Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 19 paź 2012, 15:32
No trudno, teraz jest ok. Ale zmierzyłem ciśnienie :D 124/91, puls 65. Troszkę dziwne, że dolne mam podwyższone, ale nie jakoś znacznie, więc paniki siać nie będę :P
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 19 paź 2012, 17:10
Poszedłem na godzinny spacer, aby trochę odetchnąć. Oczywiście chadzałem lekko zestresowany. W pewnym momencie miałem drogę pod górkę, więc uznałem, że się przebiegnę, aby udowodnić sobie, że mam zdrowe serce. Biegłem, biegłem i po chwili zmęczenia zatrzymałem się. Przeszedłem kolejne kilka metrów i nagle JEB! jedno mocne uderzenia serca jakby zaraz wypaść z klatki piersiowej mi miało. Oczywiście sekundę później ciepło na całym ciele poczułem i niewiarygodny stres. Pierwsza myśl: idę na pogotowie. Potem przyszło opamiętanie, bo co im powiem: dzień dobry, przed chwilą serce mi mocniej uderzyło i wydaje mi się, że mogę mieć zawał. No błagam. Odwiodłem mózg od tego pomysłu i udałem się do Evi Medu, aby zapisać się na ECHO. Okazało się, że lekarza nie ma przez miesiąc i nie mogę wykonać badania. Sam nie wiem czy dobrze to, czy źle. Rzecz jasna droga powrotna do domu była katorgą, dzwonię za chwilę do psycholożki, która mnie prowadziła, bo widzę, że lepiej chyba nie będzie. Ale dziś się żalę, wybaczcie moi mili, ale fatalny dzień mi się trafił.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 19 paź 2012, 17:48
Na dworcu była suczka.Ktoś ją wyrzucił.Głaskałam ją,tuliłam.Chciałam już ją zabrać do domu i wołałam,ale ona nie ruszyła się z miejsca.Nadal czeka na swojego właściciela,tego który ją tak zranił.Wierna jak sunia :why:
W autobusie się poryczałam choć nie jestem skora do łez.
Pomogło odcięcie uwagi i....kupno upragnionego gruszki Konga,tzn. podróby za 7,20 zeta,dla psiaków.
Teraz znów o suni myślę jak to piszę :(

-- 19 paź 2012, 18:29 --

Rozmawiałam z Bratem i opowiadałam mu o tej suce.Też przeżywa :( Jasna strona tej czarnej otchłani to to,że mam z Nim bratnią duszę jeśli chodzi o zwierzęta.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 19 paź 2012, 18:48
Tukaszwili napisał(a):Poszedłem na godzinny spacer, aby trochę odetchnąć. Oczywiście chadzałem lekko zestresowany. W pewnym momencie miałem drogę pod górkę, więc uznałem, że się przebiegnę, aby udowodnić sobie, że mam zdrowe serce. Biegłem, biegłem i po chwili zmęczenia zatrzymałem się. Przeszedłem kolejne kilka metrów i nagle JEB! jedno mocne uderzenia serca jakby zaraz wypaść z klatki piersiowej mi miało. Oczywiście sekundę później ciepło na całym ciele poczułem i niewiarygodny stres. Pierwsza myśl: idę na pogotowie. Potem przyszło opamiętanie, bo co im powiem: dzień dobry, przed chwilą serce mi mocniej uderzyło i wydaje mi się, że mogę mieć zawał. No błagam. Odwiodłem mózg od tego pomysłu i udałem się do Evi Medu, aby zapisać się na ECHO. Okazało się, że lekarza nie ma przez miesiąc i nie mogę wykonać badania. Sam nie wiem czy dobrze to, czy źle. Rzecz jasna droga powrotna do domu była katorgą, dzwonię za chwilę do psycholożki, która mnie prowadziła, bo widzę, że lepiej chyba nie będzie. Ale dziś się żalę, wybaczcie moi mili, ale fatalny dzień mi się trafił.


Też tak miałem, albo daruj sobie te badania, albo zrób dla swojego spokoju. Miałem identycznie i była to nierównomierność czegoś tam na tle nerwowym. Zaopatrz się w potas, ale nie potas firmy potas tylko Kalipoz weź od lekarza (zresztą sam Ci da jak mu opowiesz dolegliwości) Innymi słowy nic Ci nie jest, to tylko nerwica :D
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53
Lokalizacja
Kraków

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 paź 2012, 18:52
kasiątko, ludzie to gnoje :evil: Jak mozna wyrzucic psa :?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 19 paź 2012, 18:53
Miro, dzięki za słowo otuchy. W przeciągu ostatnich 9 miesięcy miałem 5xEKG, ECHO raz, tarczyce badałem, łaziłem z Holterem. NIC. Zero, w pełni zdrowe serce. Dobrze, że tego lekarza nie ma. Bo owszem, kolejna pozytywna prognoza nastroi mnie in plus, ale oczywiście tylko chwilowo. W poniedziałek - godzina 18 - to mój wielki powrót na terapię.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 paź 2012, 18:58
Tukaszwili napisał(a):[b]. W poniedziałek - godzina 18 - to mój wielki powrót na terapię.

Gratuluję mądrej decyzji :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 19 paź 2012, 19:06
Kurde a ja znowu mam kiepski humor na wieczór :/ Martwie się że sie nigdy nie wylecze, że mam niski puls po lekach rzędu 55 i jakos troche odrealnienie :/

-- 19 paź 2012, 18:16 --

Nie wiem czy to normalne, ale po sesji z p. psycholog jestem spokojny i ciesze się życiem a potem na wieczór zawsze mam jakieś zjazdy :( Teraz nawet przez chwile pomyślałem żeby może przez okno skoczyć ja /cenzura/!!!!!!!!!!
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 19 paź 2012, 19:20
Myślę o suni.Zimne są już noce :cry:
Leży na trawniku,nie ma zadaszenia,wody.Trochę jeść dziś dostała,ale jest już chudziutka to może jej nie wystarczać :(
W niedzielę wysiądę na dworcu i zobaczę czy jeszcze jest.Jak będzie to zabieram ją do domu.Mała sunia,dużo nie zje,nie będzie obciążała budżetu domowego.Nie będę ciągle kupowała psiakom zabawek to i ją się wykarmi.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Lukrecja. 19 paź 2012, 19:42
Kasia nie mozesz kazdego porzuconego pieska zabierac do domu.Ten piesek musi trafic do schroniska :-|
Lukrecja.
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mireille 19 paź 2012, 19:48
Moja prababcia jest w szpitalu, podejrzewają sepsę. Boję się :why:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 paź 2012, 19:56
Ja miałem tak dość wszelkich problemów i dylematów codzienności, że popadłem w stan nazywany przez medycynę chorobę psychiczną. Dało to pewną ucieczkę, a jak ma virgo21 napisane w podpisie, "Błogosławieni szurnięci, albowiem już tu na Ziemi są w raju", coś w tym jest. Wyjście na ścieżkę codziennych problemów jest dla mnie możliwe, kwestia jak do tego podejdę.

To odnośnie posta Mireille, mnie ta ciągła obecność cierpienia doprowadziła do takiego stanu. Wiadomo, każdy reaguje inaczej.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój dzisiejszy dzień

przez Aranjani 19 paź 2012, 20:07
kasiątko, zglos to gdzies prosze! na pewno są u Was organizacje, któe zajmą się sunią.
Aranjani
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bigfish 19 paź 2012, 20:17
Byłem u lekarza, jakaś epidemia panuje czy co? Ile ludziów, bosze :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do