Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aria 05 lut 2012, 21:28
Thazek ja nie leżałam, siedziałam :smile: i również cały dzień spędzony w domu ;)
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 lut 2012, 21:29
Aria, No też siedziałem chwilami :P jak jadłem coś bo leżąc jest ciężko coś zjeść :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aria 05 lut 2012, 21:30
Thazek ciężko ale da się :roll: wypróbowane :smile:
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 05 lut 2012, 22:09
Aria, Wiem,że się da ale ja nie lubię tak ;) wolę siedzieć :P
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 05 lut 2012, 23:03
Nawet spoko, wróciłem pijany wczoraj znaczy już dzisiaj musiałem się "zresetować" ale podczas drinkowania myślałem żebym tylko nie dostał ataku i nie zabrało mnie pogotowie. Wróciłem na noc do swojej Luby podobno gadatliwyyyy byłem :mrgreen: :mrgreen: Dzień minął na leniuchowaniu miałem przez pół dnia lęk wolnopłynący ale teraz porozmawiałem z rodzinką przez skype po mama z siostra polecieli do taty zwiedzać londyn :) w piatek rano mam psychiatre w wieczorem pyschologa :) we wtorek w walentynki lot samolotem którego się świadomie nie boje bo już latałem, ale leci moja dziewczyna pierwszy raz i pewnie będzie świrować i do tego mam ciągłe sny że samoloty się rozbiją i chciałbym coś od psychiatry tak na nagły atak. Co możecie polecić? Xanax? Mówiłem mu o tym na poprzednim spotkaniu to padlo pytania a boi sie pan latac? ja mu mowie ze juz nie ale nie wiem jak reakcja dziewczyny wplynie na mnie + te sny o ktorych bede pamietał pewnie :| a nie chce brać leków ciągle bo narazie daje czasem nie daje rady na jakiś tabsach labofarmu medytacjach i melisie.
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 lut 2012, 00:07
cały ranek w łóżku, bo pizgało okropnie :< ale potem do rodziców na obiad, tata sprezentował mi farelkę do tej lodówki w ktorej mieszkam, żebym nie zamarzła :D i wieczorny relaks z moim lubym :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 06 lut 2012, 00:15
cały do kitu
zepsuty porannym mailem....
potem lęki jakies i glupie mysli
teraz znowu.....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 06 lut 2012, 00:27
Jaki może być mój dzisiejszy dzień...taki jak każdy jeden od miesiąca. Jestem we Włoszech na jakimś zakichanym zadupiu i opiekuje sie babą która nie może chodzić i trzeba przynosić jej basen :-| do tego jest marudna jak kilo gwoździ a na dokładke mam nawrót nerwicy i deprechy. Cóż można chcieć wiecej..ehh
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 06 lut 2012, 00:29
ladywind, ona pewnie tez ma deprechę....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

przez ladywind 06 lut 2012, 00:35
Abstrakcja napisał(a):ladywind, ona pewnie tez ma deprechę....


Chyba ma bo jest na wózku, ale to depresja innego typu, wywołana chorobą fizyczną, bo cierpi na zanik mięśni :-|
Ale ma ochotę wstawać rano, nie da pospać za cholere dłużej :? Raz miałam sytuację jak chciałam przedłużyc spanie o 10 min to wpadła w histerie i sie rozpłakała :shock:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

przez Nel 06 lut 2012, 00:53
ladywind, bosz....biedna kobieta....strasznie współczuję ludziom chorym tak bardzo ze zależa od innych....kazde jej wredne zachowanie ma wytlumaczenie...a z drugiej strony opieka nad kims takim to tez piekło....eh jakie to wszytsko trudne i bolesne :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 lut 2012, 18:23
ja dzisiaj byłam na dniu próbnym w nowej pracy - słynne odpisywanie na sms towarzyskie :D było zabawnie, ale z drugiej strony nie wiem ile wytrzymam, odpisując na sms jakiś zboczeńców i wysyłając hot fotki jakiś panienek :D ale dałam radę! jak jechałam tramwajem do pracy to dostałam ataku, ale jak usiadlam to przeszło. przez pierwsza godzinę pracy jak kobitka tłumaczyla o co w tj pracy chodzi, pokazywała programy itd to myslalam, ze zwymiotuje, a potem przeszło. :) tylko czekanie aż dostanę jakiegoś sms było męczące i stresujące, bo siedziałam i czekałam jak na zbawienie :) no i jak nie miałam smsów to czytałam reguły pisania na czatach ezoterycznych:D boże jaka masakra...w jakich czasach żyjemy, że żeby zarabiać na życie trzeba ściemniać zboczonym facetom i podawać się za transa np O_o :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 06 lut 2012, 18:28
pisanka, o kurcze :shock:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez jasaw 06 lut 2012, 18:30
pisanka, nie zazdroszczę Ci tej pracy :( :( , ale z czegoś trzeba żyć...
Czy chociaż płacą dobrze????
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do