Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 14 lis 2012, 20:54
Tukaszwili, :great: Tak własnie to działa, nakręcamy się sami..

Mightman, zmiana nastawienia, uporządkowania myśli, opanowania i radzenia sobie z lękami, wymaga czasu i na pewno pomocy specjalistów. Mówię to, bo wiesz przecież, że sama próbowałam, ale szło to wszystko zbyt wolno, mało skutecznie.
Tylko dobry psycholog-moim zdaniem, cierpliwość, praca nad sobą, rozpoznanie swoich problemów, może nam pomóc skutecznie, ale nie od razu :!: :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zubryk 14 lis 2012, 21:25
Całodzienny nerw i bolący brzuch. A jak on boli to i nawala głowa, z lekkimi zawrotami.
Sam już nie wiem co jest gorsze, duszności czy brzuch. :roll:
F41

Lepiej mieć nerwicę niż nie mieć nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
27 paź 2012, 11:14

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 15 lis 2012, 02:01
Ehh właśnie wróciłem od kumpla z liceum. Trzymamy dobrą sztame, nawet mieszkaliśmy przez rok razem w jednym mieszkaniu. I co? pisząc to teraz czuję się jak kiedyś, przed nerwicą od 5h nie mam zero leku tak jakby to był tylko zły sen. Ale ciekawe co będzie jutro znowu wstane i zaczne się zamartwiać ale po co? dlaczego?
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Nana13 15 lis 2012, 02:13
bylo bardzo ekscytująco :mrgreen:
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 11:25
Mightman, mam tak samo....ranki rujnuja wszystko..zaczyna sie nakrecanie od nowa
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 15 lis 2012, 11:26
to będzie zły dzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 15 lis 2012, 12:16
Wczoraj było dobrze, ale jakoś w rejonach północy chwilowy paraliż serca i rozlanie ciepła. Od razu niepokój w głowie. Czekałem aż minie północ, aby legalnie móc zmierzyć puls, bo terapeutka powiedziała mi, że mogę to robić co drugi dzień :P. Dziś natomiast obudziłem się z lękiem. Wkurwia mnie to.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 12:18
secretladykkk, u mnie ciezko wyczuc o co chodzi. Ja te swoje leki biore 10 lat...w trakcie ich zazywania 2 lata temu miałam 3 tyg. epizod z nerwica..teraz 4 miesiace temu odstawiłam je i nastapil nawrot nerwicy..lekarka zwiekszyła mi dawke z 37 mg na 75 mg...i w sumie nie czuje jakies wielkiej roznicy:D...ranki sa ok jak wezme na noc pernazyne i miansec...ale one mnie strasznie otepiaja..wiec je biore tylko w kryzysowych chwilach.

-- 15 lis 2012, 12:19 --

[quote="Tukaszwili" Dziś natomiast obudziłem się z lękiem. Wkurwia mnie to.[/quote]


dolaczam sie do tego:)
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 12:33
Nienawidzę poranków!!! Źle się czuję, lęk mnie ściska, ciągłe myśli: po co to wszystko? Męczyć się tyle, narażać rodzinę, wegetować, żeby i tak nie mieć gwarancji, że z TEGO wyjdę, albo, że TO nie wróci?
I mam coraz większą świadomość, że nawet, jak się polepszy, to już nigdy nie będę sobą. Na zawsze zostanie obawa przed nawrotem i lęk przed najdrobniejszą anomalią w samopoczuciu.
Już teraz, kiedy wieczorami się poprawia, jestem zamknięta w sobie, przygaszona i bez dawnej werwy.
Nie chcę takiej siebie!!! Chcę dawnego życiaaaaaaaa!!!! :cry: :cry: :cry:
Ostatnio edytowano 15 lis 2012, 12:44 przez omeeena, łącznie edytowano 1 raz
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 12:33
secretladykkk, ja w sumie tez sie martwie ciaza..kiedys wypadaloby zajsc..lata leca..ech juz sie martwie na zapas. Poki co nie czuje sie gotowac na dziecko, mentalnie jestem jeszcze gowniara...dobrze, ze maz to jakos akcpetuje. :x
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 14:01
secretladykkk, zamierzasz z nim zostac?
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez sniezka 15 lis 2012, 14:10
omeeena, dokladnie odczuwam to samo co Ty.Chyba wszyscy z Nas.Ja od 2 dni znowu gorzej spie.Bylo juz tak dobrze.Przeciez nie moge sie zalamywac kazda koszmarna noca.Nie moge tak zyc.Ja sie uodpornic na to.Widzisz,tez sie boje nawrotu non stop.Staram sie robic cos co mi sprawia przyjemnosc i myslec pozytywnie.Tylko to nam pozostalo.
Mysle,ze wyjdziesz z tego i bedzie ok.Po paru mc bedzie tylko swiadomosc tego co BYLO,ale lek bedzie minimalny.
Obecnie mam mysli,ze moja Matka mnie przeklela,zebym nigdy nie zaznala spokoju.Przedwczoraj bardzo sie zdenerwowalam przez Nia i juz sa skutki:((((

Jestem taka nieszczesliwa:( zyje w obcym kraju.Kazdy dzien jest taki sam.Mam 30 lat i tez mysle,,ze nigdy dziecka miec nie bede.Nie dam rady psychicznie.Kocham meza ponad zycie i wiem ,ze On mnie.Dla Niego staram sie miec dobry humor i jakos trzymac.Moja Matka mnie nienawidzi za to,ze nie chce miec z Nia kontaktu.Zyje ciagle w swoim malym Swiecie...
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 paź 2012, 19:54

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 15 lis 2012, 14:43
sniezka, ja już czasem mam tak dość, że obmyślam jakieś durne plany. Nawet się przełamałam do brata, z którym nie gadaliśmy od lat. Poprosiłam go, że jakby COŚ SIĘ STAŁO to niech się zaopiekuje moją mamą i córką.
Wszyscy mówią: masz dla kogo żyć, walcz, a mnie w takim stanie nawet myśl o córce-sierocie nie rusza. Czasem myślę, czy gdybym teraz odeszła, to do matury stanęłaby na nogi i nie zawaliła sobie życia. Albo zastanawiam się czy połknięcie całego opakowania leku pozwoli bezboleśnie odejść czy zrobi ze mnie warzywo. To w czym tkwię, to jakiś koszmarny sen!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 15 lis 2012, 14:43
natretne mysli to najgorsze co moze byc:/ najgorzej, ze nie da sie przd nimi uciec

-- 15 lis 2012, 14:45 --

omeeena, tez mialam dosc zycia ..tez obmyslalam plany, rodzina mnie pilnowała non stop..ale mimo wszystko wyszłam na prosta i było 10 lat spokoju!!! Teraz chodze na terapie wiec licze, ze w koncu wylecze to cholerstwo.
bedzie.dobrze
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do