Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 28 paź 2012, 21:49
omeeena, to jasne, zresztą każda kochająca Matka jest czujna...i pomoże kiedy będzie potrzeba.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 28 paź 2012, 21:55
HansKlosz, pisałam, tak zrobię, jak tylko trochę stanę na nogi. Na razie w ogóle z domu nie wychodzę. Tak, jak wcześniej popołudnia były na bank mega, tak teraz potrafię się sypnąć podczas mieszania herbaty.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 paź 2012, 22:01
_wovacuum_ napisał(a):omeeena, to nieprawda,że teraz Ty jestes najważniejsza,nie mylmy zdrowego egoizmu z potrzebą uwagi typu"tu i teraz".

leczę się +/- 3 lata i nie słyszałam czegoś podobnego :roll: Jeżeli chcemy pomóc najbliższym to nie mamy wyjścia jak najpierw zająć się sobą i skupić się na sobie (nie mylić na objawach). Nie pomożemy innym jeżeli sami będziemy w rozsypce. Zmiany ZAWSZE nalezy zaczynać od siebie żeby zwyczajnie stanąć na nogi. Ja jestem wdzięczna moim terapeutom że tak mną pokierowali, dzięki temu dzisiaj jestem zupełnie innym człowiekiem, inaczej postrzegam wiele spraw. Wiele jeszcze przede mną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez HansKlosz 28 paź 2012, 22:04
omeeena co dalej z pracą?

-- 28 paź 2012, 22:07 --

kaja123 :great: :brawo: już Cię uwielbiam! dzięki, że to właśnie napisałaś!
HansKlosz
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 28 paź 2012, 22:08
bvb25 napisał(a):Mi się zaczęło od nagłego dość silnego zawrotu głowy, nudności bez wymiotów, problemy z wysłowieniem, odrealnienie, lęki, poty na zmiane z dreszczami i może cos tam jeszcze już nie pamietam dobrze, pamiętam, że stwierdziłem, że sie prześpię i na drugi dzień będzie wszystko ok, niestety nie było:/ dalej juz była tylko panika, neurolog szpital itd. Dodam tylko, że było to koło godziny 18.00 dzień po imprezie, pamiętam, że godzine wcześniej strasznie sie zdenerwowałem pewną sprawą.
secretladykkk już tez chciałem, żeby mi cos wreszcie znaleźli no ale może to lepiej, że to "tylko" nerwica. Moja Mama i moja Babcia miały nerwice tylko, że troche inną niż Ja.


11 lat temu, jak traciłam przytomność na ulicy i miałam ataki, to bałam się, że coś wykryją. Potem, jak się okazało, że to psychika, odetchnęłam z ulgą. Depresja i nerwica były dla mnie abstrakcyjnymi pojęciami.
Teraz zamieniłabym to, przez co przechodzę na realną chorobę. Mając zdrowy mózg potrafiłabym walczyć, tak jak z wieloma rzeczami w życiu (nota bene nawet kilkanaście pobytów w szpitalach nie było dla mnie taką traumą, jak TO)

-- 28 paź 2012, 22:16 --

kaja123, z jednej strony racja, ale zostawiając córkę tak totalnie sobie samej, mogłoby dojść do tego, że spadnie na nią to samo, co teraz na mnie. A nigdy, PRZENIGDY nie chciałabym, żeby to przechodziła!!! Dlatego, kiedy jestem na dnie, staram się jej oszczędzić związanych z tym przeżyć, ale kiedy jest lepiej, robię wszystko, żeby się nie bała.

-- 28 paź 2012, 22:19 --

HansKlosz, nie wiem, jestem na razie na zwolnieniu 2 miesiące z kawałkiem.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kaja123 28 paź 2012, 22:29
kaja123, z jednej strony racja, ale zostawiając córkę tak totalnie sobie samej, mogłoby dojść do tego, że spadnie na nią to samo, co teraz na mnie

racja z tym się zgodzę ale robiąc dobrą minę do złej gry niczego nie ukryjesz - przeciwnie będzie się bardziej martwiła. Szczera do bólu rozmowa i zaakceptowanie że jesteś chora zarówno przez Ciebie jak i przez nią pomoże. Ja w to nie wierzyłam, chroniłam moje nastoletnie dziecko włąśnie w ten sposób - udawałam. To jest bardzo męczące dla Ciebie i stresujące dla bliskich. Rozmowa z psychologiem byłaby wskazana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Mój dzisiejszy dzień

przez aperecium 29 paź 2012, 01:27
Przespałam cały. Nie wzięłam żadnych leków, bo to wiązałoby się z wyjściem z łóżka. Totalnie zmarnowany dzień, ale chociaż było mi ciepło. ;d
aperecium
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Giada 29 paź 2012, 03:44
Wyspałam się, było dobrze, ale gdy jachałam z rodziną na obiad ze zmajomymi, dostalam lęku, myślałam że dostaję kolejnego wylewu. A lęk był taki jak przed 7 laty, kiedy to zaczęłam chorować na nerwicę..Ale staram się być silna, więc potem nie było tak źle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
13 paź 2012, 16:32
Lokalizacja
Chorzów/Neu-Ulm

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 29 paź 2012, 10:34
Budzę się :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 29 paź 2012, 10:50
Będzie ciężki, leki dają w kość! Kiedy przestaną choć trochę?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 29 paź 2012, 11:18
A ja czuję się bardzo dobrze, po porannym dołku odrodziłem się jak feniks z popiołów-chyba za sprawą muzyki. Czuję jak stres i lęk dosłownie wyparowują ze mnie, ale ich pokłady wciąż są ogromne.
Zaraz biore się za ćwiczenia, joge, pozniej jade zapisac sie na psychoterapie. Angazuje wszystkie sily do walki z tym cholerstwem.
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 29 paź 2012, 11:47
w sumie to tragedii nie ma. Wczoraj troche poczytałam o nerwicy natrectw..ech coraz bardziej jestem sklonna uwierzyc, ze to ma podłoze organiczne..i ze leki bede brała do konca zycia:/ i ze to bedzie wracało i mijało, wracało i mijało...ze nigdy nie uwolnie sie na dobre.
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 29 paź 2012, 11:52
Jak mi to minie, a potem wróci w takiej samej postaci, to już nie będę walczyć. Zakładając w ogóle, że teraz wytrzymam....
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 29 paź 2012, 12:04
Wyjrzalo slonce i czas na mycie okien 8)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do