Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez roxaneczka37 25 sie 2012, 18:12
dzis sobie popracowałam nad wlasnymi rzeczami i nie uwazam po raz pierwszy od tygodnia, ze stracilam dzien :)
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 18:24
...a ja sprzątam ,by nie myśleć...,mam ochote na jabłko ...musze go pokroić w malenkie kawałki,a jak marze by go ugryźdz ...tak jak byłam mała...szeroko otworzyć buzie...marzenie.....powoli tracę nadzieje,ale jeszcze ją mam...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 18:26
mysz784, dlaczego nie możesz ugryźć jabłka ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 18:32
wszystko przez mięsnie i kości....;(
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 18:35
mysz784, a jest szansa, żeby kiedyś gryźć takie twarde owoce ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 18:38
stawy żuchwiowo skroniowe nie działają jak trzeba...niestety,ale jeszcze mam nadzieję....,że bedzie okey;)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 18:40
mysz784, nie znam się na tym, ale pewnie Ty wiesz lepiej jak to leczyć :) zdrowia życzę !
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 18:41
nie wiem...ale chyba to nierealne...moze sie łudzę nadzieją...ale ją mam....
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 18:42
mysz784, nie byłaś z tym u lekarza ? Może warto się wybrać ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 18:50
lęczę sie cały czas...szyny itd,ale poprawa jest niewielka,mogę wyjśc na świeże powietrze...i nie miec mega wielkiego bólu głowy,oczy tylko mam niesamowicie czerwone i lekki ból...ale to pestka w tym całym misz maszu ...dzieki za ciepłe słowa...;*
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Transfuse 25 sie 2012, 18:54
mysz784, nie ma za co, jabłko pokrojone ? :mrgreen:
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez mysz784 25 sie 2012, 19:04
tak pokrojone w kawałeczki...pyszne...ale to nie to co gryza całego zaliczyć;)ale tak musi byc..niestety........superkowego wieczorku..ja mykam sprzątać dalej....przynajmniej mieszkanie bedzie błyszczeć jak mąż z córeczką wróci ;D Sandra :D
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
22 sie 2012, 09:11

Mój dzisiejszy dzień

przez grzedro 25 sie 2012, 19:18
To chyba mój pierwszy wpis tutaj poza przywitaniem ale muszę bo nie wytrzymam. Dzień koszmarny. Miałem dziś iść z moją co prawda byłą dziewczyną na ślub i wesele jej siostry. Ostatnimi czasy wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze żebyśmy do siebie wrócili. Od rana byłem mega zdenerwowany, czułem się fatalnie. Zadzwoniłem do niej powiadomić ją że nie dam rady dotrzeć ani na ślub ani na wesele. Nie miałem siły na nic, nie mogłem oddychać, nie wiedziałem co się dzieje. Po pewnym czasie, po rozmowie z rodzicami powiedziałem sobie że muszę wziąć się w garść. umyłem się, ubrałem, pojechałem na ślub, dziewczyna była zachwycona, przywitała mnie słowami 'dobrze że jesteś'. Z racji tego że ona był świadkiem na ślubie siostry poszła pod ołtarz, no i się zaczęło. Siedziałem sam, problemy z oddychaniem, zawroty głowę, byłem zlany zimnym potem, drętwiały mi dłonie, za każdym razem gdy trzeba było wstawać to byłem załamany, na siedząco też było źle, bo miałem wrażenie że ławka mi 'ucieka' zresztą podłoga tak samo. Ślub się skończył, wyszedłem z kościoła łapiąc się każdego filaru i każdej ławki po drodze byleby nie zemdleć. Miałem nadzieje że to chwilowa niedyspozycja niezwiązana z nerwicą, ludzie często w kościele źle się czują. Niestety, po wyjściu z kościoła było tylko gorzej, pomogłem rodzicom mojej byłej dziewczyny zanieść kwiaty do samochodu, po czym wziąłem ją na bok i poinformowałem o tym że moje dolegliwości nie pozwolą mi dotrzeć na wesele. Jej wzrok w tym momencie był straszny, nie zrozumiała. Teraz jestem w domu kompletnie psychicznie zniszczony, gdyż ostałem od niej esemesa o tym jak ją zawiodłem. Dolegliwości fizyczne oczywiście się zwiększyły. Tłumaczenie się nerwicą nic nie dało. Także dzień zdecydowanie na minus. Wielki minus.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
10 sie 2012, 11:30
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 25 sie 2012, 20:40
Pracowity, udany, optymistyczny.... :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do