Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 04 sty 2012, 02:27
Kiya, eee nie tak, to moj dzisiejszy dzien :D
jutro bedzie 9
powiem jak bedzie 0 :D
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 sty 2012, 02:38
petruszka30, wiem, droczę się :mrgreen:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 04 sty 2012, 02:42
Kiya, boszzz..ty juz wszytsko wiesz a miała byc tajemnica :D
nie mów nikomu he :D
petra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 sty 2012, 02:47
petruszka30, eee... aż tyle to ja nie wiem, po prostu domyśliłam się z kontekstu (tematu) ;)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

przez Michał1990 04 sty 2012, 04:07
Dzisiejszy dzień minął pozytywnie, może końcówka nie najlepsza, jakiś kryzys, dół się pojawił na wieczór ale już minął i ogólnie jest ok:) Już od trzech dni jest naprawdę nieźle. Właściwie to poprawa zaczęła się od sylwestra, cała masa różnych głupot, natręctw, niepewności mnie chwyciła ale pomimo naprawdę wyjątkowego nawału tego g... potrafiłem niemalże nic nie analizować:) Spowodowało to spore wahania nastrojów i żeby nie popaść w ostry dół trzeba było ogromnej siły woli którą z siebie wykrzesałem, zmotywowało mnie to że non stop byłem w towarzystwie i nie miałem czasu na głupoty a już na pewno na marnowanie sobie i innym nocy sylwestrowej(spędzonej zresztą w dość oryginalny sposób):D Zaprocentowało to w następnym dniu, starałem się niejako podtrzymać stan nie analizowania wszystkiego co się robi, dzięki temu 1- wszy stycznia był pierwszym od wielu miesięcy dniem, w którym prawie nic nie analizowałem, nie odczuwając przy tym lęku!:D Nie było idealnie bo co prawda typowego lęku nie odczuwałem ale czułem delikatny dyskomfort, nie wiem jak to opisać. Chyba po prostu chodzi o to że musiałem się starać żeby było jak było a nie jak u przeciętnego człowieka przychodzi to samo. Tej właśnie całkowitej swobody i lekkości w myślach mi brakowało do tego żeby było naprawdę świetnie:)W ostatnich dwóch dniach było nieco gorzej ale i tak nieźle:)

Teraz czas na "nieco" spóźnione życzenia:D

Szczęśliwego Nowego Roku!:)Oby był lepszy niż ten poprzedni:) Jak najwięcej pozytywnych myśli, optymizmu, miłych niespodzianek i przede wszystkim uwolnienia się od trapiących Was dolegliwości na Nowy Rok Wam życzę:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:49

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 sty 2012, 04:58
Michał1990, super, gratuluję :D
:great:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

przez asiulek107 04 sty 2012, 05:54
witajcie
przepraszam, że nie czytam wątku i tak właże z buciorami, ale mam silną potrzebę sie podzielić.
moja nerwica trwała niecały rok i miałam 3 lata totalnego spokoju i w ogóle jakby to sie nigdy nie wydarzyło. w sylwestra naćpałam sie mefedronem i wszystko wróciło - PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH NERWICOWCÓW!!!
widze ze jazda zaczyna sie od początku, chyba ze jeszcze złazi ze mnie to gówno, lęki lekko psychotyczne ale akcja ta sama, brak snu - własnie obudziłam sie po 2h snu, natrętne myśli - w tym przypadku o fazie przy ćpaniu i o tym jak to świadczy, że popadam w psychoze i zaraz zwariuje. taaa, typowe. widze już siebie w psychiatryku.... generalnie mam ochote strzelić sobie w łeb, nie wiem jak mogłam wszystko tak spier****, nie wierze, że to mi sie dzieje, że byłam tak głupia, że wystarczy jedna durna decyzja.... nie wierze ze znowu bede przez to przechodzic, przez kuźwa natretne mysli non stop, derealizacje, brak snu, wymioty, brak jedzenia, dusznosc, i totalny lęk przed chorobą psychiczną i w cholere innych. nie bierzcie żadnych narkotyków, jeteśmy zbyt podatni.... :(((((((((
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Mój dzisiejszy dzień

przez Sid92 04 sty 2012, 06:09
100% racja! Ćpanie to syf, szczególnie przy nerwicy. Też miałem takie przygody, spokój, spokój, a jak przy imprezie czegoś się chyciłem to już miałem fazę i resztę miesiąca pełnego niemiłych, nerwicowych wrażeń. Trawa, feta, a nawet alkohol w za dużych ilościach na pewno nam nie służy. Będziesz miała nauczkę.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lis 2011, 03:10

Mój dzisiejszy dzień

przez Anielica 04 sty 2012, 07:28
dzisiaj ostatni dzen mojej terapi, po 2,5 miesiacach terapi wracam dzis do domu.
mam mieszane uczucia a myslalam, ze juz jestem na 100% gotowa
Anielica
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez marek36 04 sty 2012, 07:52
Anielica napisał(a):dzisiaj ostatni dzen mojej terapi, po 2,5 miesiacach terapi wracam dzis do domu.
mam mieszane uczucia a myslalam, ze juz jestem na 100% gotowa

Dasz rade te 2,5 mesiąca nie mogło isć na marne i spotkania z rerapeutą 3maj się :P :tel:
marek36
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez asiulek107 04 sty 2012, 13:37
Sid92 napisał(a):100% racja! Ćpanie to syf, szczególnie przy nerwicy. Też miałem takie przygody, spokój, spokój, a jak przy imprezie czegoś się chyciłem to już miałem fazę i resztę miesiąca pełnego niemiłych, nerwicowych wrażeń. Trawa, feta, a nawet alkohol w za dużych ilościach na pewno nam nie służy. Będziesz miała nauczkę.


ojej czyli masz podobne przezycia i to tylko akcja po narkotyku i minie szybciej niz np w rok :/ kurna bo ja załamana jestem
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 04 sty 2012, 13:48
to po co się za takie gówno chytacie?
sami jesteście sobie winni...
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 04 sty 2012, 14:53
Anielica napisał(a):dzisiaj ostatni dzen mojej terapi, po 2,5 miesiacach terapi wracam dzis do domu.
mam mieszane uczucia a myslalam, ze juz jestem na 100% gotowa

trzymam kciuki :great:
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

przez asiulek107 04 sty 2012, 18:35
paradoksy napisał(a):to po co się za takie gówno chytacie?
sami jesteście sobie winni...


z nieograniczonej, przewielkiej, wybitnie przeogromnej, super wielgachnej, mega mega turbo tysiąc największej głupoty, durnoty, debilizmu, matołectwa

o!

odrealniona chodze troche, z psychojazdą w głowie, kurna a miałam TOTALNY spokój dwa lata
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do