawiło nastroju.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 lis 2012, 18:27
omeeena, trzymaj się. Nie Ty jedna masz zły dzień ;) Łączę się w tym z Tobą całą sobą ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 18:31
omeeena, mysle,ze teraz najwiekszym Twoim problemem jest pesymizm. Powinnas ' na sile' mowic sobie, ze wszystko sie ulozy ( bo tak na bank bedzie) ,a Ty pograzasz sie, sama siebie dolujesz. Mow sobie ' bedzie coraz lepiej'..chociaz mialoby to brzmiec sztucznie to tak mow...sama widzisz,ze sa postepy..chociazby urozmaicenie jedzenia...zadzwonienie do ZUS-u...wiecej OPTYMIZMU!!!.

-- 15 lis 2012, 18:38 --

Dzis mi terapuetka powiedziala, ze latwiej mi zaakcpetowac natrectwa niz, to, ze odczuwam zlosc hmm
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez L.E. 15 lis 2012, 18:39
Przepraszam za rozsiewanie pesymizmu, już się ogarniam ;)

omeeena, fajna z Ciebie babka, i silna. Dasz sobie radę, zdarzają się przecież i lepsze i gorsze dni...
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez moniqe33 15 lis 2012, 18:55
L.E. napisał(a):omeeena, trzymaj się. Nie Ty jedna masz zły dzień ;) Łączę się w tym z Tobą całą sobą ;)


i ja tez się łączę...

zwolniłam się

tzn wzięłam płatny 3 tygodniowy urlop i szukam innej pracy, mam nadzieje ze do miesiąca cos znajdę ( bo jeszcze do urlopu mam tydzień)

wreszcie to zrobila, zygam ta praca na różowo... moje życie zaczeło sie walić od kąd tam zeczelam pracować, moze nie przez to...ale spalone mosty to najlepszy w zyciu start ...
anoreksja bulimiczna, depresja
dokąd tak biegniesz przecież wiesz że przed sobą nie uciekniesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
273
Dołączył(a)
26 lut 2011, 17:31
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 15 lis 2012, 18:57
Mama i Brat pijani.Nawet jeść mi się nie chce co dziwne ostatnio :(
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 12 gości

Przeskocz do