Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 03:20
dziekowac, dziekowac :DDD
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Noopii 28 lis 2011, 03:26
:)przyjemnosc po mojej stronie:)byla imprezka?czy samotnie tak?
Noopii
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 03:31
była, nawet był tort ale bez swieczek :)
petra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Noopii 28 lis 2011, 03:33
Super:)to sie ciesze..a tortu kawalek moglas ukrasc dla mnie:o
Noopii
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 03:35
pewnie ze mam, taki wiekszy kawałek tylko pewnie tez ci nie bedzie smakowac :(
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Sid92 28 lis 2011, 03:37
Cześć, to mój pierwszy post na tym forum chociaż obserwuje go od dawna.

Rina: Mam podobne problemy jak ty, też siedzę teraz w UK, konkretnej w Glasgow i ciężko tu o jakąś profesjonalną pomoc. Bóle serca doprowadzają mnie do szału, odmawiam sobie wielu rzeczy które kiedyś uwielbiałem robić, nie chodzę już w góry, nie biegam, nawet jak wracam do Polski to wybieram droższy autokar bo boję się że w samolocie dopadnie mnie nerwica. Walczę z tym już od 5 lat, bez leków, były okresy lepsze i gorszę, ale ostatnio jest naprawdę źle. W Polsce dosyć często korzystałem z pogotowia,zdarzało mi się że w myślach jedną nogą byłem już po drugiej stronie, potem jakoś to zaczynałem akceptować, ale po przyjeździe do UK, ciężkiej pracy w fabryce, nocnych zmianach, stresie wszystko wróciło i w końcu i tutaj wylądowałem na pogotowiu. Podwójne EKG wyszło elegancko, lekarz powiedział mi, że wszystko jest klawo i jestem bardzo zdrowy i rzeczywiście na chwilę się polepszyło, ale do czasu. Znowu "wraca", nie mogę spać, czytam artykuły o chorobach serca, głowy, szukam jakiś rozwiązań i ogólnie tak od samego rana, cały czas kręci mi się w głowie, czuje gniecenie/pieczenie wokół pachy, czasem coś mi przeskoczy, ogólnie bardzo nie przyjemnie. Zdążyłem też już łyknąć ze dwie aspiryny, wciąż wydaje mi się, że lekarze gdzieś popełnili błąd przy badaniach. Najgorsze jest to, że tak jest co dziennie z krótkimi przerwami. Chociaż zauważyłem, że sen mi pomaga, ale tylko naprawdę długi, najbardziej efekty nerwicy odczuwam zaraz po pracy i przed snem, ból po lewej stronie, strach, cały się trzęse, mam już wyrobiony nawet tik, takie drapanie się po lewej piersi:/

Pozdrawiam.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lis 2011, 03:10

Mój dzisiejszy dzień

przez Noopii 28 lis 2011, 03:42
Witaj:)
Noopii
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez amelia83 28 lis 2011, 09:56
petruszka30 wszystkiego Dobrego ;)
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 09:57
amelia83, dziekowac :DD
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rina 28 lis 2011, 12:54
Witaj sid92:)
Widze,ze mamy wiele wspolnego.Ja aktualnie przebywam w Londynie i bede szukala dobrego polskiego psychiatry tutaj,zobaczymy...Podobnie jak Ty,nie znosze podrozy z UK do PL i na odwrot,bo to dla mnie ogromne wyzwanie.Niestety jestem zmuszona podrozowac autokarem,bo moj syn boi sie samolotow.A ja, w przeciwienstwie do Ciebie wolalabym 2 godziny lotu niz 24 jazdy autokarem podczas ktorej moglabym miec ataki kilkakrotnie.Przewaznie wybieram firme Sindbad,bo sa dosyc szybcy...Gory tez uwielbiam,ale odkad mam to "gowno" podroze w te strony mi nie sluza.Na miejscu ciezko mi sie oddycha i mam czestsze napady leku przez co prawie zrezygnowalam z moich ukochanych Tatr i Pienin....
Podobnie jak Ty mam problem ze snem,boje sie nocy w ogole...A te schizy ,ktore Ty masz na temat serca tez miewam,ale sa juz nieco lzejsze odkad uswiadomilam sobie,ze to sa "normalne" objawy naszej choroby,a serce mamy zdrowe.Nie lubie ich bardzo do tej pory,ale juz mniej sie tym przejmuje.Ty tez dojdziesz do tego etapu,zobaczysz...Kup sobie duza dawke magnezu plus omega3,mi pomoglo....No,a tak w ogole to tez powinienes wybrac sie po pomoc do lekarza.Nie wiem jak w Glasgow,alw tu w Ladku jest kilku polskich specjalistow.Jesli chcesz miec calkowita pewnosc,ze z Twoim sercem wszystko ok, wybierz sie jeszcze do polskiego kardiologa,on powinien rozwiac wszelkie watpliwosci jesli chodzi o dolegliwosci sercowe,zrobi echo serca,moze usg tez...Ale pamietaj,ze Twoje objawy sa raczej typowymi objawami nerwicowymi i nie ma to prawdopodobnie nic wspolnego z innego rodzaju chorobami...Poki sobie tego nie uswiadomilam bylo duzo gorzej choc nie twierdze,ze teraz jest super,bo w dalszym ciagu mam ataki roznego rodzaju i nigdy do tego nie przywykne....
Prosze,idz do lekarza ,bo 5 lat samoleczenia sie to zbyt dlugo.Ja przynajmniej bylam leczona przez lekarza domowego propranololem i to pomagalo,ale to jednak nie psychiatra....
Pozdrawiam:)

-- 28 lis 2011, 11:56 --

petruszka30Spelnienia marzen!!!!:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 14:30
rina, dzieki :)
a moj dzien zaczyna sie psuc....
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rina 28 lis 2011, 15:30
A co sie dzieje,petruszka30?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Mój dzisiejszy dzień

przez Michuj 28 lis 2011, 15:46
To było zbyt piekne żeby było prawdziwe. Było sobie całe 2 dni stabilizacji.
Michuj
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez novel 28 lis 2011, 16:33
rina, jak zacząłem brać SSRI, to moja psychiatryca mi poradziła, żeby na początku brania dodatkowo brać hydroksyzynę (można mieszać), no i pierwsze tygodnie jakoś minęły. A hydro tak mi się spodobało że w gorsze dni polecam wszystkim;)
znowu dziś widzę zachód słońca, znów udało się doczekać końca...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 lis 2011, 15:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do