Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez maiev 17 gru 2006, 00:01
Hej! dawno mnie nie było, ale nawet pisać mi sie nie chciało. Zdarzyło się tyle rzeczy. Nie jest świetnie, ale na tyle dobrze że zaczynam myślec że będzie dobrze i że dam sobie radę sama. Że wyjdę na prostą. To chyba dobrze?? Wreszcie czuję motywację do działania - myślę pozytywnie. Będzie ok. Będzie dobrze. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo zdrówka.
Jutro jadę do teściowej do szpitala. Może wreszcie wyjdzie po tych 3 tygodniach - skończą się nerwy. Musze być dobrej myśli. trzymajcie się.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez karina2215 17 gru 2006, 18:24
ja dzis tez same pozytywne mysli mam :D
czasem złe dni nas nachodzą,ale niemożemy sie poddac:) :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 18 gru 2006, 00:01
Ojj ja dzis cały dzień sie strasznie nudze :( miałam się uczyc ale niepotrafie się wogole skupic! A teraz sie wyąpciałam pod prysznicem i zle sie czuje :( Jakis lęk chce mnie dopaść :( niecierpie kąpac sie pod prysznicem ehhh :cry: Ale spróbuje się nie dac:)

miłej nocki :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kukubara 18 gru 2006, 10:06
A ja..czuje sie samotna..niepowinnam sie tak czuc przeciez./mam kochanego mena,ktory mnie wspiera...niedlugo bede mieszkac w swoim wlasnym pieknym domku...a czuje jakbym sie coraz bardziej zamykala na to wszystko..jakas cholerna izolacja mnie dopada?..potrzebuje rozmowy..rozmawiam ale jakbym to nie ja rozmawiala..nigdy nie mialam problemow z wylewniem emocjii i uczuc a teraz?..moze jest tak duzo spraw ,ktore mnie drecza,ze zamykam podswiadomie furtke?....nawet jasnosc mojego postu zostawia watpliwosci :cry: czy ja jeszcze bede umiala komus zaufac?..dzis przeczytalam na stronce WITAM..post ..osoby ,ktora miala juz tu kilka nickow..i normalnie sie wystraszylam..po co takie akcje?coraz mniej juz rozumiem jak obslugiwac ten swiat...moze ktos ma oryginalna instrukcje obslugi?..nich no oni mnie tylko nie wylecza na tej grupie..to ja juz im pokaze :evil: skad sie np.bierze u mnie taki idealizm?przeciez wystarczy wlaczyc wiadomosci zeby zobaczyc jaki jest ten swiat..a ja co z innej bajki?chcialabym pod choinka znalezc..przyjaciela,ktorego bede mogla wlozyc do kieszonki,i zawsze z nim pogadac..oczywiscie zeby rozumial moj dialekt...jak myslicie...moge pisac juz list do milolaja? :cry:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Róża 18 gru 2006, 10:21
Trzymaj się Kukubara.Mnie też juz przestaje się to wszystko podobać.Nikomu nie można zaufać,nigdzie nie można się czuć bezpiecznie.Nawet wśród ludzi takich jak my,człowiek jest cholernie samotny.Ja też już się zmywam z tego forum.Zbyt wiele emocji mnie to kosztuje.A po co mi to,tak jakbym miała tego za mało w codziennym życiu.Mam również swojego mena i jaki jest to jest,ale dla mnie jest najważniejszy(oprócz dzieci :D ).Wesołych Świąt!
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Lusi 18 gru 2006, 10:31
Jestem z Tobą kukubara. Też czuję się samotna, mimo iż mam męża i kochaną córeczkę. Czasem mam wrażenie, że mój mąż taki pomocny i wspierający wogóle mnie nie rozumie. On nie ma pojęcia co się ze mną dzieje, co ja czuję.
Od soboty od godziny 16 nie odzywamy się do siebie. Pokłóciliśmy się. O głupią bzdurę. Ale padło o jedno słowo za dużo. No i jest cisza. Trudno. Jestem przyzwyczajona do rozmawiania tylko z córcią. Mojego męża nie było 4 miesiące. No właśnie. Łapię się na tym, że wolałabym, żeby go nie było w domu. I tak naprawdę to nie chce mi się z nim gadać.
Sama jestem ciekawa co będzie dalej.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kukubara 18 gru 2006, 10:48
Dziewczyny...dzieki za slowa otuchy :oops: zrobilo mi jakos cieplej na serduszku...tylko ,ze ja niepowinnam sie tak czuc...skad to cholerstwo?.Tak sobie mysle ,ze moze to strach przed tym ,ze moja matka wraca niedlugo...i znowu mam metlik czy bedzie wstawiona..czy wroci trzezwa?..czy moze poznala kolejnego artyste i zaprosi go na swieta?i znowu bedzie taka happy przy kieliszku wodki...a ja bede siedziala i prowadzila konwersacje z czlowiekiem ,ktorego nawet nie znam...ja miewam szalone pomysly fakt..ale ona przebija wszystkich :evil: najgorsze jest to ,ze nic nie moge na to poradzic...bo przeciez teraz mieszkam u niej....korzystam z jej lapa..jak wroci pewnie mi sie skonczy bal i bede mogla sobie pisac tylko kartki na swieta...co za swiat...mowie Wam dziewczyny..moglaby wogole nie wracac...niech wyjdzie za maz za jakiegos szweda np....i niech sobie bedzie szczesliwa...mi sie z nia nawet nie chce gadac przez telefon a co dopiero jak wroci,wszystko bedzie znowu do gory nogami...dom zapelni sie ludzmi ,korych nie znam..a ,ktorzy znaja szczegoly z mojego osobistego zycia..nic prywatnosci..moze wszyscy ,ktorzy nie chca swiat w domu..powinni sie zebrac razem i wyjsc na dlugi spokojny spacer..ehhh...to chyba te brzoskwinie z puszki maja dodatek metali ciezkich..uwielbiam je..trzymajcie sie cieplo i dziekuje ,ze piszecie... :oops:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Lusi 18 gru 2006, 11:03
Nie załamuj się kukubara
"jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie".
Jak chcesz, to możesz napisać do mnie kartkę świąteczną. Bo ja nie dostaję życzeń od nikogo.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez kukubara 18 gru 2006, 11:31
Lusi pewnie,ze napisze...dostaniesz jako jedyna szczere zyczenia odemnie,cala reszta to jakis coroczny cyrk...ide do banku..mam nadzieje ,ze kolejki dzis nie bedzie :| musi byc jeszcze przepieknie..normalnie nie bedzie bo nie znam znaczenia tego slowa... ;) ale chcialabym zebysmy wszyscy dobrneli do swojej normalnosci przepieknej...buziaczki
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez maiev 18 gru 2006, 11:59
Trzymajcie się dziewczyny. Też mam męża i rodzinke liczną a czesem czuję się jakbym była zupełnie sama.
Lusi napisał(a):Łapię się na tym, że wolałabym, żeby go nie było w domu.

Niestety tez to mam. Czasem chciałabym żeby sobie gdzies pojechał i dął mi spokój, bo już się przyzwyczaiłam do tego że jego wiecznie nie ma i radze sobie jakoś sama.
Kukubara - bedzie dobrze - nie martw sie na zapas. Jesteśmy z Tobą. :)
Różo - przemyśl jeszcze swoje odejście. Pusto tu bedzie bez Ciebie. :)
Zmykam sprzątać bo bałagan mam taki jak nigdy.
pozdrawiam Was i mam nadzieje że wszystko się dobrze ułoży. Pa dziewczyny.
Ostatnio edytowano 24 lut 2007, 19:36 przez maiev, łącznie edytowano 1 raz
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 19 gru 2006, 00:18
Mnie także zle :(( Za rok mam ślub i wesele i strasznie sie tego boje.Z jednej strony ogromnie sie ciesze ale i tak sie boje! Moj chlopak ciagle mowi ze wszystkie zle rzeczy ktore robie tłumacze nerwica :( Ale ja czuje ze ona jest odpowiedzialna za wiele rzeczy! :((( Tych złych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Lusi 19 gru 2006, 10:27
Maleństwo, nie jest tak jak mówisz. Moim zdanem jest na odwrót. To te złe rzeczy są odpowiedzialne za nerwicę. To się wszystko ze sobą łączy i zapętla. Jedno powoduje drugie, z kolei drugie ma wpływ na pierwsze. I tak w kółko. Z czasem gubimy się w tym wszystkim.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez karina2215 19 gru 2006, 15:44
mnie wczoraj dopadł atak wieczorem kiedy chciałam klasc sie spac,niemogłam sie uspokoic,wzielam tabletke ziolowa na uspokojenie,zawolalam mame mama na mnie nawzeszczała ze sama sie nakrecam i jakbym sie nagle uspokoiła :smile: .
faktycznie sama sie nakrecam,ale jest to silniejsze odemnie :cry:
dzis rano musiałam jechac z maluszkiem na usg,od rana niemogłam nic jesc przerazał mnie fakt jazdy tramwajem i tak długa trasą-masakra,cała droge sie modliłam,ale była ze mna mama i dałam rade jestem dumna :D
wiem ze długa droga przedemna,nerwica tak nagle nieprzejdzie,ale chce byc silna dla mnie i synka,wiem ze dam rade :D
bardzo chciałabym pogadac z kims na gg,kto przezywa to samo co ja ,jak ktos ma chec niech sie odezwie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Avatar użytkownika
przez Lusi 19 gru 2006, 15:50
Karina ja tez jestem z Ciebie dumna. Jestem dumna ze wszystkich tych, którzy się nie poddają.
Szkoda, że nie mogę pogadać na gg. Brak kompa w domu czasem mnie dobija.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do