Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 06 sie 2012, 21:25
Do niczego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Mój dzisiejszy dzień

przez roxaneczka37 06 sie 2012, 22:59
dziwny, wypad ze znajomymi uświadomił mi tylko jak wielu chłopakow\facetów traktuje dziewczyny przedmiotowo, gwiżdżąc z aut, poza tym nie spotkałam nikogo bez kogo nie potrafiłabym sie obejśc.
Pozytywy to medale olimpijskie, nie zlamalam tez diety, choć duzo osób mnie kusiło...
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Mój dzisiejszy dzień

przez aperecium 07 sie 2012, 01:15
Obejrzałam nowe odcinki true blood i breaking bad, pograłam w halo, pojeździłam na rowerze, a pod koniec dnia... adoptowałam psa. :)
aperecium
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez roxaneczka37 07 sie 2012, 08:51
wstałam obolała, bo wzoraj przeszłam chyba z 15 km. Dziś mam zamiar porobic coś w domu, zeby mama nie musiała mi wyrzucac, ze nic nie robię, potem pójdę na zakupy i poszukam może pracyy...
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez L.E. 07 sie 2012, 08:59
aperecium, odrobacz go koniecznie! Niezależnie od tego, co Ci powiedzieli w schronisku.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Mój dzisiejszy dzień

przez aperecium 07 sie 2012, 09:55
Oczywiście. Chociaż pies nie jest ze schroniska a od znajomych. Od zawsze mam jakieś psy w domu, którym po drodze przytrafiały się różne rzeczy, ale odrobaczone i zaszczepione są zawsze. :)
aperecium
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lost_sensation 07 sie 2012, 11:38
aperecium
Gratulacje adopcji :) Ja mam dwa schroniskowe psiaki w Polsce a tu w Anglii adoptowalam jeszcze rottweilera z ktorym by the way wracam do Polski 25 sierpnia. Nigdy za wiele psow w domu! :D


A dzis nareszcie dostalam jakies konkretne leki od lekarza. Wczesniej bylam na 25 mg pernazyny i 50 mg hydroksyzyny co przy nerwicy lekowej jest jakims zartem. Po dniu wczorajszym gdzie mialam 40 min atak paniki ( ktory z reszta nie byl taki tragiczny bo 2 lata temu jak mialam nerwice pierwszy raz nauczylam sie panowac nad swoim cialem chociaz w malym stopniu) i calym popoludniu czucia sie jak wycieraczka - brak sensu w zyciu, derealizacja, pustka i ciagly lek, polecialam dzis z placzem do lekarza i dostalam 120 mg propranololu, 400 mg pernazyny i 75 mg hydro / dzien.

Dobrze bo najbardziej przerazalo mnie wracanie do Polski 30 godzin w vanie z psem pod pacha i czynnymi epizodami nerwicowymi. A w pl mam juz zaklepanego lekarza i psychoterapie. ;)
"If a man earnestly seeks a righteous life, his first act of abstinence is from animal food."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 cze 2012, 17:58

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Nika81 07 sie 2012, 11:53
Ja też mam zwierzaki ze schroniska psa i kotkę :)
a dzien od rana do kitu, slabo mi i serce wali...
"Czyż życie nie jest snem, który się śni we śnie"? E.A. Poe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
11 lip 2012, 14:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez be_strong 07 sie 2012, 12:10
L.E. napisał(a):be_strong, nawet mnie nie strasz. Kurcze wystarczy mi teraz problemów z robalami :(


no nie straszę..
a na robaki to idź do wet, niekoniecznie z psem i poproś tabletki na odrobaczenie ( tylko błagam, nie mów na odrobaczywienie ;) u nas klienci często tak mówią a ja musze udawac ze mnie to nie bawi.. ;)


-----------------------

dzień ok, poza mega kacem..
spotkanie wczorajsze ze ZCzO okazało się bardzo sympatyczne..
nie było innych meneli ( no tak.. w końcu przed 10tym ;) ) tośmy posiedzieli chyba do 3ciej w nocy ja przy 0,7 malibu, On przy 0,5 whiskacza..
oczywiście maskę nr 8 załoyłam i nie zdejmowałam do aż do teraz..
teraz maska nr 12 - bo jestem z mamą..

dużo było gadania.. kolejna historia nieudanego małżeństwa, kolejny rozwód wśród znajomych w najbliższej przyszłości..

ludzie.. czemu Wy tak robcie.. czemu nie docieniacie takiej świętości, jaką jest rodzina!
czemu zdradzacie? :(
czemu nie pracujecie nad związkami..
:(

--------

p.s.

jakis dobry sposób na pozbycie sie kaca?
piwo odpada, ibuprom juz wzielam, kawa sie pije :?
Urodzilam sie Aniolem, ale kiedy zycie polamalo mi skrzydla , zaczelam latac na miotle..

gg, dzięki uprzejmości Powietrznego Kowala ;) : 44247052
Avatar użytkownika
Offline
Posty
735
Dołączył(a)
23 lip 2012, 23:27

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 07 sie 2012, 12:13
ja ze schroniska miałam 2 psy, kotkę w ubiegłym roku uratowałam przed utopieniem przez właściciela...
co za zwariowany dzień :evil: jak już jesteśmy przy zierzakach to 2 godziny temu nasze psy staruszek potraktował gazem, wykąpaliśmy je jak będzie trzeba pojedziemy do weterynarza...poprzednniego psa musieliśmy uśpić przez to, że dostał gazem a mieszkamy w domu blisko domu starców, więc najprawdopodobniej przeszkadzają staruchom, a jest u nas od wczoraj ekipa malarzy bo remont robimy i malarz zauważył włąśnie tą akcję jak stary dziad potraktował psiaki gazem
żeby im nic nie było
a ... i byliśmy na straży miejskiej z tym bo koło domu jest kamer policyjna, ale bez zgłoszenia na policję nie udostępnią materaiłu z kamery, póżniej ojciec M pojedzie na policję zgłosić,co za dzień
mam dziś wolne ponieważ w hotelu w którym pracuję jako pokojowa dziś będzie inspekcja( bo nowy hotel)
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

przez roxaneczka37 07 sie 2012, 12:15
na kaca najlepsza jest terapia szokowa, najlepiej wyjdz na ulice lub gdzieś, a bankowo ktoś Cię zszokuje swoim zachowaniem, szkoda, ze ostatnio tylko negatywne szoki mnie spotykaja...
Trzeba walczyć o swoje marzenia, ale trzeba też wiedzieć, które drogi są nie do przebycia i zachować siły na przejście innym ścieżkami.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
01 sie 2012, 19:55
Lokalizacja
wszędzie

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lost_sensation 07 sie 2012, 12:34
be_strong
jak pilam to najlepiej mi pomagaly zimna woda z ogorkow kiszonych, pozniej zimny prysznic a potem jakies fizyczne zajecie. Po 3-4 godzinach kac mijal. Wiem ze przy kacach gigantach praca tudziez fizyczny wysilek to ostatnia rzecz jaka chcielibysmy robic jednakze pomaga.
"If a man earnestly seeks a righteous life, his first act of abstinence is from animal food."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 cze 2012, 17:58

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 07 sie 2012, 16:08
Na kaca jest najlepsza praca (fizyczna), bezapelacyjnie. Chociaż najgorsza do wykonania w takowym stanie. Wielu środków probowałam, ale nic nie działa tak dobrze.
Nie polecam katować swojego organizmu kawą z ibupromem, co niebezpiecznie zwiększa ciśnienie krwi i wpływa na wątrobę. Lepiej dobrze się wyspać, dużo pić, zjeść porządne sniadanie, wziąć witaminę C, ok. 3 tabletek, to przyspiesza eliminację alkoholu (szczerze polecam po dobrym przepiciu, a przed pójściem spać łyknąć kilka rutinoscorbinów, czy wit. c i rano człowiek wstaje o niebo sprawniejszy!).
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Mój dzisiejszy dzień

przez kafka 07 sie 2012, 16:12
amelia83, szok, to o czym mówisz :shock: Jak w ogóle ten staruch miał dostęp do twojego psa?
kafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do