Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez kika11 19 sie 2007, 23:25
Moniczka...wiem co przezywasz..sama mam to samo :-( To jest straszne a najstraszniejsza jest walka z tym.Ja dopiero od 5 dni biore leki na nerwice i ataki paniki jeszcze mnie nie opuscily, wiec tez jestem przerazona pozostaniem sama w domu, bo wtedy te ataki sie nasilaja..Do tej pory udalo sie zrobic tak, zebym nie zostala sama, ale moj maz musi wrocic do pracy, wiec czeka mnie walka z tym.Boje sie tego strasznie tak samo jak ty.I wiem, ze nie da sie poprostu tak nagle przestac o tym myslec, ze to bardzo trudne..Niewiem jak ci doradzic, bo sama potzrebuje pomoscy.Chce sie wybrac do psychologa na psychoterapie..moze ujwani sie powod mojej wiecznej paniki.
Tzrymam kciuki za wszystkich chorych.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
16 sie 2007, 22:54

przez Moniczka 20 sie 2007, 00:58
Dziekuje Wam kochani,wiem ze moge na Was polegac.Teraz mi lepiej,serce sie uspokoilo,troche jeszcze zoladek boli.Zjadlam kanapke i wypilam slodka herbate,gdzies wyczytalam ze w panice to pomaga....Najbardziej nienawidze tego uczucia naglej mdlosci,czasem jestem w kosciele albo w gosciach i jak tak sie zdarzy to jestem przerazona tym ze moge zaraz zwymiotowac-takie miewam uczucie i zaraz lek narasta,robie sie blada,slaba,jakos udaje mi sie ukryc trzesienie ale to koszmar.Zawsze nosze validol,jak wloze go pod jezyk to troche mi lepiej i staram sie uspokoic.Maz niedlugo jedzie do pracy na 3 tygodnie,koszmar-jak ja wytrzymam sama w domu.Wlaczylam glosno muzyke,pozapalalam swiatla,jakos trwam.Bralam juz leki,chodzilam terapie,mnie to nie pomoglo i chyba wierze swojej psychiatrze,ze albo przejdzie samo albo wcale,cenie jej szczerosc,nie ma sie co oszukiwac.Nerwica dotyka pewne emocjonalne jednostki jak My,a emocji i wrazliwosci na swiat nie da sie zmienic.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 20 sie 2007, 01:53
Moniczka napisał(a):czasem jestem w kosciele albo w gosciach i jak tak sie zdarzy to jestem przerazona tym ze moge zaraz zwymiotowac-takie miewam uczucie i zaraz lek narasta,robie sie blada,slaba,jakos udaje mi sie ukryc trzesienie ale to koszma


A obawa, że to nastąpi jeszcze strach nakręca ;) Głupio mi pisać ''nie martw sie'', ale to typowe objawy nerwicowe, więc nic ''nadzwyczajnego'' Ci nie grozi.

Tak swoją drogą, fajnie, że masz psycholog której ufasz i dobrze - ale (to tylko moje zdanie, pamiętaj, że nie jestem fachowcem) IMO samo, to się nic nie dzieje - jakieś powody tej nerwicy są... W sumie, chyba żeby do nich dotrzeć są te terapie?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 20 sie 2007, 09:21
Twilight,zle przeczytalas,nie mam psychologa.Chodze tylko do psychiatry.Przez psychologow juz pzreszlam wielu,ale zaden mi nie pomogl a wrecz zasial dalsze obawy.Wiem skad mam nerwice,sama do tego doszlam ale sa to zyciowe trwale sprawy,nie do odkrecenia.Ja chyba juz zawsze bede taka.Ciezko jest mi szukac stalej pracy,wciaz odczuwam leki o kazdy dzien,czy przezyje,czy rodzice nie umra,czy maz mnie nie zostawi itd.Do tego gama objawow somatycznych,ktora mam wrazenie przybrala u mnie rozmiary iscie herkulesowe.Bledne,slabne,podkrazone oczy ale wciaz zyje...A propos tych mdlosci,dlaczego kazy atak zaczyna sie uczuciem ze zaraz sie zwymiotujue,przerazliwie boje sie tego uczucia... :cry:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Dino 20 sie 2007, 10:44
Moniczka napisał(a):Twilight,zle przeczytalas,nie mam psychologa.Chodze tylko do psychiatry.Przez psychologow juz pzreszlam wielu,ale zaden mi nie pomogl a wrecz zasial dalsze obawy.Wiem skad mam nerwice,sama do tego doszlam ale sa to zyciowe trwale sprawy,nie do odkrecenia.Ja chyba juz zawsze bede taka.Ciezko jest mi szukac stalej pracy,wciaz odczuwam leki o kazdy dzien,czy przezyje,czy rodzice nie umra,czy maz mnie nie zostawi itd.Do tego gama objawow somatycznych,ktora mam wrazenie przybrala u mnie rozmiary iscie herkulesowe.Bledne,slabne,podkrazone oczy ale wciaz zyje...A propos tych mdlosci,dlaczego kazy atak zaczyna sie uczuciem ze zaraz sie zwymiotujue,przerazliwie boje sie tego uczucia... :cry:

hej,ja mam tak samo u mnie tez objawy się nasilają i tez dzien zaczyna sie od mdłości no i dalej spirala sie nakręca,tez mam problemy z pracą ,boje sie do jakiejkolwiek pójść,widze ze żonie też już jest ciężko i martwi się o mnie,w ogóle beznadzieja :cry:
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 20 sie 2007, 12:06
Moniczko ja też mam mdłości, zauważyłam, że jak zwymiotuje to mi lepiej choć na chwilę więc palce w ruch i wymiotuje :roll: dla mnie najgorsze są poranki mam wtedy szczękościsk i napięcie mięśniowe no i odruch wymiotny to jest chyba najgorsze :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Tygryska 20 sie 2007, 14:25
Moniczka, Dino, Jaśkowa- trzymajcie się! Ja staram sobie jak mantre powtarzać że to tylko lęk, nic mi nie grozi, nie zwymiotuję itd.Ostatnio jest lepiej, tylko szczękościski męczą :roll: No i dołuje mnie brak pracy i beznadziejność ofert, ale wierze że w końcu musi być dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 20 sie 2007, 15:33
Od dłuższego czasu zastanawiam się czy nie zacząć pisać bloga....
W końcu może bym się wygadała!!! A z drugiej strony sama nie wiem czy to ma sens. W każdym razie dzisiaj od rana o niczym innym nie myśle....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Lukasz1987 20 sie 2007, 16:34
Już teraz mogę opisać dzisiejszy dzień bo do jego końca zapewne nic się już nie zmieni...:(
Od samego rana strasznie boli mnie kark i z tego powodu czuje się okropnie...:(
Pobudka o 11.00, mały wypad na dwór, komputer.... tak w skrócie można opisać dzień :) NUDA... ogólnie czuję się jak worek i już :)
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 sie 2007, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 20 sie 2007, 16:41
Dzisiaj miałem ostatnią poranną służbę w pracy - teraz do końca miesiąca same popołudniówki. No i w sumie reszta dnia przed kompem. Ot taki mój dzień.

Moniczka mam nadzieję że już z Tobą wszystko ok ;) najważniejsze to się nie nakręcić
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez anonim 20 sie 2007, 16:48
dla mnie najgorsze są poranki mam wtedy szczękościsk i napięcie mięśniowe no i odruch wymiotny to jest chyba najgorsze


Taaa... nie można nic zjeść bo zaraz haft idzie. Znam to zawsze przed szkołą rano nie mogę nic zjeść a jak chce się przybrać na wadze to trzeba(w moim wypadku)
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Lukasz1987 20 sie 2007, 16:52
Ja powiem wam, że zaczynam sie obawiać o mój żołądek...
jak wiadomo stres chyba nie dobrze wpływa na ten organ...
a na dobrą sprawę nie ma dnia, żebym się czymś tam nie stresował :(
Mam dopiero 19 lat ...
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 sie 2007, 20:40
Lokalizacja
Warszawa

przez Pstryk 20 sie 2007, 22:01
Piotrek napisał(a):Ot taki mój dzień.

Zalatuje mi pesymizmem. Sam skazujesz się na samotność. Poszukaj w sobie pasji a znajdziesz ciekawych ludzi o podobnych zainteresowaniach. Nawet w samotności można robić wiele ciekawych rzeczy! Najważniejsze, żeby dawały Tobie zadowolenie. Rozwijając swoje zainteresowania rozwijasz swoją wartość i poczucie własnej wartości.

Lukasz1987, najwyższy czas, abyś poszukał skutecznego dla siebie sposobu rozładowania stresu. Metod jest wiele. Stres najczęściej skupia się w brzuchu to fakt, a czy masz jakieś dolegliwości fizyczne ze strony brzuszka????
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sie 2007, 22:40
A ja kurcze mam wieczorny poniedzialkowy mocny dołek :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cyklopka i 11 gości

Przeskocz do