Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bvb25 23 paź 2012, 22:40
kurde chce już być zdrowy:/ jak długo Was to non-stop trzyma? u mnie jakos tydzień temu minał 6 miesiąc non-stop hu***ego samopoczucia, w ogóle cos mnie dół złapał...
Wrażenie, że znane miejsca wydają się obce i przerażające, zamazany spowolniony wzrok,śnieg optyczny, nadwrażliwość na światło(zwłaszcza na sztuczne), otępienie...

Doraźnie xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
504
Dołączył(a)
11 lip 2012, 20:36
Lokalizacja
Konin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 23 paź 2012, 22:46
linka, dawno nie byłaś na forum, jak mi się zdaje...
Miło widzieć p. Główną Moderatorkę :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 23 paź 2012, 22:47
Dobrze, że się już kończy!

-- 23 paź 2012, 22:49 --

bvb25, ja po 3 miesiącach zaczynam od nowa :(
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 23 paź 2012, 22:54
Dziś na uczelni pięknie tłumiłem lęki, miałem sinusoidalne nastroje, ale wytrwałem, stawiłem czoła słabościom. Jednak po powrocie do domu, jakoś w rejonach 19 zakręciło mi się w głowie i chwilową słabość w klatce piersiowej poczułem. To już było za wiele, musiałem zmierzyć puls, który rzecz jasna był spokojny i miarowy, bo rzadko kiedy pompka wali mi mocno. Czemu ten szajs wrócił?! Wprawdzie nie jest tak silny jak rok temu, ale jednak nie daje żyć spokojnie. Przecież ja mam dopiero 23 lata, a już tak zszargane nerwy.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 23 paź 2012, 22:55
Primavera napisał(a):Słuchajcie czy wy kiedyś mieliście tak, że czuliście się jakby już nigdy miało nie być normalnie, jakbyście już nigdy nie mieli być w stanie wyjść z domu i żyć? Potrzebuję żeby mi ktoś powiedział, że wyszedł z czegoś takiego bo ja teraz przeżywam jakąś masakrę. Wysiedzenie dziś na uczelni na 2 wykładach graniczyło u mnie z cudem, miałam ochotę dosłownie co 5 minut wstać i uciec, męczarnia, jestem teraz śpiąca i zmęczona jakbym tydzien na roli pracowała. Budziłam się w nocy trzęsąc się, rano się popłakałam i zaczęłam do siebie na głos mówić "nie dam rady, nie wyjdę, nie pójdę" no w jakąś histerię wpadłam. I przez to znowu ja mam myśli że jakby to było tylko z głowy to by nie było AŻ TAK, że ja mam uderzenia gorąca, mroczki, gumowe nogi, kompletny nieogar w głowie... ja naprawdę wiem, że jak od wyjścia z domu non stop się o tym myśli to się człowiek na maksa nakręca, ale nie umiem przestać. Wmawiam sobie choroby, nie umiem się uspokoić jak już zacznę schizować, spinam mięśnie tak, że potem ledwo wstaję z krzesła. 2 tygodnie temu we wtorek miałam świetny humor, świetne samopoczucie, dziś myślałam, że umrę. Boję się, że to już tak będzie zawsze...


Codziennie się tak czuję, zwłaszcza w dzień. I jestem sama, boję się, że kiedyś nie wytrzymam...
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 23 paź 2012, 23:05
omeeena, ja też... boję się że nie wytrzymam i jak się zamknę w domu to na amen już i koniec będzie.
Poza tym martwię się bo... poznałam kogoś, i boję się, że nie wytrzyma ten ktoś ze mną, a zależy mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 23 paź 2012, 23:30
Taki jakiś, dzisiaj długo nie posiedzę :zzz:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Mój dzisiejszy dzień

przez aperecium 24 paź 2012, 00:14
Intensywny. Budzik na 6 wyrwał mnie ze snu, ale nie przekonał do opuszczenia łóżka, zaspałam więc do 8. W efekcie brak czasu na śniadanie, szybki prysznic i dwa wykłady i dwa seminaria pod rząd. Pierwszy posiłek o 15, później dalej zajęcia. Krótka przerwa na przyłożenie głowy do poduszki (bez snu) i powrót na uczelnię na wieczór filmowy. Wróciłam padnięta. Łóżko już dawno nie było tak atrakcyjne.
aperecium
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 24 paź 2012, 01:17
na grzybach i w pubie/ cały dzień ze znajomymi; dawno tak się dobrze nie bawiłam a jutro będę mieć zakwasy od śmiechu :mrgreen:
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 24 paź 2012, 09:03
Dziś fotograf na kursie
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 24 paź 2012, 10:03
Po wczorajszym tragicznym dniu na uczelni o dziwo zrobiło mi się lepiej, późnym popołudniem będąc w domu poczułam się... normalnie. Boże jak mi się humor poprawił, super uczucie.
Jednak dziś lęk był pierwszą rzeczą o jakiej pomyślałam dosłownie tuż po przebudzeniu. Wstałam żeby nie leżeć i nie rozmyślać głupkowato.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 24 paź 2012, 10:08
Primavera, ja poznałam kogoś, kiedy się u mnie pojawiły pierwsze objawy (tylko jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to początek koszmaru). I pomyślałam, że to cudownie, że w tym całym goownie, które na mnie spadało od kilku miesięcy, pojawił się jakiś plus. Ale nie dałam rady. Emocje i uczucia, które się pojawiły z tym facetem przerosły mnie i go zostawiłam.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 24 paź 2012, 10:46
Primavera, ja ostatnimi czasy zawsze po przebudzeniu myślę o lęku. To jest pierwsza rzecz, która pojawia się w mojej głowie po otwarciu oczu.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Primavera 24 paź 2012, 10:47
Tukaszwili, no, zamiast się cieszyć z wczorajszej poprawy to ja od rana się boję, że dziś znów będzie źle i kółko się zamyka - od zamartwiania się tym faktycznie jest źle. Brawa dla mnie ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do