Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 sie 2007, 12:29
Tygryska szczególnie w pierwszym roku oddam się pilnemu zarówno studiowaniu jak i "studiowaniu" (jeżeli mnie rozumiesz :lol: )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez inez3 06 sie 2007, 12:40
o kurcze, nie bylo mnie kilka dni, jak ja nadrobie tez wszystkie posty? no coz, jakos dam rade. tutaj natomiast chce odpisac Darkowi, bo czytajac jego wypowiedzi wzroslo mi ciśnienie...

Darku
po 1 przestan do cholery tak wszystko analizowac, zaloze sie, ze polowa ludzi, o ktorych mowisz, ze traktuja cie jak kretyna wcale tak nie uwaza, ale ty tylko i wylacznie na tym sie skupiasz.
po 2 nie rob z siebie ofiary. zauwaz, ze na wszystkie nasze rady czy spostrzezenia odpowiadasz "tak, masz racje, ale...(tutaj slowa jestem beznadziejny, nie potrafie itd.)
po 3 ciagle piszesz, ze cos tam bys chcial, ale tego nie robisz i nie wiem czy kiedykolwiek sprobowales...
po 4 mwoisz, ze sie boisz, ale czy kiedykolwiek probowales przelamac strach tak na powaznie? jestes na tym forum i czytasz wypowiedzi roznych osob, ktore walczyly ze strachem i staraly sie cos zmienic.

nie wiem, mzoe tobie jest tak wygodnie? moze pasuje ci to, ze my sie tu nad toba uzalamy i glaszczemy po glowce? jestes wygodny, tak tak, jak nie chcesz, bo sie boisz to tego nie robisz. twoje zdanie odnosnie mamy, ktora cie nigdy nie wypuszcza z domu - buntujesz sie?? pewnie nie, bo ci wygodnie tak jak jest.
nie wiem czy ty chcesz zawalczyc o siebie... na rzie piszesz, ze tylko bys chcial, a potem marudzisz, ze ten swiat jest taki okropny... niestety to nie zawsze swiat czy inni ludzie jest straszny... czasem to my jestesmy tacy i wtedy ludzie potrafia sie od nas odwracac...

nie napisalam tego wszystkiego zeby cie zdolowac, tylko zeby toba wstrzasnac, bo juz nie moge czytac jak ty sie powoli sam niszczysz... jestes fajny facet tylkomusisz popracowac nad soba, relacjami z otoczeniem... i moge na ciebie krzyczec codziennie jesli to cos pomoze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez vampirek82 06 sie 2007, 13:21
hehhh Piotrus tylko nie za bardzo tam "studiuj" zeby po pierwszym roku nie skonczyc ;)
a ja jutro jade na rozmowe w sprawie tej "lepszej" pracy :) mam nadzieje ze sie uda!!!!!! :):):)
Tygryska CV-iki juz powysylane ??:)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 06 sie 2007, 13:42
dżejem napisał(a):Czuję w sobie energię- może to po nowych lekach?

Esprital?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 sie 2007, 15:09
Podjąłem pierwszą ważną decyzje,pomimo strachu....zapisuje się na prawo jazdy.Zacznę od tego...
Inez-dzięki za tego posta ;) Chyba coś zrozumiałem...nie moge ciągle się bać czegoś robić,tylko musze to zrobić bo tak żyją normalni ludzie.
co do zmiany swojego myślenia na temat siebie......mam mętlik w glowie...bo już sam nie wiem co myśleć o sobie<wiem,że z jednej strony powinienem myśleć o sobie dobrze,ale z drugiej strony przypomina mi się tto co ludzie mówią/mówili na mój temat....ale postaram się wymazać to co we mnie zle-wracanie do przeszłości,do przykrych zdarzeń-następnie odbicie ich do sytuacji codziennych,.....musze z tym skończyć...od jutra zaczynam budowe nowego siebie>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 06 sie 2007, 15:19
Piotrek napisał(a):Tygryska szczególnie w pierwszym roku oddam się pilnemu zarówno studiowaniu jak i "studiowaniu" (jeżeli mnie rozumiesz :lol: )

:mrgreen:

vampirekpowysyłane :D Część zostawiłam na jutro bo muszę teraz przeygotoewywać się do jutrzejszego testu.

Darek bardzo się cieszę :D i kibicuję ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 06 sie 2007, 15:35
nieopisze dzisiejszego dnia, ale wczorajszy i przedwczorajszy:
robilam imprezke imieninowa, noi postanowilam wwypic, od iks czasu niepilam, wiec duzo mi niebrakowalo, tak tak, spilam sie, bylo mi super, niemyslalam o niczym, zylam chwila i to sie liczylo, za to wczoraj........masakra, niedosc ze kac urywal mi zywcem glowe, to atak za atakiem, strach, ze teraz umre, ze mi serce niewytrzyma, i takie bzdury. caly dzien przechlapany, z cisnieniomierzem w reku, i wsluchiwanie sie w bicie serca, to masakra, i znowu te mysli, po co zyc, po co istniec, i tak wegetowac, jak juz nawet pobawic sie ta cholerna nerwica nieda, co ja mam za przyjemnosci z mojego zycia....
dzis jest lepieju, ale nadal zle sie czuje psychicznie, ciagle sie boje, ze ta pijanska zagrywka odbije sie na zdrowiu i upadne nagle i pojde w grono aniolkow(mam nadzieje, ze tam :lol: ) eh glupie to wszystko i mam juz dosyctakich tortur, ile jeszcze , i co mam jeszcze zrobic, zeby wreszcie normalnie zyc????
slowko do Twilighta,
takie stany mialam tak czesto, ze braklo by palcow wszystkich uzytkownikow tego forum, zeby je zliczyc. slowa otuchy, pomagaja, ale niestety, ta cholerna nerwica jest tak wredna, ze tylko my sami mozemy nad nia zapanowac, wszystko, co sie zlozy zlego w naszym zyciu, to owocuje tymi cholernymi atakami. tak wlasciwie, jeszcze gorzej mi przykro, bo nieumie ci pomoc, oprocz tego, ze moge cie wirtualnie poglaskac ppo glowce i powiedziec, ze bedzie lepiej, ze beda i takie dni, ze mozna sie troche pocieszyc z zycia, a do takich stanow trzeba sie niestety przyzwyczaic, przynajmniej ja probuje, bo co innego nam pozostalo
pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie i sle caluski
lidzia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez IceMan 06 sie 2007, 18:18
dżejem napisał(a):Zwłaszcza temu drugiemu. Chłoń Wrocek [chyba tam będziesz studiować, jak się nie mylę?]. Takie uczenie się innego, większego miasta dużo daję.

Tzn. ogólnie plan mam taki żeby przede wszystkim studiować a nadwyżki czasu w pełni wykorzystywać na "studiowanie" :lol:
Podjąłem pierwszą ważną decyzje,pomimo strachu....zapisuje się na prawo jazdy.Zacznę od tego...

BRAWO!!!! :D:D:D

A tak na marginesie ja w piątek mam o 9:10 egzamin teoretyczny z ww. - 3majcie kciuka za mnie :D
vampirek82 napisał(a):hehhh Piotrus tylko nie za bardzo tam "studiuj" zeby po pierwszym roku nie skonczyc

właśnie na początku postu już dałem sprostowanie i swoją Wrocławską strategię ;)
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):niedosc ze kac urywal mi zywcem glowe, to atak za atakiem

Tak to ma nerwicowiec jak sobie popije, dzień po piciu jest najgorzej, na kolejny dzień jeszcze dziwnie a potem już w porządku - nie przejmuj się tym - między grono aniołków nie pójdziesz (tak na marginesie - diabełków też :mrgreen: )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 06 sie 2007, 19:05
Twilight napisał(a):Jest mi cholernie źle, że zostałem całkiem sam [w realu] i chciałbym normalnie odczuwać smutek, pocierpieć sobie i popłakać, zamiast tej cholernej nerwicowej pustki".

Tak. Rutyna. Kiedyś bardzo chciałam płakać, czuć. Prowokowałam się do tego nawet sprawiając sobie fizyczny ból. Teraz wiem, że szukając na siłę tego, co wydawało mi się, że powinnam czuć, przeoczyłam wiele innych ważnych uczuć.

człowiek nerwica napisał(a):od jutra zaczynam budowe nowego siebie>

:shock: Mam nadzieję, że to co w Tobie najcenniejsze nie przebudujesz ;)

Ciało liceum Dusza muzeum, bo tak to się zawsze kończy, gdy próbujemy zagłuszyć siebie. Cóż, człowiek uczy się na błędach i to jest najważniejsze, aby umieć ich nie powtarzać :D

A ja miałam dzisiaj fantastyczny dzień w pracy. Dawno nie byłam z siebie taka dumna - zresztą, pochwalę się - nie tylko ja :oops:
Potem odwiedziłam koleżankę i nawet nie wiem, kiedy minęły dwie godziny. Jeju, jak mi brakowało takiej rozmowy o niczym i o wszystkim, poważnej i z jajem... ale najważniejsze - szczerej, otwartej i w cztery oczy :D
No i potem wróciłam do domu - tatuś zrobił mi mój ulubiony obiadek: leczo a'la tata (nikt nie robi lepszego). Zjadłam dwie łyżki i... się porzygałam. I tak, po cudownym początku, mam paskudny koniec :cry: Czuję się okropnie źle i zaczynam panikować: co się ze mną dzieje!
Pstryk
Offline

przez xxxx 06 sie 2007, 19:47
Boli mnie głowa :(
Stres..czy to meningokoki?
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 20:08
Dzięki wszystkim za dobre (i mądre) słowa :smile:

Bethi, gratulację! A leczo się nie przejmuj, nic sie z Tobą nie musi dziać, a nawet jak sie dzieje, to przejdzie. Czemu sie czujesz źle, tylko z powodu tego leczo, czy coś jeszcze? Tulę!

Człowiek Nerwica napisał(a):Podjąłem pierwszą ważną decyzje,pomimo strachu....zapisuje się na prawo jazdy.


Gratulacje, bardzo dobrze. Później, możesz zamiast drobić zrobić gigantyczne ''hop'' i znaleźć się w Anglii - cholernie brakuje im tu kierowców, (zwyczajnych, żadne ciężarówki) u mnie na szybach niemal wszystkich sklepów wiszą ogłoszenia... zarabiałbyś najmarniej 60 zł za godzinę, miła perspektywa? A jaka satysfakcja, że sam i w innym kraju! Gdybym wiedział, zrobiłbym jeszcze w Polsce prawko.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez ashley 06 sie 2007, 20:12
Twilight napisał(a):Mówiłem już, że trzepie za długie posty?

ja tez kiedys bylam mistrzynia w pisaniu dlugich postow hehe
:smile:
człowiek nerwica napisał(a):od jutra zaczynam budowe nowego siebie>

człowiek nerwica napisał(a):Podjąłem pierwszą ważną decyzje,pomimo strachu

Swietnie :)
bethi napisał(a):A ja miałam dzisiaj fantastyczny dzień w pracy. Dawno nie byłam z siebie taka dumna - zresztą, pochwalę się - nie tylko ja

To cudownie :) Tez jestem dumna ;)
bethi napisał(a):I tak, po cudownym początku, mam paskudny koniec Czuję się okropnie źle i zaczynam panikować: co się ze mną dzieje!

Bethi spokojnie. Caly dzien byl udany i ciesz sie tym kochana. To ze koncowka niefortunna to nic. Glowa do gory! Tule mocno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 sie 2007, 20:14
czy to meningokoki?

A czy coś jeszcze dręczy Cię oprocz bólu głowy?tzn.czy np. masz gorączke?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 06 sie 2007, 21:00
Dziękuję Słoneczka moje :D Co ja bym bez Was zrobiła :D

W myśl Kochanej ashley, nie będę sobie dłużej pieprzyć tego naprawdę udanego dnia moimi problemami zdrowotnymi. Łyknę melisę i idę do łóżeczka. I tak nie mogę się już ruszać. W ciągu godziny trzy razy wymiotowałam. Wiem, jestem obrzydliwa :oops: Nie specjalnie, coś się dzieje od paru dni z moim brzuszkiem. Muszę się zaopiekować moim organizmem. Eh, co on (mój organizm) zrobiłby beze mnie :lol:
Notabene, w tym obłędzie złego, fizycznego samopoczucia jeszcze jedna przyjemna refleksja w dzisiejszym dniu - taki czarny humor byłej anorektyczki (jak ktoś rozmawiał z anorektyczką, to pewnie zna specyfikę tego poczucia humoru) - eh, wyszłam z wprawy (w wymiotowaniu) :mrgreen:

Dobra, dobra, już nie obrzydzam :lol:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 8 gości

Przeskocz do