Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 19 paź 2011, 15:13
ancun cześć. Poczytaj w dziale Leki - Indeks leków.Tam znajdziesz odpowiedzi.
Mnie escitalopram nie pomógł, ale każdy reaguje inaczej.

-- 19 paź 2011, 15:16 --

Siasia napisał(a):Co do leków to mam pytanie - po niektórych się tyje, ale czy jest to związane ze zwiększeniem apetytu czy tyjemy "od tak, po prostu" ??


W większości ze zwiększeniem apetytu. Czasami po prostu puchnie się np.: po depakine chrono.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 19 paź 2011, 15:18
halenore, dziś łykam pierwszą dawkę Mozarinu, stąd to pytanie. Czyli jakby co, to będę się głodzić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez halenore 19 paź 2011, 15:29
Od Mozarinu się nie tyje. Spokojnie.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 19 paź 2011, 15:45
halenore napisał(a):Od Mozarinu się nie tyje. Spokojnie.


No nie wiem, już trzeci dzień z rzędu szykuję się, żeby zacząć go brać i cholernie się boję :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

przez Czapla 19 paź 2011, 18:33
U mnie dzisiaj bez ataków lęku, ale za to pracowicie. Przy okazji wróciła depresja i przygnębienie. Może ja powinnam zmienić podforum na Depresję? Czy to możliwe, żeby nerwica powoli ustępowała na rzecz depresji? Do tego prawie nie jem. Nie odczuwam jakoś specjalnie głodu, ale sprawia mi przyjemność "znęcanie się" nad sobą. Co za jazda! Kompletnie mi chyba odbiło :yeah:
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Alienated 19 paź 2011, 21:38
Obudziłem się "jak zwykle". Splątanym krokiem ruszyłem w kierunku kuchni w celu przygotowania sobie porannej kawy oraz śniadania składającego się z jednego banana (na więcej o tej porze nigdy nie mam ochoty). Później kilka rutynowych czynności higienicznych w łazience i... już za chwilę jestem na zewnątrz zmierzając pospiesznym krokiem w stronę przystanku autobusowego. Moją uwagę zwraca podejrzanie mała liczba ludzi na ulicach, jakiś taki znikomy ruch pojazdów i więcej niż zazwyczaj muzyki w radiu. Docieram na miejsce zastanawiając się już nawet czy w dniu dzisiejszym nie wypada przypadkiem jakieś święto (w środku października??? -Raczej mało prawdopodobne!). Wyciągam odruchowo z torby telefon, czekam chwilę aż zaskoczy po uruchomieniu i... zamieram. Nastawiony na godzinę 5:40 budzik powinien zadzwonić dopiero za kilka minut:( Wszystko mi się popierdzieliło:( Powrót do domu, aby jedynie przesiedzieć tam jak na szpilkach zmarnowaną godzinę mija się już z celem. Ruszam więc (pomimo świadomości, że przyjdzie mi tam zostać dłużej niż zwykle) prosto do pracy. W cholernym autobusie kierowca nawet nie raczył włączyć ogrzewania, ignorując jak gdyby nigdy nic uwagi kilkorga pasażerów, których ten szczegół również wyraźnie zirytował:/ Już wiem, że cały dzień będę miał do niczego... Kiedy docieram w końcu z powrotem do domu, zmuszony jestem zrezygnować z części zaplanowanych na popołudnie czynności. Nie znajduję już w sobie na nie energii. Cały towarzyszący mi jeszcze do niedawna entuzjazm gdzieś stopniowo wyparowuje... Nie mam już ochoty z nikim toczyć sporów o należne mi przywileje i myślę tylko o tym, aby solidnie się przed jutrzejszą porcją "codziennych atrakcji" wyspać. Zastanawiam się jednocześnie ile pracy potrzeba włożyć niekiedy w to, ażeby odzyskać w końcu utraconą wiarę we własne możliwości. Poczuć z powrotem, że życie ma sens i wcale się jeszcze nie skończyło... I wszystko to jedynie po to, aby ktoś w swojej ignorancji efekty tych wysiłków obrócił w niwecz w przeciągu zaledwie kilku dni. Udowodnił mi jak nic niewartym śmieciem jestem i pokazał gdzie moje miejsce. Jest przecież tylu gotowych mnie zastąpić ludzi w kolejce! Oklepany frazes, ale jakże prawdziwy. Wychodzi więc na to, że nie mam póki co innego wyjścia jak dalej pozwalać się kantować, bo przy odrobinie nieuwagi mogę wpakować się jedynie w jeszcze większe bagno, którego ciężaru już po prostu nie zniosę:(((
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 20 paź 2011, 17:55
Pół dnia łażenia po urzędach i g_no załatwiłam,a chciałam jakieś stypendium z racji podjęcia nauki i urząd skarbowy bo okazało się,że ZUS mnie nie rozliczył,d_pa tyle z tego mam ,że jestem zmęczona :evil:
Do tego terapia,a w sumie spotkanie i opowiedzenie co u mnie z związku ze szkolą i co z związku z tym z terapią.Chyba nic nie wyniosłam tylko jakby mi lepiej :?
Laima
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 20 paź 2011, 18:17
Laima, spaliłaś sporo kalorii, więc Ci lepiej :P
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 20 paź 2011, 18:50
A ja cały dzień robię wyliczankę: wziąć Mozarin, nie wziąć Mozarinu, wziąć, nie wziąć..
Paranoja :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Thazek 20 paź 2011, 18:53
Siasia, Nie bierz. :D

JA dziś jak miałem zajęcie od samego rana to czułem się zajebiście dobrze.
Rano pojechałem i zakupiłem dwie nowe opony do niuni ;) potem zrobiłem z hamulcami i wróciłem do domu. :P
Jak się ma jakieś zajęcie to jest wyśmienicie ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 20 paź 2011, 18:57
Thazek, wymieniłeś już na zimówki? mój M już wymienił, bo rano są przymrozki no i na lato to już nie idzie.. a w Twoich rejonach pewnie podobnie :P
paradoksy
Offline

Mój dzisiejszy dzień

przez Sabaidee 20 paź 2011, 18:58
Thazek, jakby Ci się robota skończyła to ja mam całą łazienkę do gipsowania. Przyjedź, ożenię Cię z łazienką. Dopiero będzie zaje...ście :P
Sabaidee
Offline

Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Siasia 20 paź 2011, 18:58
Thazek, tak Ci wypadło z wyliczanki, czy masz jakieś uzasadnienie? :twisted:

Tak, dokładnie - jak sie ma zajęcie, to się zapomina o swoich problemach..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

Mój dzisiejszy dzień

przez Laima 20 paź 2011, 19:02
Siasia, mi Mozarin wreszcie pomógł.Pisałam o tym w dziale o lekach.
Nie tyję choć po leku choć tyję dlatego,że apetyt mam większy bo wreszcie wyszłam z depresji.Moim zdanie warto,nawet za cenę tycia.
Laima
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do