Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez samotniczka 13 gru 2006, 12:59
No jak to gdzie... :oops: Jak się za bardzo zamachniesz to but zostanie, więc proszę o łagodne wymierzenie kopniaka ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Lusi 13 gru 2006, 14:50
Chyba zaraz ocipieję.
No żeby aż tak się denerwować głupią rozmową kwalifikacyjną.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez maiev 13 gru 2006, 15:14
Lusi napisał(a):No żeby aż tak się denerwować głupią rozmową kwalifikacyjną.

też tak zawsze mówię i zawsze się tak denerwuję, że żołądek mi wyczynia jakieś salta. Trzymam kciuki dalej mocno..
Samotniczka - też mogę dać kopniaka. Mnie też by się przydał jakiś na zapęd, żebym sie za siebie wzięła wreszcie. :) Pozdrawiam
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez hyte 13 gru 2006, 15:30
Ja wszystkie was dziewuchy pokopie po dupskach
widze ze potrzeba tu meskiego laczka! :D
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez Lusi 14 gru 2006, 10:25
No to jestem.
Jakoś mi się udało uffff. Ale było ciężko.
Pan przed rozmową poprosił mnie o wypełnienie ankiety - wiecie te psychologiczne testy. Siedzę sobie i myślę co by tam napisać aż tu nagle moje serce zaczyna szaleć. Szarpie się na wszystkie strony, łomocze, tłucze zupelnie bez ładu i składu. Wiedziałam oczywiście, że nic mi nie będzie ale wystraszyłam się. Nie spanikowałam, chociaż nie ukrywam, że niewiele brakowało. Wzięłam pół tabletki, wzięłam bo bałam się, że nie dam rady. Połknęłam na sucho, nikt nic nie widział. No i przeszło.
Rozmowa z panem była bardzo miła i luźna, trochę miałam mętlik w głowie, ale uważam, że poradziłam sobie świetnie.
Ale nie chcę tam pracować, to nie dla mnie. Poczekam na coś lepszego.
No, to chyba wszystko.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez monietta 14 gru 2006, 21:09
chodze 4 dzien na psychoterapie....osiągnelam dno...
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

Avatar użytkownika
przez lija70 14 gru 2006, 22:09
monietta hello :D moglabys mi wytłumaczyć dlaczego osiągnęłas dno o co chodzi
Myślę, że ludzie są znacznie lepsi, niż są w stanie sobie to wyobrazić w najśmielszych marzeniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
11 gru 2006, 14:03
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 gru 2006, 01:08
Widze że nie tylko ja boję sie tych autobusów...:(
Czy tez boicie sie korków na drogach bo mnie paraliżują :(( czasem stoje ponad godzine w jedną strone ! Wogóle takich glupich rzeczy się boje wy także?
OO i nielubie wiczorów ...jejciu jestem chyba jakaś walnięta ...:((
Jak wieczorem wchodze do kuchni i chce sobie np.cherbatke zrobic to mi sie tak zawsze w głowie kręci :oops:
I boję sie stania w kolejce na poczcie wogole boję sie poczty :(
Ja to mam chyba jakieś dziwne lęki

Wy sobie chyba jakoś leiej radzicie z tą nerwicą!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 gru 2006, 10:42
Maleństwo, my sobie radzimy raz lepiej raz gorzej. Ale musimy sobie jakoś radzić. Lęki też mamy, różne, różniste ale wiemy skąd się one biorą. Ty też nauczysz się żyć normalnie, zobaczysz.
Ja dziś z rańca myślałam, że się uduszę. Założyłam nowy sweterek z golfem i ten golf był tak ciasny że po 5 minutach zaczęło braknąć mi powietrza. A jak sobie pomyślałam: chyba się duszę, to byłam ugotowana. Ale wszystko wróciło do normy. Zdjęłam go i odłożyłam w ciemny kąt z postanowieniem, że nigdy więcej. Teraz muszę uważniej sprawdzać ciasność golfów.
A teraz podsumowanie:
Czy golf jest w stanie zrobić mi krzywdę? Oczywiście, że nie.
I to samo tyczy się poczty, autobusu, kuchni, kościoła, sklepu itd itp...
Nic nam się nie stanie - trzeba tylko w to wierzyć.

Dziękuję za uwagę.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Róża 15 gru 2006, 10:51
Eh te golfy :lol: Ja sie z nimi juz tez pożegnałam.Paskudne uczucie.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez kukubara 15 gru 2006, 12:27
Mysle dzis od rana,ze nie umiem byc do konca szczera...zlapala mnie ta mysl..i zastanawiam sie skad???czytam posty na forum i tak bardzo podziwiam ludzi,ktorzy opisuja swoje problemy dokladnie,..wrecz precyzyjnie potrafia nakreslic swoj stan...emocje...ja tez tak chce..dlaczego nie potrafie sie otworzyc?zauwazylam tez ,ze duzo latwiej pisac mi gdy jest dobrze...ja chyba sie coraz bardziej zamykam w sobie?Przeciez to forum jest jedynym miejscem gdzie mozna swobodnie i bezpiecznie pisac o wszystkim...skad sie u mnie bierze taki opor?cos sie dziwnego ze mna dzieje...nic nie rozumiem :shock: kiepski dzien..juz nic nie kumam :cry:
"wypromuj milosc ..specu od reklamy"
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez Lusi 15 gru 2006, 12:58
Nie martw się kukubara, ja tez czasem mam taką blokadę. Przejdzie Ci.
I tez czasem mało rozumiem. Najbardziej to nie kumam zycia. Ktoś zapomniał dołączyć do niego instrukcji obsługi. A może to tylko ja mam wybrakowaną wersję gry w życie? Hmmmmmmm
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 15 gru 2006, 13:55
Dziękuje za wsparcie :*
Ale ja nauczyłam się o tym problemie mówic swbodnie wsrod swoich znajomych całkiem zdrowych:)i przyznam ze wiele osob mnie rozumie i stara się jakoś wesprzec.Tylko jakos najbliżsi mnie niebardzo rozumieją procz babci i taty no i teraz mojego chłopaka który chyba dopiero teraz zaczyna mnie jakoś rozumiec. Jednad do końca jest mu ciężko wyobrazic sobie takie moje abstrakcyjne lęki . Oostatnio nawet pomaga mi znalęść terapeute :) A jeszcze w zeszłym roku mowil mi :mam dość twoich problemów!! no i się rozstaliśmy bo ja już nie mogłam tego wytrzymac :( miał pretensje o wszystko o to ze busem nie przyjade do niego i wogole a ja sie poprostu panicznie bałam ... :( tak wielu rzeczy :(

Mysle ze ludzie poprostu niezdają sobie sprawy czym jest nerwica :) i kiedy się im mówi jestem nerwicowcem to myślą ze zaraz zaczniemy robic rozne dziwne rzeczy np.krzyczec ,bic sie :) Prawda??

ps.czy ja za dużo nie piszę?

całuski :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez karina2215 16 gru 2006, 16:55
wiecie co wczoraj znów złapał mnie atak :cry:
umówiłam sie z mezem ze dojade do niego do tesco ,i zrobimy zakupy,wiec zostawiłam synka z mamą i biegne na tramwaj,wszystko było ok do momentu gdy zobaczyłam ze tramwaj nadjezdza,wtedy zrobiło mi sie goraco,serce zaczeło mi mocno bic,wiec ucieklam zadzwoniłam do meza ze tramwaj mi uciekł i wracam do domu,w domu zaczełam płakac i synka przytulac,niechce sie poddac ale to silniejsze odemnie :cry:
maz mnie przytulił ,i powiedział ze wszystko bedzie ok,dzis kupiłam sobie witaminy,dla mam karmiacych z magnezem,moze to przez to ze miesiac juz witamin niebiore a synka cały czas karmie :?: piłam sam magnez ale to niepomaga :cry:
chciałam bym swieta spedzic normalnie,dzis bylismy razem w tesco było ciezko ale dałam rade ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 gru 2006, 13:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do