Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 27 kwi 2012, 17:17
Miałam przed chwilą natrętne myśli, ale jakoś staram się je pokonać.

Ja też w sumie powinnam się spakować do wyjazdu.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 27 kwi 2012, 18:16
Taki nijaki...samopoczucie zmienne...słońce ani mnie nie denerwuje /jak zwykle/, ani cieszy.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 kwi 2012, 18:29
jasaw, u mnie też zmiennie właśnie cały dzień, czasami to gorsze niż jest jeden określony humor..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 27 kwi 2012, 18:34
dominika92, tak moja Droga. To dość trudne, labilność męczy bardzo. Kiedy masz nadzieję, że już jest ok, za chwilę znowu dzieje się gorzej..
U mnie to normalne, gdy nadchodzi ciepło, wysoka temperatura, zawsze czuję się gorzej....i ten kręgosłup :hide: :hide: .
Mimo to, daję sobie radę, bo wiem, że to minie...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 27 kwi 2012, 21:19
Coma bedzie dobrze! wytrzymasz! jeszcze troszkę i będzie ok :)

u mnie masakra..od rana do wieczora w pracy, a potem skrobanie ścian w mieszkaniu. we wtorek mam wyprowadzić się z kawalerki, a moje mieszkanie w rozsypce jeszcze :<<< a teraz w weekend mam szkołę, która jest mi tak nie na reke, że to masakra! :O HEEELPPP
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 kwi 2012, 13:58
Zaczął się fatalnie,ale powoli się rozkręca :yeah:
No i może jutro wypełznę wreszcie z domu :mrgreen:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 29 kwi 2012, 15:25
Bellatrix, wypełznij wypełznij :)

u mnie też zaczął się kiepsko ale jest w miarę ok..od 6n nogach, lenię się , czytam książkę, siedzę nad rzeką..koło 20-21 powrót do warszawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 29 kwi 2012, 21:33
Góry Świętokrzyskie - ZAWSZE SPOKO.
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 29 kwi 2012, 21:46
dominika92 od 6? :O podziwiam Cię, ja miałam wstać o 8, a zwklekłam się z łóżka o 8.55. Budzik mnie nie obudził dopiero telefon od ojca postawił mnie na nogi "jestem już w drodze do Ciebie" :D to lepsze niż budzik ;) mobilizacja pełną parą, tak jak zwykle rano ogarniam się od godziny do półtorej, to tak dzisiaj umyłam się, ubrałam, zjadłam śniadanie i pościeliłam łóżko w 15 minut ;) tak więc ojciec przyjechał po mnie i pojechaliśmy do mieszkania, bo miał nam pomóc poszpachlować ściany, więc od 9 30 do 19 30 zapieprzanie z szpachlowaniem ścian i w międzyczasie z moim lubym pojechaliśmy poprzewozić część rzeczy z drugiego mieszkania, bo we wtorek mam je już zwolnić, więc ogólnie padam na twarz, bo zasadniczo mieszkam na czwartym piętrze bez windy, a wejście do bloku jest od podwórka i nie da się wjechać samochodem pod klatkę, więc nie dość, że latanie po schodach na czwarte piętro w te i we wte solidnie ssie, to bieganie wokoło bloku do samochodu z tym tym bardziej (pocieszam się, że przynajmniej spaliłam loda, którego dzisiaj jadłam :D) . Dobrze, że w nowym mieszkaniu można zaparkować centralnie pod klatką i są dwie windy w tym jedna towarowa, więc można bez problemu szybko przewieźć ;) jutro kończymy rozrywkę z przewożeniem rzeczy (OSTATNI RAZ! więcej się nie przeprowadzam przez najbliższe minimum 10 lat! Już mi starczy! :)). Wróciliśmy godzinę temu, prysznic uratował mi życie i teraz czas na relaks i obijanie się :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 kwi 2012, 01:27
Jak jutro będzie padać,to nigdzie nie wyjdę.A mieliśmy zrobić grilla :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 30 kwi 2012, 02:23
Bellatrix,
Srodę dopiero ma podobno padać, ale chole :bezradny: wcia wie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 30 kwi 2012, 02:23
tahela, u mnie już dzisiaj było pochmurno :(
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 30 kwi 2012, 02:58
Bellatrix,
nie wiem jak u mnie zobaczy sie dzisiaj jeszcze chmur nie było
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 30 kwi 2012, 13:38
szkoła, próby i przewalone plany na resztę dnia.
YOU MAKE ME WANNA DIE.
Stylow
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do