Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Tygryska 23 sie 2007, 15:40
Jaśkowa trzymajcie się. Trzeba mieć nadzieję. Pomodlę się za niego i za twoją siostrę, trzeba jej teraz dużo sił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 23 sie 2007, 18:23
Twilight napisał(a):Ewik, pewnie to dla Ciebie marne pocieszenie, ale żadne uczucie nie zaczyna i nie kończy się w dwa dni. (ani trzy) Ja sie obecnie lekko uśmiecham przypominając sobie te ''burze małe i duże'' co zmieniały się z dnia na dzień, albo z godziny na godzinę... Trzymaj się!

Ja chyba wtedy jakoś niejasno się wyraziłam, bo mi nie chodziło o to, że miłość skończyła się po dwóch dniach tylko, że radość z tej miłłości szlak trafił....
Ale w tednym masz racje... było mięło.... Teraz wiem, że ja kocham jego a on mnie i mimo wszystkich przeciwności losu będziemy się cieszyć każdą sekundą tej miłości... Puki czuje to co teraz mam zamiar być po prostu szczęśliwa! I choć tak do końca nie wiem czy on też tak na to patrzy, to postanowiłam cieszyć się, choćbym to miała robić za nas oboje :smile:
Znowu się rozpisałam i pewnie mało z tego zrozumiecie, ale.... przynajmniej się wygadałam :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Lukasz1987 23 sie 2007, 20:18
haaaa dzisiejszy dzień oceniam tak po połowie :)

wstałem jak zwykle o 11.00 coś tam się pokręciłem i dopadł mnie lęk i oczywiście natrętne myśli :( Postanowiłem zająć się czymś i poszedłem coś tam dłubnąć przy samochodzie (nawet pomogło ... i czułem się dosyć dobrze) ...przyszedłem do domu i znów moje myśli ..wrrrr :/ ... postanowiłem się znów zająć samochodem i niedawno temu przyszedłem ... i jak na razie jest ok ... póki co wyrzucam swoje smutki na forum :)

a i zapomniałem jeszcze dodać, że rozebrałem pół samochodu i niektóre części przyniosłem do domu ... więc dłubie sobie w domu i dlatego jest git :)

moje motto to na złe myśli dużo pracy :) :zonk:
Mam dopiero 19 lat ...
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 sie 2007, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 20:27
Jaśkova, ślę ile się da ciepłych myśli i wiary, wybacz, nic ''mądrzejszego'' nie napiszę... Pisz, jak sie polepszy...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Tygryska 23 sie 2007, 20:34
Lukasz1987 zgadzam się, jak człowiek ma co robić to złe myśli uciekją :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez smutna48 23 sie 2007, 20:40
czekam teraz na propozycje super dobrze płatnej pracy jak usłyszałam ile się zarabia to mi szczeka opadła mają zadzwonić mam nadzieję ze tozrobią. Jakos się trzymam mam rozne chwile czasami dopada mnie smutek ale to juz nie to samo czuje się inaczej co najgorsze mam za soba na zawsze :mrgreen:
dzięki wam wszystkim heheh wesoła48 wesoła poprostu :)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Mizer 23 sie 2007, 21:06
Dobra, jestem rąbnięta, nie ma co się od Was alienować :P

ale to kurde niesprawiedliwe :(
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 21:08
Wesoła, gratulacje! Trzymam kciuki.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez raven 23 sie 2007, 23:00
Witam. U mnie pierwsza połowa dnia straszna:/ Czułem sie prawie tak samo jak bohater filmu "Dzień świra":P Wszystko mnie denerwowało, ludzie którzy chodzili po ulicy mnie wkurzali, za co kolwiek sie wziąłem to mi coś nie pasowało... Zadko kiedy mam takie jazdy, zwykle dopada mnie dół, a dzisiaj szkoda gadać. W końcu pozniej wyszedłem na rower, pojeździłem jakies 1,5 godziny i sie uspokoiłem:)
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

przez Amy Lee 23 sie 2007, 23:13
Mizer wróciła? <tuli>

A ja to mam taki świetny humor, żebym mogła w czołg wsiąść i Talibanów po pustyni gonić, jestem twarda, jestem pomysłowa i nie daję moim zmartwieniom zatruć całej codzienności i środowiska.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 23 sie 2007, 23:24
nie mogę spać :roll: czuję się jak mały kwiatek wyrwany z marzeń i rzucony w rzeczywistość w codzienność i wiem, że nie przyjmę się w niej nie zapuszczę korzeni to nie jest mój świat ( gdzieś to kiedyś zasłyszałam) zabija mnie empatia to chyba najgorsza i najsilniejsza z moich zalet?wad? już sama nie wiem :? tak mija mi mój dzisiejszy fatalny dzień na takich rozmyślaniach, które doprowadzą mnie do żałosnego pogrzebu mojego własnego ja za którego trumną będę szła sama......
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Tygryska 24 sie 2007, 11:15
smutna48 trzymam kciuki! Ja też tak chcę...

Mizer witaj :D

Jaśkowa tulę. Empatia to dar, czasem też wolałabym byc trochę bardziej gruboskórna, ale nie traktuj tego jak wady.

Polina Na te bóle może dobrze ci zrobią ciepłe prysznice, jakies masaże, gimnastyka itd. Ja tak ratuję moja szczękę kiedy boli, trochę to pomaga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Tygryska 24 sie 2007, 13:47
Niestety nerwica "lubi" co jakiś czas objawić się pod nową postacią ;)
Pewnie to kwestia napięcia mięsi karku więc nie wiem czy takie maści coś dadzą.
Trzymaj się.Spokojnego dnia życzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 24 sie 2007, 14:28
no dzień nawet nawet, chyba pozytywnie na mnie wpłynęła wieść o chłopaku mojej siostry jest nieznaczna poprawa jego stanu, poza tym dom pełny ludzi bo mieszkam niedaleko szpitala w którym leży ( 5 min spacerkiem) więc siostra i mama przeniosły sztab kryzysowy do mnie dzięki temu trochę mi raźniej
dziś rano byłam nawet na budowie zobaczyć nasze nowe mieszkanko i prawie dostałam zawału bo to już finisz i trzeba do wykańczania się zabierać Shocked od jutra biorę 3/4 tabletki przez 4 dni potem już całą no i zobaczymy
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do