Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 19 paź 2012, 10:11
Widziałam jak świnki wieźli na rzeź :why: Stanęli koło mnie,na skrzyżowaniu,patrzyłam na te świnki słodkie :why: i ta bezradność :why:
Chyba się wezmę porządnie za działania w Stowarzyszeniu Empatia :twisted:
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 19 paź 2012, 10:13
Wróciłem od Pani Psycholog. :) Jestem po piątym spotkaniu i z każdym spotkaniem widzę że mi się polepsza. Dowiedziałem się że leczy mnie nurtem psychodynamicznym. Czy jest ktoś w stanie napisać prostym językiem na czym ta terapia polega? :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 19 paź 2012, 10:28
Kasiątko, a schabowego w niedzielę pewnie wcinasz, że aż Ci się uszy trzęsą ;p
zenon1989
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 19 paź 2012, 10:39
Kasiątko i jak Ty na to mogłaś patrzeć, jak od takich świn to cuchnie na kilometr :D Chociaż nie powiem schabowy jest om nom nom :mrgreen: :lol: ale wole ostatnio ryby :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 19 paź 2012, 10:54
u mnie dzisiaj znowu stres, idę na terapię indywidualną, ale niestety nie do mojej terapeutki bo dzisiaj jej nie ma, idę do terapeuty który ją zastępuje, boje się, boję się...to nie ma sensu najmniejszego, nie wiem po co ja się na to zgodziłam :pirate:
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 19 paź 2012, 10:56
zenon1989, od 12 lat jestem wegetarianką.

Mightman,nie śmierdzi <foch w imieniu świnek>
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 19 paź 2012, 10:57
coma nie bój się! to są ludzie którzy dają nam dłoń której masz się chwycić i mocno ścisnąć a potem ta dłoń Cię wyciągnie z tego szamba :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 19 paź 2012, 10:58
coma, a ja wczoraj z tej złości na lekarza zapomniałam zapytać o psychologa. Tylko, że ja już nawet chyba nie miałabym siły do niego chodzić. Wczoraj też mnie brat wiózł samochodem, bo sama bym nie dała rady.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez zenon1989 19 paź 2012, 12:17
Mnie tam bardziej koni szkoda. Według mnie te zwierzęta są zbyt szlachetne, aby kończyły na talerzu. To tak, jakby upolować orła albo sokoła i następnie wrzucić go na ruszt. :x :evil:
zenon1989
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 19 paź 2012, 13:50
Mój dzień natenczas nienajlepszy. Planowałem o 13.25 wyjść i udać się na siłownie. Jednak gdzieś w rejonach 13, siedząc pod kompem, poczułem COŚ w sercu. Rzecz jasna, sytuacja miała miejsce oczywiście w momencie kiedy byłem zgarbiony na krześle i brzuch naciskał mi na przeponę. Prawie zawsze jak odczuwam jakiś dyskomfort sercowy, to ma to miejsce w momencie, kiedy siedzę. Trwało jak zawsze kilka sekund, ale spanikowałem. Od razu się położyłem i zacząłem powoli, stopniowo oddychać przeponą. Długi wdech, bardzo długi wydech. Leżałem z jakieś 20 min. Zastanawiałem się nad zmierzeniem ciśnienia, ale wiedziałem, że jeśli to uczynię to na pewno będzie wysokie, bo jestem zdenerwowany. Puls oczywiście mierzony był kilka razy, serce bije miarowo i normalnie, żadnego przyspieszonego tętna. Siłownie wybiłem już sobie z głowy, bo chyba pierdolca bym dostał. Rzecz jasna miałem już w myślach podjechanie na pogotowie, albo chociaż na EKG do takiego ośrodka w pobliżu mego domu, gdzie jestem ubezpieczony i wszystkie badania mam za darmo. Nie zrobiłem tego. Zaczynam podejrzewać u siebie refluks żołądka. Mam ciągle zgagę, uczucie jakby żarcie, które dopiero co zjadłem chciało mi wyjść przełykiem, obija się mi cholernie często. Poza tym, za każdym razem, kiedy moje serce zaczyna, według mojego kochanego mózgu, szwankować - po paru sekundach odbija mi się, co powoduje pewnego rodzaju ulgę. Sam już nie wiem, czy wracać na terapię czy nie. Kilka dnia dobrze, kilka dnia fatalnie. Raz jestem pewny, że nerwicy się pozbyłem, a inną razą wystarczy taka sytuacja jak sprzed kilkunastu minut, aby znów popadać w obłęd. A latem było tak piękne, taki spokój. Najgorszy jest fakt, że nie potrafię sobie przetłumaczyć, że skoro przez okres wakacyjny czułem się dobrze, a przy przyjściu jesieni znów jest słabo, to ewidentnie jest to nerwica, bo przecież serce nie działa tak, że pół roku jest chore, potem pół roku jest zdrowe, a następnie znowu chore.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 19 paź 2012, 14:01
Ty jesteś moim bratem bliźniakiem chyba :D
Też jak sie pozbyłem objawów z serca to pojawiły się objawy trawienne, odbijanie, pierdy, podchodzenie kwasu do gardła itp. Ja zrobiłem usg, kilka badań krwi i przeszło jakoś samo :D Jak masz zgage to jedz duzo migdałów naprawde świetnie pomagają jak cofa się załądek :)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez omeeena 19 paź 2012, 14:04
Tukaszwili, żeby poznanie przyczyny załatwiało sprawę, to by było fantastycznie, prawda? A to cholerstwo pojawia się znikąd. Nie ma związku z konkretnymi sytuacjami. Raz powala, raz tylko muska albo trzyma cały dzień...
Ja się niedawno zastanawiałam, czemu pół dnia umieram, a drugie pół totalnie nic mi nie dolega. Teraz już ta reguła zniknęła i tylko marzę, żeby któregoś dnia obudzić się i poczuć, że czuję się dobrze (wiem, masło maślane...)
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

przez Tukaszwili 19 paź 2012, 14:15
Mightman, też zauważyłem nasze podobieństwo mentalne :D
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kaja123 19 paź 2012, 14:16
Mightman napisał(a):Też jak sie pozbyłem objawów z serca to pojawiły się objawy trawienne, odbijanie, pierdy, podchodzenie kwasu do gardła itp. Ja zrobiłem usg, kilka badań krwi i przeszło jakoś samo :D Jak masz zgage to jedz duzo migdałów naprawde świetnie pomagają jak cofa się załądek :)

Objawy w ciele pojawiają się z ukrytej przyczyny w psychice. Czesto nie wiemy gdzie tkwi problem ale narzekamy na ból głowy, kołatania serca, bóle brzucha, itp nie zastanawiając się nad przyczyną.Można zlikwidować jeden objaw to pojawi się drugi bo napięcie jest nadal i gdzieś musi znaleźć ujście. Mam to wypróbowane. Trzeba zlikwidować przyczynę a objawy same ustępują jak ręką odjął. Skupiamy się bardziej na objawach niż nad sednem. Niewiarygodne ale prawdziwe :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do