Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 09 lip 2012, 17:46
Zakupowo owocny, samodzielnościowo zaliczony. Samotna podróż autobusowa do miasta przebiegła bez zarzutów. Plus jakaś pani opowiadała mi o swoim żywocie chyba. Najwidoczniej nie przeszkadzały jej w tym moje słuchawki. ;)
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez papiaxxxx 09 lip 2012, 18:50
Villain napisał(a):Zakupowo owocny, samodzielnościowo zaliczony. Samotna podróż autobusowa do miasta przebiegła bez zarzutów. Plus jakaś pani opowiadała mi o swoim żywocie chyba. Najwidoczniej nie przeszkadzały jej w tym moje słuchawki. ;)



Super :lol: ja na szczęście nie mam takich problemów. :mrgreen:
Za to coraz to nowe choroby mnie wykańczają. Uwaliłam sobie zator, co pisałam już z 50 razy.
Idę zrobić sobie rumianek i wezmę aspirynę, może przejdzie mi ten ból w klatce piersiowej :mrgreen:
Jeśli tak to to chyba nie zator. A jeśli nie? ... :?:
papiaxxxx
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 09 lip 2012, 19:08
Mój dzień spędzony na zbieraniu jagód.Reszte w łóżku.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 09 lip 2012, 19:55
Szkarłatna litera, to ciężka praca, męcząca...z pewnością jesteś zmęczona :?:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

przez Anna Maria 09 lip 2012, 20:17
jasaw, o dziwo nie jestem zmęczona.Pomogła mi drzemka jak wróciłam.
Anna Maria
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 lip 2012, 20:21
Szkarłatna litera napisał(a):Mój dzień spędzony na zbieraniu jagód.Reszte w łóżku.

to jagody już są :?:
no ale nad morzem pewnie później owocują i trochę będę musiał poczekać bo u mnie w ogrodzie to nawet jeszcze maliny nie dojrzały.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 09 lip 2012, 22:18
Pojechałem niewyspany do miasta, a i humor raczej nie dopisywał mi zupełnie... Miałem na dziś umówioną sesję z moją Panią psycholog... Nie była to rozmowa w swobodnym jak zazwyczaj tonie... Niewykluczone, że wrócę niebawem na terapię grupową... Jest kilka brudów, z którymi usiłuję się uporać, a sesje w odstępach dwutygodniowych nie bardzo dają mi takową możliwość... Później zresztą i tak wypada mi przeszło miesięczna przerwa znowu... 06.08 -10.09...
Wcześniej miałem sposobność zobaczyć się na kilkadziesiąt minut z kumplem będącym akurat przejazdem w Szczecinie...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Mój dzisiejszy dzień

przez Bezsenn'y 09 lip 2012, 23:30
Hej! To mój pierwszy post na forum, choć znam je już od długiego czasu. Ogólnie nerwica u mnie jest, możnaby powiedzieć, dziedziczna. I mama, i tata, i brat - wszyscy znerwicowani, generalnie temat różnistych odmian nerwicy jest mi nieobcy (podobnie, jak spis leków - począwszy od ziołowych, skończywszy na typowych psychotropowych). Ma to też dobre strony, bo potrafimy zrozumieć nawzajem swoje złe samopoczucie.
Jedną z nieprzyjemnych form mojej merwicy są okresy takiej "nakręcanej" bezsenności. Objawia się to w ten sposób, że źle śpię jednej nocy i przz kolejny dzień obawiam się, że i tej będę miał problemy. Pojawia się strs... i istotnie, jest problem. Od dłuuugiego czasu nie pojawiało się u mnie nic takiego i z górą od dwóch lat śpię zupełnie normalnie bez żadnych wspomagaczy itd.
Ostatnio pojawiła się u mnie nowa sytuacja: otóż moi rodzice wybyli na urlop, a do mnie przyjechała niewidziana od wielu lat kuzynka. Wiadomo - nadrobienie kilkunastu lat zaległości, pokazanie miasta, emocje, emocje itd. Dwie noce temu gadaiśmy do bardzo późna - zwykle chodzę spać tak przed pierwszą, tym razem położyliśmy się około drugiej, w dodatku ja nie w swoim łóżku. Nie mogłem zasnąć chyba do trzeciej, spałem pięć godzin (normalnie śpie z siedem niezależnie czy mam studia, czy wolne, czy sesja). Na drugi dzień zmęczenie, ale co tam... Gadanie, zwiedzanie itd. Gdzieś w odświadomości cały czas kłębiły się myśli: kurczę, co będzie tej nocy. Sytuacja powtórzyła się: pomimo zgaszenia światła o północy, zasnąłem przed trzecią i również spałem pięć godzin. Teraz czeka mniekolejna noc, niby jestem już odstresowany i mam nadzieję, że tę noc prześpię tak na serio, ale kurcze... Piszę to, bo generalnie chciałbym się podzielić swoimi problemami w sumie też z innymi, którzy mają bardzo podobne problemy. Walczycie czasem z bezsennością? Macie takie błędne koła, jak ja?
Bezsenn'y
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez papiaxxxx 09 lip 2012, 23:41
Ja mam chyba coś gorszego, boje się że się nie obudzę
papiaxxxx
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Bezsenn'y 10 lip 2012, 09:14
Cóż... Spałem niby normalnie już, ale biorąc pod uwagę dwie częściowo zarwane noce, powinienem nieco więcej i czuje się średnio.

papiaxxxx - też miałem takie wkręty, ale to raczej w dzieciństwie
Bezsenn'y
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lip 2012, 11:07
Nie zapowiada się aż tak źle.
Normalnie chce mi się sprzątać i coś robić :shock:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 11 lip 2012, 11:02
u mnie ostatnie dni to totalny zamęt, biegam po lekarzach, mam zapalenie żołądka, jutro mam gastroskopię a po jutrze usg
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Mireille 12 lip 2012, 15:22
Wczoraj słyszałam jakiś głos. Martwi mnie to :zonk:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 12 lip 2012, 20:14
Można powiedzieć - udany, spokojny, pełen nadziei..
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do