Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez M18 13 kwi 2012, 15:01
Ciągły nieokreślony lęk dosłownie pali moją duszę czuje się jakby mnie żywcem trawił ogień od środka.
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 kwi 2012, 07:45
Zapowiada się paskudnie :?
Ja już chcę niedzielni wieczór :roll:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 14 kwi 2012, 09:15
obudziłam się wyjątkowo bez gorączki, ale z opuchniętym i bolącym gardłem, no i ten katar, który nie daje mi żyć... nie poszłam do szkoły oczywiście, ale i tak żadna choroba nie przeszkodzi mi w pojechaniu do mieszkania i skrobaniu ścian!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 15 kwi 2012, 07:44
Cieszy mnie,że teraz jak dzisiaj miną zajęcia,to będzie tydzień spokoju :D
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Miro 16 kwi 2012, 05:11
Stało się... Po około roku muszę odstawić Citronil z przyczyn technicznych (brak Citronilu) Dzień pierwszy -Prze%#@#@ne :evil: Coś mi się zdaje że zamiast poszukiwań potencjalnej Pani "Mirkowej" czeka mnie cudowne, upalne i słoneczne lato przed ekranem monitora :!: Cudownie :great: jest piąta nad ranem a ja czuję się jak "Mięsny Jeż" :hide: Zaraz łyknę Lerivon i "zatankuję benzynę" po czym będę próbował spać...

Pozdrawiam
Kliknij, full screen, full głośność, wyluzuj się --> http://vimeo.com/23333232
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2382
Dołączył(a)
23 cze 2011, 00:53

Mój dzisiejszy dzień

przez _someone_ 16 kwi 2012, 05:44
Pozdrawiam
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kusia 16 kwi 2012, 10:25
Kolejny straszny dzień... próbuję odstawić leki ale to jest jakiś koszmar, powolne wychodzenie z tego gówna wcale nie daje gwarancji tego, że nie wystąpią objawy odstawienne. już 2 miesiące staram się uwolnić od tego i nie mogę aaaaaaa to jakiś koszmar :why:
"Nie przejmuje cudzych szajb, mam własną"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:41
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mamak 16 kwi 2012, 11:40
Po co odstawiać leki? Ja już chyba do śmierci muszę brać... Mój dzień na forach mija. Czekamy na nową wersję programu i się obijamy w pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
08 sty 2012, 22:43

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 16 kwi 2012, 11:42
Ja nie wiem czy dam radę odstawić leki, na pewno nie w najbliższym razie.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kusia 16 kwi 2012, 12:03
po co odstawiam leki... a no po to żeby się nie truć dalej, czuję się już lepiej, wiem jak sobie radzić z tą chorobą i dopóki nie będzie kolejnego zaostrzenia objawów to chcę być wolna od chemii.
"Nie przejmuje cudzych szajb, mam własną"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lip 2011, 20:41
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 16 kwi 2012, 12:27
kusia, zazdroszczę, ja nie potrafiłabym odłożyć leków.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 16 kwi 2012, 13:32
kusia napisał(a):po co odstawiam leki... a no po to żeby się nie truć dalej, czuję się już lepiej, wiem jak sobie radzić z tą chorobą i dopóki nie będzie kolejnego zaostrzenia objawów to chcę być wolna od chemii.


też po porawie odstawiałam leki, kiedy to choroba po paru miesiącach wracała z powrotem.
Tak samo jak Ty nie chciałam brać leków, przez to że truje organizm, ale wyleczyłam się
z tej hipochondrii bo lepiej sie czuć w miare ok niż być warzywem.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Stylow 16 kwi 2012, 14:13
Plan na dziś
- odrobić polski
- pograć na pianinie
- schować się pod koc i udawać, że mnie nie ma
- iść spać
plan perfekcyjny.
Stylow
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 16 kwi 2012, 14:30
a ja wstałam o 7 rano z bolącą głową, bo w końcu na dzisiaj miałam umówioną wizytę do lekarza (zapisywałam się miesiąc temu), czekałam wśród tych cholernych moherów godzinę, by dowiedzieć się, że od trzech dni mam nieaktualne ubezpieczenie i muszę przynieść aktualny dowód ubezpieczenia! Rozryczałam się na środku korytarza, bo te cholerne baby w okienkach nie są w stanie udzielać informacji wcześniej. NIE MOGŁA MI POWIEDZIEĆ JAK ZAPISYWAŁAM SIĘ NA WIZYTĘ???

w ogóle jest chujowo. wczoraj wieczorem miałam atak histerii. nie wiem co się ze mną dzieje. leki nie działają, czy totalnie zwariowałam już?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do