Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Atalia 04 mar 2012, 19:39
Siedzę w pokoju z tatą i znowu płaczę, on tego nie widzi.
W tym domu nie mam prawa do depresji.

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 04 mar 2012, 19:39
Laima masz ED?

Emme_4 ja też kiedyś tam miałam, że obudziłam się wśród ludzi, ale stwierdziłam, że tego nie powtórzę już chyba :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 04 mar 2012, 19:40
Laima, to super! ale nikt Ci się nie włamał na forum?
kornelia_lilia, nie, i bardzo żałuję :why: niestety dziś czuję się okropnie, poza tym miałam koszmar o ataku i tak strasznie boję się wyjść i jechać autobusem że to szok :why:
Wczoraj. Ja siedzę w tramwaju w kurtce, kozakach i mi zimno, a tu nagle moim oczom ukazuje się trochę podjarany gość, z dwoma piwami w kurtce, i w japonkach. Na boso.
Było 0 stopni. :shock:

-- 04 mar 2012, 18:41 --

pisanka, :mrgreen: ale było ciekawie :mrgreen:
Atalia, współczuję, trzymaj się słonko :(
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 04 mar 2012, 19:47
pisanka, tak


emme_4, u mnie to bez obaw ;)
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 04 mar 2012, 19:50
Laima, to super :smile:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 04 mar 2012, 20:02
emme_4, ja też nie :(
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 04 mar 2012, 20:54
Laima i leczysz się na ED? hasło "muszę schudnąć" mnie trochę niepokoi :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 04 mar 2012, 21:29
hey kochani, równo rok temu pisałam tutaj, że moje życie jest do niczego, że nie radze sobie z nerwicą i jej objawami. Minął rok, poradziłam sobie. Nerwica to nie choroba, to zaburzenie emocji, trzeba je uporządkować... mi się udało. Chętnie pomogę innym, powiem jak ja sobie poradziłam. 5 lat cierpialam na tą przypadłość ale jest już długo dobrze i staram sie ten stan trzymać.
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Mój dzisiejszy dzień

przez coma 04 mar 2012, 21:32
moja mama jutro skończyłaby 57 lat, dzisiaj kupiłam dla niej żółte tulipany, jej ulubione...
coma
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 mar 2012, 21:56
coma, Dzisiaj też wspominałam swoich RODZICÓW, którzy odeszli / w lutym i marcu 1997 i 2000 r./ kiedy zachorowałam na nowotwór i postanowiłam rozwiązać moje toksyczne małżeństwo...byłam sama :!: :!:
Brat z Rodziną poza granicami kraju, Siostra ze swoim mężem wspierała mojego ex...a ja rozwalona fizycznie i psychicznie musiałam chronić dzieci, by jak najmniej odczuły rozstanie rodziców i by nie dały się wkręcić w nagonkę na mnie. Udało mi się...to był ogromny zastrzyk energii pozytywnej, mimo wszystko...chyba czuwali nade mną :?: :?:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 04 mar 2012, 22:03
Celinka18 gratulacje szczęśliwego życia, trzymam kciuki i życzę powodzenia byś nie miała nawrotu!

Coma i Jasaw trzymajcie się dziewczyny!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 mar 2012, 22:07
celinka18, to super! zdradź sekret jak sobie radziłaś, ja właśnie próbuję z tego wyjść, małymi krokami..

coma, trzymaj się kochana..

jasaw, jesteś bardzo dzielną osobą, podziwiam Cię :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 mar 2012, 22:16
dominika92, dziękuję za uznanie :D :D

Cieszę się, że pojawiła się na forum celinka18, domyślam się, że to młoda osoba, więc Jej rady będą Wam dużo bliższe niż moje, osoby starszej, już doświadczonej. Nie da się ukryć, że Wasza wrażliwość jest troszkę inna niż odczuwana przeze mnie, to jednak różnica pokoleń. Sama jestem ciekawa, jak udało się celince18 pokonać nerwicową chorobę????

-- 04 mar 2012, 21:17 --

celinka18 , :great: :great: :!: :!:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez celinka18 04 mar 2012, 23:03
powiem Wam szczerze, że było bardzo trudno, cholernie trudno, błagam Boga żeby umrzeć... męczyły mnie codzienne ataki paniki, ciągłe i nieustanne uczucie lęku, przed niewiadomoczym, strach przed wyjściem z domu, przed ludźmi.... pewnego dnia na wizycie u psychiatry, stwierdził, że nie może mi pomóc, nie potrafi, wypisał mi skierowanie do szpitala w Katowicach, gdzie zajmują się leczeniem nerwicy. Było tam trudno, bardzo intensywna terapia, dogłębna, wywoływanie przez lekarzy ataków na sesji, nie można było wyjść z sali wtedy, należało opisywać co czuje się w danej chwili co się czuło przed atakamitem... i w ten sposób zrozumiałam, że atak to reakcja obronna organizm na jakaś sytuacje w której nie czujemy się komfortowo, ale której się boimy lub czujemy sie nie pewnie... ;/ takie zderzenia oko w oko z chorobą pomogły mi uporządkować emocje, przestawić myślenie... zrozumieć, że wcale nie jestem gorsza od innych, że jestem wartościowa. Gdy wyszłam ze szpitala, było trudno, ale byłam silniejsza, wwychodziłam z domu na siłe, gdy w autobusie zaczełam się źle czuć, to wiedziałam, że organizm się broni, zastanawiałam się co się stało przed chwil, że doprowadziło do tego stanu.. gdy znalazłam przyczynę, przeanalizowałam ją... popatrzyłam na siebie z boku, mówiłam sobie, że przeciez nic nie dzieje się co mogło by mi zagrozić... i atak ustępował.... i tak za każdym razem.... i ataki ustępowały.... powoli zaczęłam nabierać sensu życia, cieszyłam się drobnymi rzeczami, że świeci słońce, że ptaki śpiewają.... zaczęłam czuć potrzebę wyjścia do ludzi, do natury, po obcować z wszystkim... dla mnei kiedyś to było nie do pomyślenia że mogło by tak być.... i nawet nie wiem kiedy dokładnie skończył się ten koszmar, teraz cieszę się każdym dniem... pamietajcie, z tego da się wyjść. Musicie tylko uwierzyć w to mocno!
Widzę to w następujący sposób: "Jeśli chcesz zobaczyć tęczę, musisz pogodzić się z deszczem".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
15 gru 2010, 17:31
Lokalizacja
Frechen

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do