Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 01 lis 2012, 22:48
kaja123 napisał(a):
omeeena napisał(a):kaja123, nie utwierdzam się, kajunia, tylko myślę, że skoro po 10tce jestem jak robot, to co będzie po 20tce? Ale się zobaczy...

a może będzie lepiej? za dużo myslisz (prognozujesz) to jest rdzeń Twoich dolegliwości. Mało tego Twoje prognozy nigdy nie są pozytywne. Tak jakbyś była zablokowana na pozytywy, jakbyś miała zakaz. Dlaczego zawsze zakładasz z góry że coś będzie nie tak, że się nie uda, że będziej gorzej. Pomyśl co Ty masz z takiego myślenia? Ja znam chyba odpowiedź ;)


Ależ ja Ci już odpowiadałam na to pytanie, zwyczajnie się boję, cholernie, potwornie i panicznie się boję!!!
Nie chodzę na razie na terapię i nikt kompetentny mi nie pokazał, jak sobie z tym radzić.

-- 01 lis 2012, 22:50 --

secretladykkk napisał(a):omeeena, nie będziesz jak warzywo !!! i proszę o jakiś pozytywniejszy avatar.


Pozytywniejszy avatar już czeka na wklejenie. Ale musi być do tego jakiś pozytywna zmiana w realu ;)
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez makemehappy 01 lis 2012, 22:51
secretladykkk, to krótko, ja mam od 13 lat :D ale o dziwo przez dłuższy czas panuję nad tym, ale czasem (tak jak od 3 dni) jest gorzej, ale staram nie dopuszczać do siebie głupich myśli :-)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lis 2012, 18:11
Lokalizacja
Wawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Inkaaa 01 lis 2012, 22:52
omeeena napisał(a):
kaja123 napisał(a):
omeeena napisał(a):kaja123, nie utwierdzam się, kajunia, tylko myślę, że skoro po 10tce jestem jak robot, to co będzie po 20tce? Ale się zobaczy...

a może będzie lepiej? za dużo myslisz (prognozujesz) to jest rdzeń Twoich dolegliwości. Mało tego Twoje prognozy nigdy nie są pozytywne. Tak jakbyś była zablokowana na pozytywy, jakbyś miała zakaz. Dlaczego zawsze zakładasz z góry że coś będzie nie tak, że się nie uda, że będziej gorzej. Pomyśl co Ty masz z takiego myślenia? Ja znam chyba odpowiedź ;)


Ależ ja Ci już odpowiadałam na to pytanie, zwyczajnie się boję, cholernie, potwornie i panicznie się boję!!!
Nie chodzę na razie na terapię i nikt kompetentny mi nie pokazał, jak sobie z tym radzić.


Mam dokładnie to samo - zawsze, ale to zawsze myślę, że się nie uda, że będzie źle. To myślenie mnie wykańcza... Później okazuje się, że jest dobrze, a ja pluję sobie w twarz i pytam sama siebie "dlaczego kobieto za każdym razem mówisz, że będzie nie tak?".
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
31 paź 2012, 16:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 01 lis 2012, 22:56
Inkaaa, Ja non-stop powtarzam sobie, że będzie dobrze, co nie wyklucza jednoczesnego strachu, co będzie, jak się nie uda. To przecież takie ludzkie....i nic na to nie poradzę
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Inkaaa 01 lis 2012, 23:01
omeeena, rozumiem Ci. Tego też kiedyś próbowałam - tzn mówiłam, że będzie dobrze, za chwilę zastanawiałam się co zrobię jak jednak dobrze nie będzie. Teraz przed obroną pracy licencjackiej bardzo dużo się uczyłam, wiedziałam że jestem przygotowana i że wszystko powinno iść tak jak należy, a jednak już tydzień wcześniej budziałam się w nocy i myślałam "a co jak nie zdam?" Każdy mi mówił, że nie ma szasy nie zdać, ale ja mimo wszystko strasznie się bałam...

Idę do łóżka. Życzę Wam spokojnej nocy i do przeczytania jutro.
Ostatnio edytowano 01 lis 2012, 23:07 przez Inkaaa, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
31 paź 2012, 16:27

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 01 lis 2012, 23:06
Inkaaa, ja już biorę 3ci lek. Przy pierwszym też słyszałam, że raz-dwa postawi mnie na nogi. A mało warzywa ze mnie nie zrobił. Drugi podobno świetnie tolerowany przez wszystkich i bardzo chwalony, a mi nie pomógł.
Teraz jadę tydzień na 3cim i na razie też nie jest różowo.
Ale czekam. Codziennie cierpię, ale czekam. Z nadzieją, ale i ze strachem, że znów się nie powiedzie. Moim zdaniem mam podstawy do takich obaw.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Inkaaa 01 lis 2012, 23:09
omeeena, oczywiście masz podstawy,trzymam za Ciebie kciuki! Idę już sobie bo padam na twarz po dzisiejeszym dniu... Dobranoc :papa:
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
31 paź 2012, 16:27

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 01 lis 2012, 23:11
Inkaaa, spokojnej nocy :)
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Giada 01 lis 2012, 23:19
Dzisiaj obudziłłam się i czułam, jakby ktoś wlał we mnie litry smutku. Ale potem było coraz lepiej, a więc dzisiaj normalniejszy dzień, aż trudno uwierzyć, bo wczoraj było całkiem fatalnie. Byłam nawet na specerku z mężem i córka:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
13 paź 2012, 16:32
Lokalizacja
Chorzów/Neu-Ulm

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 01 lis 2012, 23:54
Dzisiejszy dzień dość aktywny. Mogłem zrobić 2-3 rzeczy więcej, ale i tak jest ok.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 02 lis 2012, 00:47
a ja dzisiejszy dzień uważam za udany :mrgreen:
tylko na cmentarzu zmarzłam strasznie bo oczywiście rękawiczek zapomniałam :P
ręce miałam całe sine.

a poza tym polecono mi psychologa, który pomógł jednej dziewczynie, z podobnym problemem jak mój.
także czekam teraz na wizytę u psychiatry i jak będzie potrzeba to zgłoszę się po namiary ;)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 02 lis 2012, 01:24
wieczorem spotkałem się z kumplami było naprawdę ok, praktycznie niczym się nie wyróżniałem no może tym, że jako jedyny nie jarałem marychy ale i tak nigdy tego nie lubiłem. Ogólnie fajny wieczór żarty, śmiechy itp. pozytywnie
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 02 lis 2012, 10:29
Dzisiejszy dzień dopiero co się dla mnie zaczął. Mogę jednak powiedzieć, że oprócz promieni słoneczka za oknem przywitało mnie poranne zamulenie. Nie lubię tego, nic nie idzie zrobić. Dobrze, że mija po jakimś czasie.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój dzisiejszy dzień

przez ametarwen 02 lis 2012, 12:15
Witam, mój dzisiejszy dzień jest jak zwykle tyle, że bez bólu głowy... czyli chyba dobry... panikuje gdzieś tam w środku bo mam w góry niedługo jechać i myślę kiedy iść zapisać się do psychiatry chcę jak najszybciej ale brak motywacji. Lęków na razie nie ma bo wiem, że dzisiaj czeka mnie siedzenie w domu. A może jednak gdzieś pójdę? Ja mam inaczej niż większość z Was, ja się boję jeśli muszę gdzieś iść do danego miejsca i muszę tam siedzieć a jeśli wyjdę przed siebie na spacer ze słonecznikiem w kieszeni to jest nawet lepiej niż w domu. No ale to tylko przy tabletkach - bez tabletek wyjście z domu to horror... teraz się z tego śmieje ale jak braknie tabletek to już śmiechu nie będzie :( boję się co to będzie a na razie staram się nie myśleć o niczym tylko o ulubionym serialu który dzisiaj będę oglądać :)

Miłego dnia :)
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
23 paź 2012, 13:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do