Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 lis 2012, 21:08
nazywam się niewarto, ważne,że teraz choć trochę go znalazłaś,żeby napisać ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 04 lis 2012, 21:28
Lilith, ja też się bardzo cieszę, akurat pisanie wierszy jest dla mnie tym, przy czym się najbardziej relaksuję, odpoczywam pisząc. :smile:
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nadia1 04 lis 2012, 23:12
Mój dzisiejszy dzień jest straszny! Znowu to cholerstwo powraca ! jest mi tak bardzo źle :( czuje się brzydka, gruba niekochana i nikomu do niczego potrzebna...najchętniej zamknęłabym się w jakiejś ciemnym pokoju i w ogóle stamtąd nie wychodziła... nikt by się do mnie nie odzywał nikt nie czepiał... zresztą pewnie i tak by się nikt nie przejął!!! Ale nie ja mam założoną maskę pewnej siebie zołzy i tylko ja wiem co mi siedzi w środku :(
Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem,możemy latać wtedy, gdy obejmujemy drugiego człowieka....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 paź 2011, 10:37
Lokalizacja
bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 04 lis 2012, 23:21
kaja123 napisał(a):
omeeena napisał(a):kaja123, opór w jakim sensie? Bo mimo waszego współczucia, wsparcia i rad nadal zdycham?
Bo było mi łatwiej, kiedy mnie pocieszałaś, a nie oceniałaś moje wypowiedzi?

wiesz że można kota zagłasać na śmierć. Nie tylko pocieszanie pomaga - prawda i kopniak może więcej zdziałać.


Zdecydowanie nie na tym etapie... :( Przynajmniej w moim przypadku.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez kateonline 04 lis 2012, 23:26
hej wszystkim, jestem tu nowa, dopiero zaczynam mieć to cholerstwo...;/ masakra jakaś...możecie mi napisać o waszych objawach? u mnie zaczęło się od potwornych zawrotów głowy...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lis 2012, 23:20

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 04 lis 2012, 23:38
nadia1, podobno maski i robienie dobrej miny do złej gry to niedobre wyjścia w naszych chorobach...Ja już przestałam kombinować i chować się, jak mi źle to się o tym drę, aż mi ulży.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 04 lis 2012, 23:48
Byłby idealny, ale w rejonach 18.30 poczułem "coś" w sercu i nie wytrzymałem...musiałem sprawdzić puls. /cenzura/, a obiecałem sobie, że dziś ani razu tego nie zrobię choćby nie wiem co.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 05 lis 2012, 00:14
Rano(koło 12.00) wstałem i było w miare ok potem pojechałem lawetą wyciągnąc motorówke z jeziora tam manewrowanie, kombinowanie dużo myslenia jak ją wyciagnać w tym błocie no i zaraz mnie otepiło + ból głowy. Jak wróciłem do domu to do teraz mam podwyższone objawy, do tego wszystko zaczeło mnie znowu mocno razić:/
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 05 lis 2012, 07:09
omeeena napisał(a):
kaja123 napisał(a):
omeeena napisał(a):kaja123, opór w jakim sensie? Bo mimo waszego współczucia, wsparcia i rad nadal zdycham?
Bo było mi łatwiej, kiedy mnie pocieszałaś, a nie oceniałaś moje wypowiedzi?

wiesz że można kota zagłasać na śmierć. Nie tylko pocieszanie pomaga - prawda i kopniak może więcej zdziałać.


Zdecydowanie nie na tym etapie... :( Przynajmniej w moim przypadku.



Myślisz, że gdyby nie osoby, którym w minimalnym chociaż stopniu na mnie zależało nie wyciągały mnie prawie, że na siłę za szmaty z domu, w momentach w których jedyne na co miałam ochotę to siedzieć pod kołdrą i ryczeć byłabym teraz w tym miejscu gdzie jestem i w sytuacji jakiej jestem?! Pomimo, że wtedy wściekałam się na nie i pałałam wobec nich rządzą mordu :twisted: , dzisiaj jestem im wdzięczna za to, bo podejrzewam, że gdyby nie one, dzisiaj nie musiałabym wstawać przed 6 na praktyki do szpitala, bo już dawno by mnie nie było na studiach. I tak jak napisała kaja123, kopniak od przyjaciół/osób nam bliskich jest też potrzebny, pomimo tego, że w danym momencie wydaje się nam on wrogim gestem, po czasie często go doceniamy.
Jedyne czego nauczyła mnie ta choroba to tego, że nie wolno się jej poddawać i walczyć o siebie i swoje plany, cele i marzenia. Nie znam Cię i nie mam zamiaru w żadnym razie oceniać, zrobisz jak zechcesz, ale warto czasami zastanowić się nad tym czy otaczający nas ludzie nie mają racji w tym co mówią chociaż w danym momencie odbieramy to jako krytykę.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Absinthe 05 lis 2012, 10:17
sama rozkosz "wstać"po nie przespanej nocy;)
You have to die a few times
before you can really
live.
Von all den Dingen, die ich verloren habe, vermisse ich meinen Verstand am meisten
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1839
Dołączył(a)
09 mar 2012, 21:53

Mój dzisiejszy dzień

przez makemehappy 05 lis 2012, 10:37
Mightman napisał(a):Byłem na zakupach i w pracy dopiero wróciłem i wybieram się do kościoła. Dlaczego podczas pracy mam takie wrażenia: jakby mi duszno było ale nie jest, do tego wydaje mi się że uciska mnie coś na żołądku/mostku ale tylko wydaje bo wyjscie na korytarz czy toalety przechodzi, do tego jakby ciśnienie mi wzrastało w uszach, do tego pulsowanie w zatokach, słabość, zdenerwoanie. Ktoś miał takie objay nerwicy? Do tego od jakiegoś tygodnia w godzinach od 17-19 jestem megaaaaaaaa zmeczony jakbym pracował cały dzień fizycznie a potem luz blues. Możliwe to ze zmianą czasu?!


Siema,
ja miałem i czasem mam podobnie. Czasem mialem uczucie, że zaraz się uduszę. Teraz też od kilku dni mnie ściska w żołądku, jestem jakis wystraszony, w głowie też a to polsowanie, uciskanie, rozsadzanie, pulsowanie w szach, zatykanie itp itd beznadzieje. Próbuję jakoś o tym nie myśleć i olać te objawy, ale jak wszyscy wiemy jest to ciężkie. Teraz przez takie zdenerwowanie, które trwa od ponad tygodnia powoduje napływ nowych myśli, np. że przez to dostanę zawału..... no ludzie?! ech
A w pracy trzeba jakoś funkcjonować.
Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lis 2012, 18:11
Lokalizacja
Wawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 05 lis 2012, 12:52
Zaczyna się fatalnie, zbudziłem się przed 7 z silnym bólem brzucha, który akurat nie był spowodowany lękiem, lecz jakimś zatruciem pokarmowym. Poza tym od wczorajszej nocy męczą mnie chyba dodatkowe skurcze serce. Takie uczucie jakby ktoś na chwilę łapał mnie za serce a potem szybko puszczał. Po takiej akcji zaraz czuję uderzenie ciepła. Przeraźliwie się boję, a przecież badania serce sprzed kilku miechów nic nie wykazały :( umówiłem się już do kardiologa, ale wizytę mam dopiero za 9 dni.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 05 lis 2012, 12:58
leaslie, napisałam, że macie rację. I zdecydowanie nie rozumiesz, o czym piszę. Dajmy spokój.

-- 05 lis 2012, 13:06 --

secretladykkk, dzięki, że rozumiesz.
To forum pozwala mi mieć nadzieję, że będzie lepiej. Ale na razie jedyne co mogę robić, to przeczekać. Nie wezmę się w garść, kiedy pół dnia siedzę z miską na kolanach, nikt mnie na siłę na dwór nie wyciągnie, kiedy po domu ledwo chodzę, nie pojadę do pracy, kiedy prochy otumaniają mnie tak, że nie wiem, gdzie jestem. Potrzebuję czasu.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 05 lis 2012, 13:18
dzisiaj znowu wstałem koło 11:30 :/
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do