Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 25 paź 2012, 09:20
dzisiaj idę do psychiatry, czuję się jakbym szłam tam pierwszy raz, strasznie się stresuję, mam tyle do powiedzenia dzisiaj
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 25 paź 2012, 09:25
coma, powodzenia ;)

Dziś zaspałam,ledwo co zdążyłam na autobus.Na dworcu spotkałam sunię o której pisałam wcześniej.Nakarmiłam ją kiełbasą.Nie chciała iść za mną,a wzięłabym ją na kurs do ciepłego pomieszczenia.
Obeszłam targ i spóźniłam się na kurs.
Ale już jestem i zabieram się za robotę :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 25 paź 2012, 09:57
zenon1989, ile czasu bierzesz paro?

-- 25 paź 2012, 09:57 --

coma, co z Twoim szpitalem?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 25 paź 2012, 10:07
omeeena, dzisiaj idę do psychiatry po skierowanie, w następnym tygodniu jadę na rozmowę kwalifikacyjną, więc w ciągu kilku tygodni powinni mnie przyjąć
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 25 paź 2012, 10:14
zenon1989 napisał(a):Mieliście kiedyś badanie poziomu serotoniny?


Ja się zastanawiam nad jedną rzeczą. W ulotkach piszą, ze nie stosować leku, jeśli się jest uczulonym na któryś ze składników. Ale skąd to mamy wiedzieć? Przecież, jak każdy lek w pierwszych dniach czy tygodniach zażywania powoduje złe objawy, to nie wiemy, czy to skutek uboczny, czy może właśnie uczulenie.
Kiedy wali serce albo występują trudności w oddychaniu, skąd mamy wiedzieć, czy to groźne, czy nie?
Albo czy to np. nie zespół serotoninowy? Nikt nam nie bada poziomu serotoniny przed zaleceniem leku. A może zwiększenie jej wydzielania czy stężenia spowoduje katastrofalne skutki?
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 25 paź 2012, 10:44
Omeeena, u osób z depresją i nerwicą poziom serotoniny jest obniżony, więc wątpie, że po krótkim czasie stosowania SSRI dojdzie do pojawienia się zespołu serotoninowego.
Paro~ łykam od 2 miesięcy. Za 2 tygodnie mam wizyte u psycho, to go wypytam o poziom serotoniny.
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 25 paź 2012, 11:22
a zażywasz ten Inozytol? Ja odszukałem starą paczkę i też zacząłem sobie podjadać:)
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 25 paź 2012, 11:36
Ta, juz 1/3 paczki zassałem. Jakichs olbrzymich rezultatów nie ma, ale nie łapie doła dzięki temu. 1 tabletka dziennie, a jak czuje, ze idzie kryzys to 2.

http://sklep.poradnia.pl/images/thumbna ... ozytol.jpg

Takie coś mam


Zen el kocurro
Ostatnio edytowano 25 paź 2012, 11:38 przez zenon1989, łącznie edytowano 1 raz
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 25 paź 2012, 11:41
btw. te ulotki wcale nie są takie straszne-jak sobie porównasz z lekami dostępnymi bez recepty, to nawet są dużo łagodniejszą lekturą w porównaniu np. z gripexem :) albo czymś przeciwbólowym.
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 25 paź 2012, 11:49
źle..chyba za bardzo intensywnie zaczelam myslec o tym jak bardzo jestem sfrustrowana i sie tym przeraziłam..bez sensu ech..jak sie nie mam bac swoich emocji? Boje sie, tak bardzo tesknie za stanem 'normalnosci' . POMOCY!!!!
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 25 paź 2012, 12:41
bedzie.dobrze, ja mam ciągle wątpliwości co do wszystkiego. Np. ciągle nie wierzę, że to moje rzyganie i mdłości są efektem nerwicy. Mam wrażenie, że jest odwrotnie, to długotrwałe cierpienie już mnie tak dołuje, że mam nerwa. I że jak wyleczę żołądek, uspokoi się reszta. Bo mam straszne obawy przed zależnością od leków. Ale jeśli nie mam racji, to tylko przedłużę chorobę i opóźnię leczenie.
I ciągle mam pragnienie, że to tylko długi koszmarny sen i w końcu się obudzę! Jak mam tak żyć, to nie chcę w ogóle!
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez bedzie.dobrze 25 paź 2012, 12:55
Ostatnio kiedy miałas nawrot nerwicy, ile zajeło Ci wychodze na prosta?

p.s. mi tez od rana chce sie wymiotowac
bedzie.dobrze
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 25 paź 2012, 12:57
Pamietajcie, że ta jesienna pogoda tez na nas źle wpływa

-- 25 paź 2012, 13:04 --

a macie takie coś jak Ja, że czasami musicie czytać posty po 2 razy bo ciężko ogarnąć wypowiedź za pierwszym razem?
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 25 paź 2012, 13:07
zenon1989, tę B8 łykasz samowolnie, czy pytałeś lekarza?

-- 25 paź 2012, 13:35 --

bedzie.dobrze, to mój pierwszy raz taki.

Kiedyś, 11 lat temu, kiedy matka wyszła ze szpitala po 8 miesiącach ciężkiej choroby, ja się momentalnie rozsypałam. Z tym, że wyglądało to tak, że w domu wszystko było OK, a jak wychodziłam, mdlałam. Albo prawie. Wzywano pogotowie albo taksówkę. Albo ktos mnie do domu prowadził. W szpitalach przebadali mnie na wszystkie strony i w końcu stwierdzili, że to głowa. Wkoorwiłam się, bo myślałam, że nie potrafią znaleźć przyczyny, więc wariatkę ze mnie robią. Bo jeszcze wtedy nie miałam pojęcia, co to są objawy somatyczne i że nerwica, to nie skłonność do kłótni, a depresja, to nie smutek z powodu braku nowej kiecki. I nie rozumiałam, jakim cudem zamiast się cieszyć z powrotu matki do zdrowia, ja się sypię. Potem rzeczywiście doszło do tego, że zaczęłam mieć stracha przed wyjściem i zaczęłam miewać ataki w domu.
Ale dla świętego spokoju polazłam do psychiatry. Powiedział, że mój stan, to normalna reakcja na długotrwały stres. Że kiedy człowiek w jakiejś extremalnej sytuacji musi się trzymać twardo, to mózg blokuje wszystkie emocje, żeby organizm byl silny. A jak trauma przechodzi, mózg wypuszcza to wszystko, jak rozwalona tama i w jednej chwili zalewa nas to, co powinno wsześniej stopniowo się uwalniać.
Zaproponowano mi terapię, albo leki doraźne. Nie miałam czasu na chodzenie po psychologach (chora matka, małe dziecko) więc zostałam przy lekach. Tylko to było na zasadzie: atak-lek-poprawa. Szybko z tego wyszłam.
Teraz jest zupełnie inaczej :(
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do