Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Twilight 08 sie 2007, 01:56
Maleństwo, no popatrz, same kłopoty z tym ślubem :D Zobaczysz, że będzie super. Myśl tylko a Was, bo to cała reszta przyszła dla Was, a nie Wy dla całej reszty :lol: Ceremonia też dla Was, a nie Wy dla ceremonii.

Kinga, nie myśl o całej ''otoczce'', reakcjach innych itp. Myśl o tym, że oddajesz ciało dziadka Ziemi, że zjedna się drzewami, kamieniami, obłokiem, strumieniem i powiewem wiatru...

człowiek nerwica napisał(a):Potem miałem sytuacje jeszcze taką że ktoś na ścianie w moim bloku napisal "<TU NAZWISKO> Ty ciulu!!!!!!!!!!"najgorsze było to że cała moja rodzina widziała ten napis który widnieje tam na ścianie do dziś Sad


To zamaluj. Poważnie mówię.

Aaaaa, Vampirek, gratulacje :D :D :D

Pozdrawiam

Ps.

Mimo laby, nastrój nienajlepszy. Ale "zwyczajnie", nie chorobowo. Rozmawiałem dziś krótko z Przyjaciółką, tą z którą zrobiliśmy sobie ''odpoczynek'' w kontaktach - i coś czuję, że to będzie ''wieczny odpoczynek". (nomen omen) Zwyczajnie smutno, że po raz kolejny zostałem (w realu) całkiem sam, ale z drugiej strony... W jakiś sposób uspokojenie, chyba jestem przyzwyczajony do działania w sytuacjach, w których ''nie mam już nic do stracenia", (jakkolwiek pompatycznie to brzmi) zdaję się, że po prostu zniknęła obawa przed zostaniem samemu - skoro już zostałem.

Rozumieliśmy się nawzajem jak nikt i ''najlepsze'' jest to, że to naprawdę dobra decyzja, bo dosłownie naocznie było widać, jak Ją wyniszcza martwienie się o mnie, jeszcze trochę i mielibyśmy kolejnego bywalca forum... Za miesiąc z kawałkiem wraca do Polski, ja zostaję i pewnie tak się skończy. Jakaś powstała, czuć to. I to chyba pierwszy raz bardziej z mojej strony, chociaż nie mam żadnych pretensji i uważam to za dobrą decyzję, to całkowicie wbrew swej woli, wbrew sobie, czuję jakiś ''żal'', coś jak trochę złamane zaufanie, chociaż jak żyję jest to uczucie wbrew mnie. I naprawdę w żaden sposób nie mogę powiedzieć, która wersja wydarzeń jest bardziej prawdopodobna, może to przełamiemy i będziemy jeszcze bliżej niż kiedyś, a może bariera, która teraz powstała, okaże się nie do złamania.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez inez3 08 sie 2007, 08:31
Darku bardzo sie ciesze, ze pomoglo ci to co napisalam i mam nadzieje, ze to nie bedzie chwilowe :smile:
hmm, co do samotnych spacerow czy wypraw. nie ludz sie, nikt do ciebie nie podejcie i nikt sie z toba nie zaprzyjazni ot tak sobie, bo to nie na tym polega... moze to drastycznie brzmi, ale nigdy nie ma jedna strone...

vampirku bardzo sie ciesze z twojej pracy!!! i nie nam dziekuj tylko sobie. my tylko gadalismy, ale to ty odwalilas cala robote.

czuje sie dobrze. po raz kolejny. po nawrotach (mniejszych czy wiekszych) jestem bardzo ostrozna w odczuwaniu normalnosci. niby wierze w calkowite wyleczenie, ale wciaz mysle, ze zawsze moze wrocic, mimo tego, ze lekarze mowili mi, ze takmoze byc... pewnie zauwazyliscie, ze rzadziej tu jestem... moze to dlatego, ze mniej mysle o chorobie? ale wiem, ze nadal gdzies ona we mnie siedzi i ze kiedys znow zatakowac moze... juz sama nie wiem co mam pisac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 08 sie 2007, 09:23
*maleństwo* napisał(a):Pomózcie co ja mam zrobic zeby nie myslec... nie wychodzic z domu, nie kapac sie .... ( nie wiem co mam zrobic bo boje sie ze sie cos stanie ;;(((( POMOCY!!!!


Maleństwo spokojnie! Jak ja przeżyłam swój ślub, to ty też dasz rade! W końcu ja mam depresje i jeszcze agorafobie, czyli lęk przed wychodzeniem z domu..... A pięć miesięcy temu (bez leków) przeżyłam swój ślub, a na weselu szalałam jak nigdy dotąd!!!! Dasz rade!

Darek, btraciszku - gratuluje postępów!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez vampirek82 08 sie 2007, 12:21
pewnie zauwazyliscie, ze rzadziej tu jestem... moze to dlatego, ze mniej mysle o chorobie? ale wiem, ze nadal gdzies ona we mnie siedzi i ze kiedys znow zatakowac moze... juz sama nie wiem co mam pisac...

nio wlasnie rzadko Cie widac :( i powiem Ci ze mam podobnie, teraz najgorsze jest dla mnie ze to cholerstwo moze znowu powrocic :(

dżejem napisał(a):Ale wchlupuję kawę, może mnie.

radze kupic red bulla :) czyni cuda :D ale zoladeczek juz nie boli?? caluski
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 sie 2007, 16:31
.Kinga. miałem identyczną sytuację w październiku - naprawdę do przeżycia - trzymam za Ciebie kciuki bo na pewno sobie poradzisz - i współczuję śmierci dziadka

Dino a to nie przez te nowe leki?
anonim napisał(a):Cytat:
być może ktoś ma jeszcze taką ksywke i nie konicznie to musiało być do ciebie;)


To nie może być pomyłka to była ksywka wymyślona na mnie żeby mnie dobić...

W jak dużym mieście mieszkasz?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Dino 08 sie 2007, 18:46
a ja dzisiaj zażyłem pierwszą polówkę luxety,jest ok trochę sucho w ustach troszkę przymulony jestem głowa taka ciężka ale ogólnie jest ok,zobaczymy za pare dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez ashley 08 sie 2007, 19:04
człowiek nerwica napisał(a):No ale ja też taki zły nie jestem,nawet czasami wydaje mi się,że lepiej wyglądam od niektórych ludzi

Oj Darus widze ze postepy coraz wieksze ;) Jestem dumna.
Wiecie co? Mi tez ktos kiedys napisal cos niemilego o mnie. Pewnie taka wredna sasiadka ktora wwszystkim robi kolo d***. Zgadnijcie gdzie to napisala? :lol:
Dzejem dobrze ze Ci przechodzi. No popatrz wlasna mama chciala Cie struc :D
Ja jakos dzisiaj za nic sie zabrac solidnie nie moge. Serio. A mam co robic, hehe. Zamulam przed kompem. A przed chwila stwierdzilam ze najlepsze co moge zrobic to isc do lodowki cos zjesc. Dajcie mi kopa w dupe takiego mocnego zebym sie zabrala za robote. Prosze! :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 08 sie 2007, 19:20
Już po wszystkim.. Nic nie będę mówić, bo jeszcze się rozpłacze. Na dzisiaj dość.
Mogę tylko napisać że głowa mi pęka..
Już za dużo tego wszystkiego..
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 sie 2007, 19:48
.Kinga. teraz będzie tylko lżej...
ashley napisał(a):Dajcie mi kopa w dupe takiego mocnego zebym sie zabrala za robote. Prosze!

czy ta pani wystarczy?
http://www.redtiger.pl/KICK%20BOXING/3I ... ize=medium
:lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Twilight 08 sie 2007, 21:02
Ano *kop kop*, dajemy :D Może da Ci kopa króciutki opis, jak to ruszenie się ubarwia dzień ;)

A ja dziś wielki sukces odniosłem :lol: ruszyłem sie na zakupy :lol: do sklepu dwie ulice dalej. Już sie praktycznie wycofałem, ale 10 minut przed zamknięciem zdecydowałem się ''a wała''. Pewnie pracownicy mnie kochają :mrgreen:

Jaja niewyjęte w tym sklepie wyczyniałem, mając problemy z prostym przejściem kawałka, tzn sunąłem pomiędzy tymi pułkami jak duch i wróciłem z w sumie niemal całkiem innymi rzeczami, niż planowałem kupić, ale na szczęście, dość logicznie dobieranymi (mam wrażenie, że ''zdrowi'' też to mają ;) ) Za to po zrobieniu, ekhem, zakupów, czekała mnie ''nagroda'' - niezwykłej urody i uroku osobistego dziewczę w kasie obsługujące, dziwnym trafem, jedynej, do której stała spora kolejka - i ja sobie postałem, a teraz, po powrocie, krojeniu sera tasakiem (nie miałem jeszcze głowy do szukania normalnego noża, nie po dziewczęciu, tylko po zakupach ;) ) delektuję się świeżutką bagietką, popijam herbatę i jestem w szampańskim humorze - mała rzecz, a cieszy ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 sie 2007, 21:14
Darek :D Oby tak dalej.

.Kinga. przytulam.Teraz potrzeba ci sporo spokoju, będzie lepiej.

Twilight takie drobiazgi są ważne.Miłego wieczoru.

Ostatnio chwalipięta ze mnie straszna :oops: ale muszę znów się z wami podzielić moją radością: zdalam FCE :D Na ocenę B.Coprawda większość zdających to licealiści więc jestem trochę do tyłu ale lepiej późno niż wcale.Oby tylko na jesieni starczyło mi kasy na zapisanie się na dalszą naukę :roll:

ashley masz kopniaka ode mnie!

Ja siedzę i podszkalam się z Excela :roll: ale opornie mi idzie. Nudne to okropnie. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez anonim 08 sie 2007, 21:25
jakieś 100tys mieszkańców- nawet wiem która to osoba, poznaje po charakterze pisma, bo to nie było drukowanymi literami napisane mimo że były wielkie :/
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 sie 2007, 21:40
anonim olej.Nie ma co sobie głowy zawracać. U mnie na klatce ktoś napisał że jestem wariatka czy coś w tym stylu. Nie przejmuję się tym, nawet nie wiem czy ten napis tam dalej jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Twilight 08 sie 2007, 21:40
No to ja sie tylko jeszcze pochwalę, że rozmowa, w której się (ciepło, serdecznie i ''pokojowo'') żegnaliśmy ze wspomnianą wcześniej Przyjaciółką skończyła się tym, że umówiliśmy się na wieczorne oglądanie jakiegoś dobrego kawałka kina ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do