Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Aria 25 gru 2011, 23:30
Jedno wielkie lenistwo :D
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 25 gru 2011, 23:48
rozpoczał sie pięknie, było cudnie a teraz zrypało się, ja jednak nie zasługuję na więcej szczęścia
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 25 gru 2011, 23:51
Faktycznie dzisiejszy dzień to jedno wielkie lenistwo i obżarstwo.
Pogoda nie dopisała, brak śniegu. Jedynie co kolędnicy dziś mnie odwiedzili.
Wczoraj wigilia była u mnie więc było dużo znajomych i wieczór minął bardzo miło.
Dziś filmy, internet, tak sobie mija dzień.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez violik 25 gru 2011, 23:52
amelia83,zasługujesz na samo szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3288
Dołączył(a)
28 lis 2011, 22:44
Lokalizacja
małopolska

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 25 gru 2011, 23:56
dzień do kitu, bo na głodzie nikotynowym
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 26 gru 2011, 00:04
Ja na głodzie nikotynowym jestem trzy lata. Tyle samo co ta cała akcja.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 26 gru 2011, 00:10
caly dzien spoko , potem podroz autkiem do mojej Luby i jej rodziny ( lekkie poddenerwowanie ze jade sam autem ), potem spoko, wodeczka, no i zaczelo sie z 30 minut temu zdenerwowanie ze jestem u niej nocuje a szpital dopiero jakies 30 km stad, ze glowa mnie boli, mam mdlosci, do tego cisnienie mierze i raz 150/110 raz 130/90 raz 110/70 kurde ;( boje sie ze narobie sobie chały bo w sumie nikt nie wie ze mam nerwice oprocz mojej dziewczyny, pisze na forum bo jakos mi sie tak razniej robi i mniej sie denerwuje, do tego w pokoju gdzie spie tak ciemno ;(
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 26 gru 2011, 00:29
Mightman napisał(a):caly dzien spoko , potem podroz autkiem do mojej Luby i jej rodziny ( lekkie poddenerwowanie ze jade sam autem ), potem spoko, wodeczka, no i zaczelo sie z 30 minut temu zdenerwowanie ze jestem u niej nocuje a szpital dopiero jakies 30 km stad, ze glowa mnie boli, mam mdlosci, do tego cisnienie mierze i raz 150/110 raz 130/90 raz 110/70 kurde ;( boje sie ze narobie sobie chały bo w sumie nikt nie wie ze mam nerwice oprocz mojej dziewczyny, pisze na forum bo jakos mi sie tak razniej robi i mniej sie denerwuje, do tego w pokoju gdzie spie tak ciemno ;(


Oczyść myśli, zrelaksuj się po co się nakręcać.. Pojechałeś by dobrze spędzić święta z bliską Ci osobą.
Kiedy jest dobrze sami sobie to psujemy, więc wszystko zależy od Ciebie. Odsuń myśli i żyj chwilą, bo masz przy sobie blisko Ci osobę.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

przez Mightman 26 gru 2011, 00:50
już troszke przeszlo, głowa mnie boli tylko ale to od wodki i od zmeczenia bo malo sypiam ostatnio i ciągle rekami drapie sie po głowie;/// boje sie ze moje objawy to jednak jakaś zaawansowana grzybica
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez tahela 26 gru 2011, 01:09
Dzień jak co dzień, tylko troche więcej jedzenia,ale pod kontrola pozatym myślami byłam gdzie indziej.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Mój dzisiejszy dzień

przez Michał1990 26 gru 2011, 02:42
Cieszę się że mogę tu pisać:)
Cóż, dziś przez większą część dnia czułem się dobrze. Dzięki Bogu, bo był to powrót to stanu sprzed kilku dni kiedy miałem długie okresy w ciągu dnia w czasie których czułem się dobrze, zwłaszcza do południa:)Ostatnimi dniami przez cały praktycznie dzień żyłem większymi bądź mniejszymi niepokojami i lękiem przed utratą zmysłów. Dziś do południa było spoko, widziałem się z dziewczyną, czułem się dobrze. Całe popołudnie żyłem z przeświadczeniem że zobaczę się z moją dziewczyna wieczorem, jednakże to nie nastąpiło co spowodowało pewien dyskomfort i zburzyło mój wewnętrzny spokój(klasyk w moim przypadku). Później podczas oglądania "Piratów z Karaibów" dopadły mnie lęki że wariuje, odchodzę od zmysłów bo nie mogę się skoncentrować na filmie i gubię wątek...Musiałem utrzymywać przymusową koncentrację która świadczyła by o tym że nie jestem nienormalny. Niestety z powodu ciągle odczuwanego dyskomfortu, tików które mnie dręczą ostatnio oraz zapewne alkoholu, nie mogłem się skupić co potęgowało tylko strach. Zaczęły się jazdy że tracę kontrolę nad sobą i jak nie dzisiaj to w następnych dniach całkowicie odpłynę i będę jakimś psycholem, miałem już poczucie że nic się nie da z tym zrobić , jestem stracony itp...dramat:( Potem, kilkadziesiąt minut po prysznicu samo przeszło bez wyraźnej przyczyny, później znowu chwilowe pogorszenie i poprawa która już mnie nie opuściła przed snem(jestem tego pewien bo po napisaniu posta idę spać:D)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
28 lis 2007, 19:49

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Kiya 26 gru 2011, 02:49
Michał1990, przy Piratach z Karaibów łatwo zgubić wątek ;) Minuty pod prysznicem (i nie tylko) też mi giną sama nie wiem kiedy...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Mój dzisiejszy dzień

przez Infamis 26 gru 2011, 02:52
Kiya napisał(a):Minuty pod prysznicem (i nie tylko) też mi giną sama nie wiem kiedy...

:twisted: :twisted: :twisted: He, he... to co tam Koleżanka robi?
Infamis
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 26 gru 2011, 21:07
To po Świętach a rano do pracy.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do