Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 27 lis 2011, 19:59
Jeszcze serduszko mi nie zwolniło po oglądnięciu F1. Tak bardzo się
ekscytuję wyścigami. Szkoda bo od ostatniego minęły dwa lata .
Piękne przeżycia z takiego wyjazdu.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 27 lis 2011, 20:15
do bani :evil:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez mephion 27 lis 2011, 21:16
kolejny dzień pod znakiem książek Wojciecha Cejrowskiego i Karen Horney
Avatar użytkownika
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
24 lis 2011, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 lis 2011, 21:34
Jestem w Wawie u znajomych, smutno mi trochę:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez superpit99 27 lis 2011, 22:16
wiola173 napisał(a):Jestem w Wawie u znajomych, smutno mi trochę:(

nie smutkaj sie,
Leci sobie młoda sroka przejęta tym że nauczyła się krakać. Leci i kracze
kra,kra,kra i z tego całego przejęcia nie zauważyła drzewa i tak pierdykneła w nie , że straciła przytomność.
Po kilku godzinach wstaje i się zastanawia hau, hau, miał miał kórwa jak to było ???
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lady17 27 lis 2011, 22:31
beznadziejny...zmarnowany...przesiedziany w domu przed komputerem
Zamknęłam się sama ze swoim bólem nie wiedząc, że zamykając innym dostęp do swojego serca, odcinam sobie drogę ucieczki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja
W świecie własnych myśli...

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rina 27 lis 2011, 23:09
Witajcie.Jestem tu nowa.Mam 29 lat i ten sam problem co Wy.Nie musze pisac jakie to frustrujace i irytujace zyc z tym dziadostwe,doskonale wiecie...Najgorzej wkurza mnie to,ze gdy siedze calkiem wyluzowana przed telewizorem,nagle serce mi "podskakuje" i nachodzi mnie lek,co mnie zupelnie dezorientuje i wkurza...Wlasnie tak sie zdarzylo przed chwila 2 razy i wytracilo mnie calkowicie z rownowagi...Wzielam Validol pod jezyk i na razie spokoj...Nie lecze sie zadnymi antydepresantami,bo dopiero wybieram sie do psychiatry...Kiedys bralam propranolol,ma go w domu,ale boje sie zaczac brac na wlasna reke choc nic by sie chyba nie stalo...Ostatnio od jakiegos miesiaca mam nawroty nerwicy i nie wiem czy dam rade tylko na Validolu.Aha,mam tez Milocardin,ale biore go tylko podczas silnych atakow takich jak palpitacje serca plus dretwienie rak,co na szczescie rzadko mi sie zdarza...A jak u Was to wyglada,doradzicie cos?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lady17 27 lis 2011, 23:19
witaj na forum:)

doskonale cię rozumiem poniewaz przechodziłam i nadal przechodzę przez to samo co ty...silny zupełnie nieuzasadniony lęk który dopada w najbardziej nieoczekiwanych momentach i czyni cię bezsilną...mysle ze powinnas jak najszybciej wybrac sie do psychiatry poniewaz przy zaburzeniach lękowych ziołowe leki na uspokojenie nie wystarczą...wiem to bo sama zazywalam je przez kilka miesięcy

pozdrawiam trzymaj się :smile:
Zamknęłam się sama ze swoim bólem nie wiedząc, że zamykając innym dostęp do swojego serca, odcinam sobie drogę ucieczki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja
W świecie własnych myśli...

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rina 27 lis 2011, 23:29
lady17 dzieki:)Ze wszystkich objwjow jakie mam boje sie tych "sercowych"...To "skakanie",przyspieszone bicie,kolatanie przeraza mnie.Juz duzo bardziej wole bole brzucha,niepokoj,mdlosci ,lek...Tak,wiem,ze powinnam pojsc do psychiatry.Obecnie mieszkam w UK i polscy lekarze sobie slono licza za wizyty,ale wyjscie nie mam....Z drugiej strony przeraza mnie troche mysl o braniu tego,co on mi przepisze,bo przy tej chorobie nie ufa sie nawet lekarzom,poza tym boje sie skutkow ubocznych,a slyszalam nawet,ze zpoczatku brania antydepresantow pbjawy moga sie nasilic,a tego juz w ogole sobie nie wyobrazam,ze mialo by byc jeszcze gorzej niz teraz.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lady17 27 lis 2011, 23:46
ja biore leki od 3 miesiecy...na początku tez bardzo sie ich bałam i bylam nieufna w stosunku do lekarzy na początku rzeczywiscie mogą pojawic sie dzialania niepożadane ale zwykle ustępują po kilku dniach...w zasadzie leki pomogły mi przetrwac najgorszy okres zycia gdyby nie one nie wiem czy byłabym teraz w stanie wyjsc z domu...tak więc mysle ze nie powinnas sie ich tak obawiac...jesli bedziesz sie zle czula zawsze bedziesz mogla odstawic leki

nie poddawaj sie
pozdrawiam:)
Zamknęłam się sama ze swoim bólem nie wiedząc, że zamykając innym dostęp do swojego serca, odcinam sobie drogę ucieczki...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
05 wrz 2011, 19:59
Lokalizacja
W świecie własnych myśli...

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 27 lis 2011, 23:56
lady17 napisał(a):beznadziejny...zmarnowany...przesiedziany w domu przed komputerem


Dosłownie tak jak mój dzisiaj. Brakło mi dziś pomysłów, chciałem zrobić trochę fotek, lecz nie było ładnej pogody. Później Formula 1 i tak minął dzien. Usprawiedliwiam się tym że miałem ciężki tydzień.

-- 28 lis 2011, 00:21 --

rina napisał(a):Witajcie.Jestem tu nowa.Mam 29 lat i ten sam problem co Wy.Nie musze pisac jakie to frustrujace i irytujace zyc z tym dziadostwe,doskonale wiecie...Najgorzej wkurza mnie to,ze gdy siedze calkiem wyluzowana przed telewizorem,nagle serce mi "podskakuje" i nachodzi mnie lek,co mnie zupelnie dezorientuje i wkurza...Wlasnie tak sie zdarzylo przed chwila 2 razy i wytracilo mnie calkowicie z rownowagi...Wzielam Validol pod jezyk i na razie spokoj...Nie lecze sie zadnymi antydepresantami,bo dopiero wybieram sie do psychiatry...Kiedys bralam propranolol,ma go w domu,ale boje sie zaczac brac na wlasna reke choc nic by sie chyba nie stalo...Ostatnio od jakiegos miesiaca mam nawroty nerwicy i nie wiem czy dam rade tylko na Validolu.Aha,mam tez Milocardin,ale biore go tylko podczas silnych atakow takich jak palpitacje serca plus dretwienie rak,co na szczescie rzadko mi sie zdarza...A jak u Was to wyglada,doradzicie cos?


Na początku dużo pomagają leki, choćby przeżyć te najgorsze chwile. Jeśli teraz boisz się leków z czasem może być gorzej. I oczywiście sprawdzony lekarz,.
Nie czytaj ulotek na lekach to nie pomaga. A o serce jak każdy się boisz, jeśli masz przebadane to przetłumacz sobie że jest dobrze i to przeminie z czasem.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez rina 28 lis 2011, 00:28
Ekg mialam robione 2 razy i wszystko ok...Nie wydaje mi sie by bylo to cos innego niz nerwica,bo te objawy sercowe pojawiaja sie wlasnie w momentach nasilenia sie jej w moim zyciu lub tuz po nich i nie sa zbyt czeste....Do lekarza is musze,a czy trafie na dobrego,polskiego psychiatre i to poza granicami kraju-nie mam pojecie,ale wydaje mi sie,ze bede w stanie rozpoznac ta kwestie,zauwaze na pewno czy sie zna na rzeczy czy tez nie,mam nadzieje....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
23 lis 2011, 20:49
Lokalizacja
Londyn

Mój dzisiejszy dzień

przez petra 28 lis 2011, 03:12
moj dzisiejszy dzien to moje urodziny :))
petra
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Noopii 28 lis 2011, 03:18
Wszystkiego dobrego:)zdrowia..spokoju,milosci...petrucha 100lat:)
Noopii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do