Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 28 sie 2007, 19:06
człowiek nerwica napisał(a):to że jest moja matką chyba nie daje jej prawa do tego aby wyzywać mnie od idiotów!!!!!!

Nikt nie ma takiego prawa. Pomyśl, jak musiała czuć się bezradna, skoro sięgnęła po takie słownictwo wobec własnego dziecka :? Może powiedz jej, że powinna się liczyć ze słowami, ponieważ Tobie sprawia to przykrość, że wolałbyś, aby przyszła i powiedziała co ją gryzie, że chętnie ją wysłuchasz, a nie Cię wyzywała.

Dino napisał(a):ja od matki słyszałem że jestem idiotą itp praktycznie od dzieciństwa,jak miałem siedemnaście lat matka zmarła,nie potrafiłem nawet płakać a wręcz się cieszyłem i poczułem ulge,smutne ale tak było.

Zawsze jest dobry czas na wybaczenie ;)

Dino napisał(a):Sam kiedyś taki bylem,chorobliwie zazdrosny o żone,ale sam nie mogłęm przed sobą się przyznać że to tylko moje wizje,bo tak naprawdę to ja latałem za innymi kobitkami,ale z wiekiem mi to przeszło

Pocieszające :D Być może kiedyś i mój facet dorośnie :lol:

Ewik 22 napisał(a):A ja mam męża tyrana!!! I nic tego nie zmieni! Chyba, że moja śmierć!

Głupoty gadasz. Lepiej zastanów się, czy śmierć nie dosięgła waszego związku :? Co do śledzenia, czytania prywatnych archiwów, nawet smsów mogłabym pisać książki. Mój facet był nawet zazdrosny o moją jedyną przyjaciółkę. Zdarzało się, że jeździł za mną. Na szczęście jemu przeszło. Wielu z Was radziło mi szczerą rozmowę. Owszem, rozmawiałam, ale bez widocznych efektów, więc przestałam na to reagować. A niech se czyta, w końcu nie robiłam nic złego ani nie miałam nic do ukrycia. Z czasem sam się przekonał i przeszło mu, chociaż do dziś ma pewne odchyły...

człowiek nerwica napisał(a):Wczoraj tak bardzo się interesowałą tym co ja robie przy kompie i co ja pisze na forum<oczywiście nic nie dałem jej przeczytać>,że teraz boje się że każe mojemu bratowi mnie na forum znależć i czytać wszystkie moje posty.....co za rodzina.... Sad

A co stałoby się, gdyby przeczytała?

dżejem napisał(a):Ja wiem, że moja siostra czytała moje posty tu na forum i szczerze mówiąc mam to w dupie. Razz To tylko o niej źle świadczy.

I racja! Tak 3mać :D

Samanta napisał(a):ma ktoś na zbyciu około 400 złotych? byłabym wdzięczna Idea

Ojoj, ja też byłabym baaardzo baaaardzo! Skasowali mnie za auto giga kwotę. Jestem załamana: w weekend miało się spełnić jedno z moich noworocznych postanowień - zrobienie coś dla siebie. I znowu nie dotrzymam słowa :cry: A tak bardzo zależało mi na tym wyjeździe...
Pstryk
Offline

przez Amy Lee 28 sie 2007, 19:23
bethi napisał(a):Co do egzaminów i uśmieszków na twarzy to wróży realistycznie, optymistycznie no i widzę, że w końcu kierujesz swoim życiem! ;)

Dzieki! Jeszcze nie wiem dokładnie dokąd mnie to zaprowadzi, ale przynajmniej wiem, że chcę być na tych studiach...
aha, ale 2 tygodnie mam do egzaminu, nie trzy :shock:
i staram się wyczuć, których ludzi jednak obchodzę i pokazać im, że są dla mnie ważni.

Byłam dzisiaj z kuzynką w kinie i miałyśmy wypadek autobusowy :shock:
Jakiś pajac z nauki jazdy wrył się autkiem z pania instruktor centralnie przed autobus :shock: Kierowca autobusu tak zahamował, że ludzie z foteli pospadali jak ulęgałki i tylko trochę strzelił w pojazd :?

Nie jestem zdenerwowana, ale cała jakaś dziwnie zmęczona. A właśnie mam plan wyregulować sobie rytm dobowy. Czyli parę godzin nauki i wcześniej spać, z melatoninką i walerinką.

Herbata.

Spać.

Pozdrawiam.
Amy Lee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 28 sie 2007, 19:29
bethi napisał(a):Głupoty gadasz. Lepiej zastanów się, czy śmierć nie dosięgła waszego związku

No właśnie gadam głupoty - masz racje!
Nie będę się zabijała przez drania! Ale łatwo nie jest!
Jemu raczej nie przejdzie!!! A ja chyba nie mam siły wiecznie się ukrywać, żeby np. napisać smsa.... To jest jakaś paranoja...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez .Tomek 28 sie 2007, 20:15
Ja dzisiaj miałem nudny dzień i test z bioli który odwaliłem bez problemu praktycznie się do niego nie ucząc. Jutro mam za to pasjonujący dzień. Wizyta u psychiatry. Miałem zadzwonić i potwierdzić, że przyjdę. /cenzura/ dzisiaj dzwonię i nikt nie odbiera :evil: mogłem zadzwonić wcześniej. Jak zwykle to odkładałem do ostatniej chwili i dupa. Nie wiem jak to jutro będzie. Nie wiem nawet gdzie ta durna klinika jest. Tylko tak orientacyjnie. Kurdę nie wiem czy iść czy nie. :evil:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 28 sie 2007, 20:21
.Tomek :lol: iść, jak widzisz to jest Ci pisane, nie walcz ze swoim przeznaczeniem.
:roll: Ja też jutro mam wizytę. Też próbowałam przełożyć/odwołać ale telefon mi się rozładował :lol: Tak więc poddaję się woli nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba :twisted:

Damy radę Stary!

Jutro będziemy się z tego śmiać :mrgreen:
Pstryk
Offline

przez .Tomek 28 sie 2007, 20:32
bethi napisał(a):Jutro będziemy się z tego śmiać Mr. Green


Ja już się z tego śmieję. Nawet nie wiem dokładnie gdzie to jest. Będę się błąkał aż znajdę albo będę męczył ludzi na ulicy "przepraszam, gdzie jest klinika dla czubków??". Aach, boję się.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 28 sie 2007, 20:38
.Tomek, kogo Ty chcesz zrobić w balona :lol: Poszukaj na necie ulicy i dojazdu!
Pstryk
Offline

przez .Tomek 28 sie 2007, 20:39
bethi napisał(a):.Tomek, kogo Ty chcesz zrobić w balona Laughing Poszukaj na necie ulicy i dojazdu!


Może się wydawać, że chcę kogoś w balona zrobić :D ale szukałem i nie ma na mapie nigdzie zaznaczonej tej kliniki. Dobrze, że ta ulica jest krótka i kolega mi narysował mały skecz więc powinienem trafić :D
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 28 sie 2007, 20:40
No, no, już, już, nie bój się! Oni boją się Nas bardziej, niż Ty ich :lol:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:45 pm ]
Spox, tak żartuję, żeby rozładować napięcie wywołane tą samą przyczyną. Jutro też będę szukać najdłuższej drogi, będę kombinować co mi się w samochodzie zepsuło, będzie mnie boleć głowa, brzuch, nie będę mogła oddychać! Ale postanowiłam zrobić sobie na złość i dowlec się tam choćby w kawałkach.
Życzę Ci siły i wierzę, że się nam uda ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez slitzikin 28 sie 2007, 21:41
Tomek idź, idź. Też nie wiedziałem gdzie, jak, co. Wszedłem do środka to byłem tak zdenerwowany, że babka jak na mnie patrzała, to mówi, no widać, że jakiś Pan nadpobudliwy :). Ale warto było, co prawda nie poszedłem ani na terapię, ani nie brałem poważnych leków (miałem za to sporo problemów, może mogłem ich uniknąć, ale nie miałem pieniędzy na terapię, a leków nie lubię), ale sama rozmowa i świadomość, że nie jestem chory psychicznie, ani nic poważnego mi nie jest, mam tylko nerwicę lękową :D, dała mi dużo. Idź! To ważna sprawa. Nie lekceważ tego, a już na maxa - nie przestrasz się.

Lęk jest dobry jak jesteś w nocy w lesie, bo jesteś czujny :), a nie w życiu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez .Tomek 28 sie 2007, 22:06
Pójść pójdę. Nogi już mam jak z galarety. Jeszcze do baby po angielsku będę musiał gadać hehe :D
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez slitzikin 28 sie 2007, 22:15
No właśnie tak się zastanawiałem patrząc skąd jesteś jakiej narodowości psycholog :). No nic, popracuj nad słówkami w nocy :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sie 2007, 01:57
A ja przez głupote i ciekawość sprawiłem sobie porcje dodatkowych dolów
Z nudów patrzyłem sobie na forum mojego starego liceum,i nagle zobaczyłem odnośnik galeria,i zobaczyłem odnośniki do klas funkcjonujących jeszcze w 2006.Tam zobaczylem odnośnik do zdjęć mojej klasy....i tu popełniłem błąd...wszedłem na strone i były tam zdjęcia ze studniówki na której nie byłem....pomyślałem sobie "k..wa inni ludzie potrafili przyprowadzić kogoś ze sobą i się bawić a ja?,ja siedziałem w domu bo a-byłem wyśmiewany przez klase,b-nikt nie chciał ze mną na te studniówke isć"
Potem przypominały mi się wszystkie złe chwile z liceum....najbardziej upokarzająca sytuacja zdarzyła mi się gdy nauczycielka z niemca zauważyła,że inni się ze mnie śmieją....no i do klasy wpuściła wszystkich oprócz mnie i tam pytała się dlaczego się ze mnie tak śmieją...potem jak wszedłem to patrzyłą na mnie z taką litością...
A no i jak patrzyłem na pary szczęśliwe ze sobą<na zdjęciach ze studniówki>to zrobilo mi się strasznie żle<nie umiem tego opisać>.
Po co ja to w ogóle robiłem.....już więcej nie będe patrzył na żadne zdjęcia z przeszłości


A co stałoby się, gdyby przeczytała?

To by mnie moja kochana mamusia najpierw wyśmiałą a potem opowiadała by wszystkim dookoła o tym co pisałem.

Może powiedz jej, że powinna się liczyć ze słowami, ponieważ Tobie sprawia to przykrość, że wolałbyś, aby przyszła i powiedziała co ją gryzie, że chętnie ją wysłuchasz, a nie Cię wyzywała.


Powiedziałem jej to i kompletnie mnie nie sluchała...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 29 sie 2007, 03:38
Bethi, sama wiesz ile Ci leczenie daje. Trzymaj się,a a trzymam kciuki!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do