Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez frank2 22 lip 2012, 22:08
U mnie dzisiaj silny stres i trochę zwątpienia, ale z tym się liczyłem.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lip 2012, 21:38

przez nomorewords43 23 lip 2012, 12:31
kochajacy napisał(a):u mnie z kolei swieta mijaly znakomicie ,ale do czasu :x w poniedzialek dostalem wysokiej goraczki 39,5 st , i nastepnego dnia kiedy wybralem sie do lekarza okazalo sie ze mam angine
lekarka zapisala mi tyle lekow ze mialem problem z wydostaniem sie z apteki

jednak drugi dzien biore antybiotyk i dzis popoludniu zauwazylem ogromna poprawe, goraczka zanikla, bol glowy jest mniejszy , to zwiekszylo moja wiare w kompetencje lekarzy
naprawde pani doktor mi pomogla
a meczylem sie strasznie (to jak wie tylko ten co mial angine)
pzdr


Gratuluję wyjścia do apteki i wyjścia z anginy.
Ja nie wiem nawet jak wygląda mój lekarz rodzinny.
Tzn. do apteki dojdę i neoangin kupię, ale do tego nie potrzebuję urzędnika NFZ,
który nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje błędy
a popełnia ich zwykle sporo.

Życie bez dostępu do służby zdrowia wychodzi agorafobikom na zdrowie, prawda?
-pozdrawiam - nomorewords43
nomorewords43
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 23 lip 2012, 21:52
Pomógł wczorajszy spacer, dziś dzień rewelacja. Oby tak dalej.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez infrared 24 lip 2012, 00:38
Dzisiejszy dzień mnie złamał.
Myślałam, że znalazłam przyczynę moich problemów i po jej wyeliminowaniu będzie nareszcie normalnie. No i było. Do czasu.
I jeszcze sama się nakręcam.
Oby jutro było lepiej.
W którąkolwiek stronę się udasz, idź tam całym sercem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 cze 2012, 12:19
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez mjp 25 lip 2012, 15:52
infrared, sprawa normalności nie jest łatwa. Być może zawsze będzie tak, że co jakiś czas będą przychodziły gorsze dni. Ważne jest natomiast aby umieć sobie coraz lepiej z nimi radzić, żeby stawały się coraz mniej groźne, coraz mniej nieprzyjemne i coraz krótsze. Tego Ci życzę. Pamiętaj jednak, że sukcesem było już to, że zaangażowałaś się w szukanie przyczyn problemów i że przez jakiś czas sama uważałaś, że wróciłaś do normalności. Nie od razu Kraków zbudowano, każdy krok w kierunku zwalczenia problemów jest ważny i warty docenienia.

Sam też jestem w fazie nakręcania się w związku z przeprowadzką. Nie mogę przestać myśleć o tym, że będzie teraz beznadziejnie. Bardzo się boję. Dwie noce z rzędu źle spałem. Na szczęście dziś udało mi się ogarnąć trochę w ciągu dnia i zrobić kilka pożytecznych rzeczy. Tak czy inaczej najbliższe dwa tygodnie będą mnie kosztowały dużo zdrowia :(
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

Mój dzisiejszy dzień

przez Adam Smith 27 lip 2012, 17:13
Kur.wa , ale upalny ten dzień , mam dość lata :-| chce już jesień ;)
Adam Smith
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 27 lip 2012, 17:22
Tomcio Nerwica, ja też już mam serdecznie dość. Nie funkcjonuję normalnie, denerwuje mnie ten stan..

-- 27 lip 2012, 17:25 --

Kiedy jest taka pogoda jak dzisiaj, włączam radio tuba,fm-muzyka relaksacyjna / w tym jest również szum morza, strumyka itp../. W pokoju robi się "chłodniej" :D , choć troszkę.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 lip 2012, 22:57
Ja dużą część dzisiejszego dnia przeleżałem w łóżku, nie zrobiłem prawie nic pożytecznego. Trochę wieczorem mi się poprawiło, chociaż ciągle czuję się jak w jakimś horrorze, to pojawił się krytycyzm odnośnie tego i łatwiej mi to znosić.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 28 lip 2012, 09:02
Mój dzisiejszy dzień będzie ciężki, bo spałam ledwo dwie godziny :zonk:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez diatas 28 lip 2012, 09:25
monk.2000 u mnie brak pożyteczności w ciągu dnia to norma codzienna
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 28 lip 2012, 10:22
znowu cholerny upał;/
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez diatas 28 lip 2012, 11:29
dziwny jest ten świat, większość czeka na wysokie temperatury a jak już nadchodzą to marzy się o zimie,
życie jest porąbane
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 28 lip 2012, 11:41
A ja w sumie chciałem o tym samym... Jeśli chodzi o mój dzisiejszy dzień, jest do dupy :( Nie ma nawet jeszcze południa, a już zaczyna brakować oddechu z tej duchoty...
Pewnie zapowiada się kolejna wielogodzinna sesja przed komputerem... Tylko czy oczy to wytrzymają :?
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Mój dzisiejszy dzień

przez Pleione 28 lip 2012, 19:36
Beznadziejny dzień. Nie pod względem dolegliwości fizycznych. Po raz kolejny zostałam sama bo mój partner obraził się na mnie i pojechał do ojca. Jutro urodziny mojego dziecka. 5 urodziny. A dziecinny tatuś ma w d...pie co czuje jego dziecko. Co czuję ja. Liczy się tylko on. dziecko pyta kiedy wróci tata. A ja nie wiem co odpowiedzieć. Jeśli powiem prawdę, że nie wiem, że miał ją gdzieś i jak zwykle egoistycznie pomyślał o sobie, to złamię jej serce. Jeśli skłamię to znowu wyjdę na idiotkę i będę się z tym gryzła. I znowu nerwica zbliża się do mnie wielkimi krokami. A dokładnie jakiś atak lęku. Walczę od rana. Dla siebie i dla niej. Nie pakujcie się w toksyczne związki bo ciężko z tego wyjść.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do