Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 07 lis 2011, 15:08
Nie napiszę tej pracy,nie umiem...nie potrafię......kurde.jutro do promotorki a ona mi powie pewnie : sorry,ale musisz powtarzać semestr.......i znowu się będzie czepiać że jej przynoszę to samo,bo nie rozumiem tego co ona gada i czego chce bo zmienia zdanie co chwile.......i jeszcze się boję samego wyjazdu do niej...bo wiadomo boje się ataku paniki;/........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 07 lis 2011, 15:18
Darek a mówiłeś jej, że masz problem z tą pracą, że nie rozumiesz ? Chyba Ci mówi co jest źle, co masz poprawić, itd.?
Nie poddawaj się, nie warto :nono: Ja wiem, że łatwo powiedzieć, ale sama to przerabiałam.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2011, 16:11
samara22, kochanie, nie jesteś beznadziejna. Absolutnie tak nie mów! Wiele złego Cię spotkało i po prostu nie potrafisz sobie z tym poradzić, ale walczysz. Starasz się iść do przodu i próbujesz coś zmienić. Wiem, że może to bezdusznie zabrzmieć, ale zawsze, przy jakimkolwiek leczeniu, najpierw przychodzi pogorszenie, a potem dopiero poprawa. Wiem, że ciężko Ci, ale musisz to przetrwać. Wierzę w Ciebie!
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 07 lis 2011, 16:15
samara22, lekarka ma rację odpocznij.
Jeśli chcesz zadzwonię do Ciebie pogadamy chociaż ja też jest w opłakanym stanie i nie wiem czy bym tylko Tobie nie zaszkodziła.
Tulę.Jestem z Tobą :*

Zazdroszczę Ci relacji z lekarką,ja się nie otwieram i podaję na sucho jak się czuję.
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 lis 2011, 16:18
klamczucha_88, czuję,że zapędziłam się w kozi róg :why:
Laima, Kasieńko dziękuję,ale tak jak napisałaś,Ty też jesteś w nie najlepszym stanie,więc chyba wzajemnie mogłybyśmy sobie zaszkodzić :why:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 07 lis 2011, 16:28
samara22, pamiętaj, że z każdego "rogu" jest wyjście. Musisz tylko się odwrócić i iść dalej. Wiem, że będzie to trudne, kiedy nawet nie wyobrażamy sobie jutra, ale nie poddawaj się.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Mój dzisiejszy dzień

przez sm@kosz 07 lis 2011, 16:35
mimo tego, że poszedłem wczoraj spać po 2, a wstałem dzisiaj przed 8 dzień zaczął się dobrze. Pewnie dlatego, że kładąc się spać myślałem o czymś dość intensywnie i to przejęło szalę na swoją stronę. Czasami miałem sny, gdzie po prostu miałem takie objawy jak za dnia z tym ku*****m Wcześniej tylko po przebudzeniu lub po chwili nerwy, lęki itp. Dzisiaj kompletnie nic, może to przez krótki sen :P

Niestety nic nie trwa wiecznie...

Nie podobał mi się zbytnio ten spokój, bo wiedziałem, że samo od tak to nie zniknęło, zwłaszcza, że nie podejmowałem w tym kierunku większych działań. Pierwszy raz wziąłem Jarvis (Venlafaxinium) i afobam (ten już testowałem kilka razy, ale tylko doraźnie przed/lub w trakcie czegoś co wywoła u mnie te różne schizy) , bo ten działa na mnie wyśmienicie. No nic humor i spokój dopisywał mi do ok godz 12. Nagle w pracy poczułem dziwne uczucie, mrowienie, jakby prąd przeszedł przez moje jelita i głowę :D. Nieco osłabłem na nogach, suchość w gębie, kołatanie serca i uścisk w gardle. Dochodziło do tego jeszcze uczucie senności oraz nudności. Głównie objawy fizyczne. No i tak trwałem w tym stanie przez kilka godzin, nadal trwam. Zmienne nastroje itp. masakra... w sumie mnie to zbytnio nie przeraziło, ale zdziwiła mnie reakcja organizm na ten lek. Brałem go rano pierwszy raz, a lekarz i ulotka mówi, że zaczyna on działać po ok 2-3 tygodniach. Rozumiem, że działanie po 2-3 tyg to związane jest z procesem "leczenia", a nie objawami?
Objawy mogą tak szybko wystąpić? po ok 4-5 godz i się tyle czasu utrzymywać?
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
05 lip 2011, 22:02

Mój dzisiejszy dzień

przez Paweł BaX 07 lis 2011, 17:02
ja się czuję dzisiaj tak samo jak od paru lat, jest wszystko dobrze tylko w życiu mi jakoś nie do końca wychodzi, szukam przyczyn w swoich lękach i zauważam że ja mam bardzo duże problemy z kontaktowaniem się z ludźmi. I to na jednej tylko płaszczyźnie jak chcę zaoferować jakiś przez mnie stworzony produkt lub coś od siebie doradzić. Nie wierzę w to że ja mogę mieć rację. Wiem, że jest to lęk. Wiem że to tylko wymysł. Jak omawiam cudze produkty, lub załatwiam sprawy w czyimś imieniu to idzie mi to w miarę płynnie, ale masakra przychodzi jak dotyczy to czegoś co ja stworzyłem.
***************************************************
.....::::: JAK REALIZOWAĆ CELE :::::.....
......::::: http://ZENHABITS.PL :::::......
***************************************************
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 lis 2011, 21:58

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 lis 2011, 17:07
Laima, ja takie suche relacje mam na razie ze swoją terapeutka.Do mojej lekarki mam pełne zaufanie i jeszcze z żadnym innym psychiatrą tak nie rozmawiałam.To dla mnie zupełna nowość.Wie jak do mnie dotrzeć,jak ze mną rozmawiać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 07 lis 2011, 18:20
Jak na poniedziałek miałem całkiem ładny dzień, dawno tak dobrze się nie czułem. Podstawa to optymizm. Podobnie nielubię poniedziałków ale gorsza jest niedziela, ta bezczynność wykańcza.

-- 07 lis 2011, 20:25 --

samara22 napisał(a):jak ja nie lubię poniedziałków :hide: zapowiada się smętny dzień

Poniedziałek dzień jak inne dni tygodnia. Nie czekajmy co nam przyniesie.
Może jakieś pozytywne plany na poniedziałek, coś co lubimy. Niech powstaną pozytywne emocje, nawet jeśli to będzie tylko uśmiech, szczęście które potrwa chwilą to i tak warto było. A z czasem ten poniedziałek nie będzie taki zły.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez carmen1988 07 lis 2011, 20:33
Opierał się na wizycie u laryngologa i psychologa. Dostałam skierowanie na tomografię, obdzwoniłam wszystkie miejsca gdzie takowe się robi w moim mieście, a oni k***a zapisów na ten rok już nie prowadzą i mogę spróbować w styczniu. Służba zdrowia działa niezawodnie jak zawsze zresztą. Jak mi się jutro nie chce iść na zajęcia, prowadzić tego samego przedstawienia.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez msauto 07 lis 2011, 20:57
carmen1988 napisał(a):Opierał się na wizycie u laryngologa i psychologa. Dostałam skierowanie na tomografię, obdzwoniłam wszystkie miejsca gdzie takowe się robi w moim mieście, a oni k***a zapisów na ten rok już nie prowadzą i mogę spróbować w styczniu. Służba zdrowia działa niezawodnie jak zawsze zresztą. Jak mi się jutro nie chce iść na zajęcia, prowadzić tego samego przedstawienia.


Przerabiałem ten temat rok temu. Łatwiej było zapłacić za badania i wizyty prywatne bo dostać skierowanie liczyło się z cudem. Kardiolog, neurolog, psychiatra, psycholog zostawiłem kilka tys a efekty marne w porównaniu z tym jak sam sobie teraz radzę.
Marzę by było jak przed laty, więc idę do przodu i któregoś dnia obudzę się i tak będzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
09 paź 2010, 18:39
Lokalizacja
S...rz

Mój dzisiejszy dzień

przez niewiemocokaman 07 lis 2011, 21:07
cześć wszystkim
samara22, ja nie moge... taka super dziewczyna jesteś a tak cie meczy życie.. Zobaczysz wszystko się ułoży. Fajnie, że trafiłaś na dobrą lekarke i to zapowiada,że będzie git. A tym zdarzeniem na uczelni to nawet se dupy nie zawracaj :D bedzie dobrze ;)
Offline
Posty
910
Dołączył(a)
22 paź 2011, 16:35
Lokalizacja
Lublin

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lukasz1 07 lis 2011, 21:43
Ciężki dzień... Musiałem dwa razy relanium wziąć i jakoś przeżyłem bez większych ataków lęku, paniki. Dzień się jeszcze jednak nie skończył :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do